Schodołazy dla łódzkich niepełnosprawnych
Schodołazy dla łódzkich niepełnosprawnych
Kochani - ten reportaz jest napisany "troszke" nieszczegolowo.
Pominieto w nim kilka waznych i istotnych szczegolow. To ja
bylem tym meszczyzna na wozku ktory sie nie dostal do
Prezydenta, a wiec nie wszystcy dotarli do urzedu. Schodolazy
nie sa dobrym rozwiazaniem, i o to tutaj chodzi ze za te
pieniadze mozna wybudowac podjazd i zrobic pokoj na parterze do
obslugi osob niepelnosp., ktory lepiej sie sprawdzi niz
schodolaz. Ten kto wnikliwie przesledzi wszystkie szczegoly
zauwazy tez bardzo istotne wady rozwiazania ze schodolazem w
tle. Moge napisac wam dobry tekst na ten temat.
pozdr.
Arkadiusz Aluk

     

  JWC - Bukowińska
czy orientujecie sie czy samo wejscie do naszego budynku/ do windy bedzie w
jakis sposob przygotowane dla wozkow dzieciecych, osob starszych/
niepelnosprawnych? (czy dostrzegacie jakis podjazd czy cos w tym stylu oprocz
schodow na patio?

co do Sylwestra mysle ze bedzie to dobry moment na porzadna impreze,
przynajmniej u mnie nie bedzie ryzyka porysowania parkietu, uszkodzenia
wyposazenia, zbicia zyrandola bo go po prostu jeszcze nie bedzie :-))) Mozemy
sie umowic na wspolny toast np na basenie :-)

  umowa remontowa - reklamacja, uciążliwości itp.
Do czasu odbioru prac zastosowanie znajduje art. 636 k.c., który stanowi, że
zamawiający może żądać zmiany sposobu wykonania zobowiązania i w tym celu może
wyznaczyć odpowiedni termin. Proszę wezwać firmę do poprawienia tych prac w taki
sposób, aby możliwe było korzystanie z podjazdu.
W przypadku odbioru prac zastosowanie znajdzie art. 637 k.c., który stanowi o
prawach zamawiającego w sytuacji, gdy dzieło ma wady. W tej sytuacji można
domagać się ich usunięcia, a jeśli to nie nastąpi, to pojawia się możliwość
żądania obniżenia ceny, a jeśli wady są istotne, to nawet odstąpienia od umowy.
W opisanej sytuacji proponuję powołać się na art. 636 k.c. i wezwać wykonawcę do
poprawienia prac. Z opisu wynika, że wykonawca wiedział, że zmiany mają na celu
przystosowanie nieruchomości dla osób niepełnosprawnych, więc nie może się teraz
tłumaczyć czyjąś zgodą (była oczywiście na piśmie ???). To wykonawca jest
profesjonalistą i ma wiedzieć jak wygląda podjazd.

Pozdrawiam serdecznie,
Marek Janczyk

  Rozkwitną warszawskie dworce PKP
Problemy z poruszaniem się osób niepełnosprawnych i z dziećmi w
wózkach dotyczą chyba wszystkich dworców w stolicy i pod Warszawą.
Zresztą nie tylko dworców. Często nawet zbudowany podjazd nie nadaje
się do użytku, skorzystanie z niego jest przeżyciem hardcorowym.
Jeśli kolej nie ma terenu na zbudowanie np. windy, to może go kupić
(wymienić) z władzami miasta. Tu nie powinno być żadnego problemu,
poza chęcią i pomyślunkiem. Niestety, obiawiam się, że spiesząc się
z remontami na Euro nikt nie pomyśli o dzieciach i
niepełnosprawnych, bo ci przecież według niektórych nie muszą
chodzić na stadiony (wychodzić z domu). I powstaną kolejne kwiatki
jak np. przy rondzie Zesłańców Syberyjskich ze ścieżką rowerową po
schodach i tunelem, w którym nie mieszczą się tiry.
Pozdrawiam,

     

  Nowe wyświetlacze w autobusach MPK
Nowe wyświetlacze w autobusach MPK
Anna Sowa, prezydencki pełnomocnik ds. osób niepełnosprawnych, już przed
rokiem apelowała o wymianę dotychczas używanych wyświetlaczy z numerem linii
i trasą przejazdu autobusu. W piśmie do prezydenta oraz Zarządu Transportu
Miejskiego argumentowała.

Obłudne babsko z tej Sówki ,a czy ktoś kiedyś widział jakiekolwiek pismo
jakie ona napisała ???
A może swoim zwyczajem zaapelule na łamach Wyborczej do społeczeństwa aby jej
te tablice sfinansować, tak jak podjazd dla niepełnosprawnej na
oś.Świętokrzyskim ???

  Władze Lublina głuche na prośbę niepełnosprawnego
Czy tylko głośna afera dotrze do prezydenta?!
www.koziolek.pl, 19.08.2003, 19:08
koziolek.pl/index2.php?op=news&did=2&rid=1&dr=1
Po interwencji Radia Puls prezydent W KOŃCU ODPOWIEDZIAŁ (łaskawca...)

Pismo, które trafiło do prezydenta Lublina, doczekało się w końcu odpowiedzi.
Przypomnijmy: prezydent Lublina nie reagował na prośbę chłopca, który jako
dwulatek wypadł z okna i złamał kręgosłup.
...
Forum Organizacji Osób Niepełnosprawnych skierowało w tej sprawie dwa listy do
prezydenta Lublina. Do tej pory na żaden nie uzyskało odpowiedzi. Jak tłumaczy
rzecznik prezydenta Lublina Tomasz Rakowski, doszło tu do niedopatrzenia.
Najważniejszy jest jednak szczęśliwy koniec - przed szkołą pojawi się
specjalny podjazd dla wózków inwalidzkich.

Twoje Radio Puls

  Zamknięty pokój nauczycielski
U mnie w podstawówce był zawsze otwarty pokój nauczycielski nawet jesli nikogo
w nim nie było. Skutkiem tego były kilkakrotne kradzieże dzienników szkolnych
tudzież rzeczy osobistych nauczycieli. Dlatego dla mnie to nie jest żaden
absurd że drzwi do pokoju nauczycielskiego są zamknięte. Normalna sytuacja
chroniąca dokumenty a zarazem spokój nauczycieli. A opinia kuratora? Szkoda
słów. Niech się zajmie tym że szkoły mają mało pieniędzy,że szerzy się
narkomania i poprawą poziomu nauczania a nie tym że klamka jest nie po tej
stronie drzwi. A nie jest np. absurdem to że w kuratorium jest utrudnione
wejście dla osób niepełnosprawnych? Podjazd w środku i owszem jest ale drzwi
wejściowe są tak ciężkie, że nawet zdrowy człowiek ma problem z ich
otworzeniem! Może tym się powinien zająć i ten dziennikarzyna szukające
sensacji nie tam gdzie trzeba? Czy naprawde nie ma większych problemów na tym
świecie? Pozdrawiam i soldaryzuję się z całym ZSO1 !!

  CO SĄDZICIE O LIKWIDACJI PFRON-u???
Nie to nie do Ciebie Ostry
To do jacka o tych NGO.
Co do informacji to wiem. na zachodzie nawet robią kursy jak szukac informacji
w internecie. Ja akurat nie mam z tym prblemu i powiem że mam pewien pomysł
który parę osób już próbowało nieudolnie robić ale nie widzę jeszcze tego
rezultatu. Może mnie się to uda zrobić może nie i może mnie ktoś wyprzedzi ale
to i tak będzie dobre dla niepełnosprawnych. na razie walczę z barierami w moim
mieście i nawet udało mi się wymusić podjazd do wielkiego centrum handlowego bo
umiałem zainteresować tym media i dziś mogą korzystać z niego nawet matki z
wózkami. Jeśli kogoś to interesuje to chodzi i Poznań - Plaza.

www.pion.pl/informacje.php?artykul=323&dzial=105&PHPSESSID=b4efd1468f8e681859ee34a612a125a7

www.pion.pl/informacje.php?artykul=325&dzial=105&PHPSESSID=b4efd1468f8e681859ee34a612a125a7

  Ustronie Morskie Czy jest tam dostępna plaża?
Hej w zeszłym roku w zejściu na plażę od muszli koncertowej była guma prawie do
samiutkiego morza (najpierw były betonowe płyty, a potem od początku plaży
guma), a na molo był podjazd - co prawda drewniany i trochę niewygodny (bo dość
krótki) ale był i to się liczy. Ja byłem w Ustroniu w 99 roku latem rok czy dwa
później na sylwestra i właśnie w 2005 roku i porównując okres między 99 a 2005 r
zmieniło się wiele na duuży plus. Poza tym plusem Ustronia jest to, że jeżdżą do
niego niskie autobusy z Kołobrzegu - wiele dużo większych miast - np taki
Koszalin - mogłoby z Ustronia brać przykład jeśli chodzi o ułatwienia dla osób
niepełnosprawnych.

  Salon mebli Agata w Łodzi - porazka!
Salon mebli Agata w Łodzi - porazka!
Witam!

Co prawda sytuacja ta nie dotyczy tylko niepelnosprawnych ale takze osob z
dziecmi w wieku "wozkowym" oraz starszych. Oto głowne wejscie do nowiutkiego,
wielkiego salonu meblowego w Łodzi:

img215.imageshack.us/my.php?image=dsc00233tn6.jpg
Oczywiscie na parkingu jest sporo miejsc dla niepelnosprawnych, jak widac -
nikt na nich grzecznie nie parkuje. Tylko co z tego, skoro jakis $%^%%&
umiescil zaraz obok schodki??

Obeszlam dookola polowe salonu - nigdzie nie ma podjazdu. Rozumiem, ze
szanowni architekci uznali, ze brudne raczki dzieci w wozkach pobrudza meble
czy tez elementy dekoracyjne sprzedawane w sklepie, a ludzie majacy problemy z
chodzeniem (starsze osoby, osoby na wozkach, chodzace o lasce) i tak nie
wychodza z domu :[

Nie jestem niepelnosprawna i nie mam jeszcze dzieci, ale jak widze cos
takiego, to mnie normalnie krew zalewa :| Jak mozna byc tak glupim/bezmyslnym
czlowiekiem, zeby zrobic cos takiego? Ile kosztuje podjazd zamiast schodow,
przy zalozeniu, ze buduje sie od nowa wszystko? Czy mozna cos z tym zrobic?

  Ratusz wprowadza opłaty za podjazdy dla niepełn...
bardzo bym chcial pogratulowac wladzom miasta. szczegolnie, ze rok 2003 jest
europejskim rokiem osob niepełnosprawnych. oby tak dalej. niech
niepelnosprawni siedza w domu, nie wychodza z niego. ciekawe czy ratusz placi
sam sobie podatek za podjazd dla niepelnosprawnych. jestem ciekaw co z
podjazdami dla niepełnosprawnych w instytucjach zajmujących sie
niepełnosprawnymi. Szkoda, ze ratusz nie planuje uczccic roku osob
niepełnosprawnych. Panstwo spcjalne ma wydatki wiec nie ma sie czemu dziwic.
Zamiast zajac sie lamaniem barier architektonicznych wprowadza sie watpliwe
moralnie przepisy.

  I edycja konkursu "Tu wózkiem wjadę"
I edycja konkursu "Tu wózkiem wjadę"
11 stycznia 2010 r. rozpoczyna się I edycja konkursu "Tu wózkiem wjadę" mająca na celu dostosowanie budynków i przestrzeni publicznej na terenie Gminy Piaseczno do potrzeb osób niepełnosprawnych promocję miejsc, które przyjazne są dla osób niepełnosprawnych, osób starszych oraz matek z małymi dziećmi w wózkach.

Organizatorem konkursu jest PIASECZNO BEZ BARIER grupa osób nie zrzeszonych pod patronatem Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno.

Zachęcamy mieszkańców Piaseczna oraz właścicieli obiektów o nadsyłanie do 30 kwietnia 2010 na adres mailowy: piasecznobezbarier@op.pl adresów miejsc dostępnych w raz z krótkim opisem o dostępności danego obiektu.

Obiekty oceniane będą według następujących wytycznych:
- płaska nawierzchnia przy wejściu lub podjazd
- winda w obiektach piętrowych ewentualnie pokój na parterze do obsługi klienta
- lekko otwierane drzwi lub obsługa, która oferuje pomoc
- szerokie drzwi, w których może zmieścić się wózek
- przestrzeń wewnątrz, która pozwala na swobodne poruszanie się wózkiem
- dostosowana toaleta

Najlepiej dostosowane obiekty, zostaną odwiedzone przez jury.
Nagrodą w konkursie są dyplomy oraz nalepki "Tu wózkiem wjadę" informujące o dostępności danego obiektu.

Lista miejsc dostępnych ukaże się na stronach internetowych Piaseczna Bez Barier - www.piasecznobezbarier.pl Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno - www.piaseczno.eu oraz w prasie.

  pomoc społeczna w Radzyminie - II p, windy brak...
Nie wszystko można wytłumaczyć małym budżetem i starym budownictwem. Po prostu
trzeba myśleć i urzędy lub referaty częściej odwiedzane umieszczać w miejscach
bardziej dostępnych, a jeżeli chodzi o finanse to wiele projektów na rzecz osób
niepełnosprawnych jest finansowanych z PFRON ( między innymi windy ) tylko
trzeba się o te pieniądze postarać. Był problem z uczniami niepełnosprawnymi w
liceum Norwida i wiecie kto ten problem dostrzegł, właśnie młodzież, nie
nauczyciele, dyrekcja czy samorządowcy. Podjazd do liceum powstał z inicjatywy
kolegów niepełnosprawnego nastoletnich dzieciaków ( pierwsza klasa liceum ).
Może młodzi mają jaśniejsze umysły i lepiej widzą potrzeby innych. A koledze
Rembelowi radzę założyć na jedna nogę but z jakimś obciążnikiem i wejść na
drugie piętro, może wtedy zrozumie co czuje człowiek niepełnosprawny, gdy musi
pokonywać bariery architektoniczne, ale jak to mówią syty głodnego nie zrozumie.

  Z okna Biblioteki Pedagogicznej w Rynku wypadła...
ogrudek junion pasyfik
niech oni juz go zloza
przez ten ich ogrodek byl utrudniony wjazd do empiku
zablokowali wjazd dla osob niepelnosprawnych
mam nadzieje ze za rok juz tego ochydnego ogudka nie bedzie

ta pani menadzer z junion pe kazala sie skarzyc empikowi
a przeciez oni zastawili podjazd, kolo piekne bylo tuz
za koncem zjazdu ...

pozdrawiam junion pe,

  to ja z innej beczki
maugerka napisała:
> Nałóg to jest pewnego rodzaju choroba i oczywiście można ją
> leczyć, ale czasami jest nieuleczalna. Wprowadzanie zakazów palenia wszędzie,
> to tak, jakby przestać np. budować podjazdy dla osób niepełnosprawnych.

To akurat zupełnie nie tak. Jesli idę do urzędu i chcę wejść po schodach, to
zupełnie nie przeszkadza mi podjazd dla wózków, który jest obok. Przeciwnie,
nawet cieszy, bo komuś ułatwia życie, a mnie NIE SZKODZI.

Brak zakazu palenia na korytarzu tego urzędu przeszkadza mi, bo komuś ułatwia
życie (uprzyjemnia raczej), a mnie SZKODZI.

> ale są naprawdę pewne granice tego
> linczowania palaczy!

Dlatego nie linczujmy palaczy! Niech palą sobie w swoich domach, samochodach i
wyznaczonych miejscach. Wszędzie tam, gdzie nie narażają innych na bierne
palenie.

I chyba o to wszystkim przeciwnikom palenia chodzi w tym wątku.

  to ja z innej beczki
libra.alicja napisała:

> maugerka napisała:
> > Nałóg to jest pewnego rodzaju choroba i oczywiście można ją
> > leczyć, ale czasami jest nieuleczalna. Wprowadzanie zakazów palenia wszęd
> zie,
> > to tak, jakby przestać np. budować podjazdy dla osób niepełnosprawnych.
>
> To akurat zupełnie nie tak. Jesli idę do urzędu i chcę wejść po schodach, to
> zupełnie nie przeszkadza mi podjazd dla wózków, który jest obok. Przeciwnie,
> nawet cieszy, bo komuś ułatwia życie, a mnie NIE SZKODZI.
Zauważ, że napisałam dalej:
"Może
dość drastyczne porównanie, bo tak naprawdę niepełnosprawni nie szkodzą zdrowiu"
>
> Brak zakazu palenia na korytarzu tego urzędu przeszkadza mi, bo komuś ułatwia
> życie (uprzyjemnia raczej), a mnie SZKODZI.

Dalej napisałam też, że jestem przeciwniczką palenia w miejscach publicznych, a
za takie nie uważam np. plaży, bo jest to totalnie na wolnym powietrzu. Nie
mówię o tym, że ktoś dmucha mi dymem w nos, bo też tego nie znoszę, ale
generalnie o plażę
A tak naprawdę, to smród spalin tak samo może zniszczyć człowiekowi zdrowie,a
nie każe się ludziom jeździć w miejscach wyznaczonych, bo to po prostu
niemożliwe

  Podjazd dla niepełnosprawnej pani Heleny Maj je...
Podjazd dla niepełnosprawnej pani Heleny Maj je...
Warto podkreślić, że prezydent wszystkich kielczan otrzymuje co roku miliony
złotych z PFRON na realizacje zadań m.in. polegajacych na usuwaniu barier
architektonicznych dla osób niepełnosprawnych - na indywidualne "przypadki",
nie dał ani grosza, gdyż przepuścił pieniądze nie wiadomo na co,
przypuszczalnie "znaczone" pieniądze wymieszał z innymi i podarował placówkom
kościelnym.

  Bajkoland na Podolszycach
Ja osobiście uważam, że wypowiedzi osób wyżej wymienionych (czyt.:Julita) są
niekompetentne. Julito, jak sama napisałaś, byłaś w Bajkolandzie dopiero jeden
raz, i to w dodatku w czasie trwania urodzin starszych dzieci. Może jednak warto
byłoby wybrać się tam w inny dzień? Ja z moim Kubusiem chodzimy tam w każdy
weekend, i osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń do tego placu zabaw. Co więcej,
mój Kubuś bardzo polubił się z Paniami pracującymi w Bajkolandzie. Są to
naprawdę sympatyczne osoby, zawsze miło można porozmawiać. Nie zwróciłaś (jak
sądzę) uwagi na PODJAZD dla niepełnosprawnych oraz na możliwość ich zabawy w
mniejszych basenach, ponieważ (moim zdaniem) kompletnie się na tym nie znasz.
Moja siostrzenica jeździ na wózku inwalidzkim, z powodu paraliżu nóg, i też
przynajmniej raz w miesiącu jeździ z rodzicami do Bajkolandu na ,,terapię"
kulkową (siedzi w basenie z kulkami, które masują jej nóżki. To jedyne takie
miejsce, gdzie wszystkie dzieci (i zdrowe i chore) mają możliwość pobawić się.
Jeśli chodzi o urządzenia, to rodzice są od tego, aby PILNOWAĆ dzieci podczas
ich zabawy (chyba nie czytałaś REGULAMINU Bajkolandu). Dzieci także niszczą
siatki od trampoliny (które, jeżeli byś poprosiła, Pani pracująca zapięłaby
bezpiecznie podczas skakania twojego dziecka), gąbki, przesuwają zjeżdżanie
(które są stosunkowo lekkie) itp.
Dlatego, zanim coś powiesz, lub wygłosisz jakąś opinię, zatanów się dwa razy.
Pozdrawiam,
Beata :)

  Swarzędz ma ogólniak przystosowany dla niepełno...
Swarzędz ma ogólniak przystosowany dla niepełno...
jestem uczniem trzeciej klasy gimnazjum. po ukonczeniu jej chcialen chodzic
do tego liceum. myslalem ze jest tam winda. ale mylilem sie. skoro nie ma
windy to szkola nie jest przystosowana dla osob niepelnosprawnych. jest tylko
jeden podjazd i wszyscy mysla ze jest to szkola przystosowana dla osob
niepelnosprawnych. gimnazjum do ktorego chodze jest winda i jestem z tego
powodu bardzo zadowolony, poniewaz moge pojechac np. do sali informatycznej,
w ktorej wlasnie teraz jestem.
w imieniu moim i innych osob niepelnosprawnych, prosze o postaranie sie
wubudowanie w tym liceum windy.

pozdrawiam
Dawid Nowicki

  Szkola - gdzie chodza Wasze pociechy
od tego roku klasy integracyjne ruszyły ,zrobiono podjazd i windę dla
niepełnosprawnych,na pewno jest jedna integracyjna zerówka i ktokeś starsze
klasy, ale nie wiem dokładnie,które.Klasy są dość liczne ponad 25dzieci ,w
okolicach,jest coraz więcej dzieci,dużo nowych osób się tu osiedla,więc szkoła
ma sporo uczniów, jest po 4 klasy w każdym roczniku, 3 zerówki.Swietlica jest
OK.,mają kilka pomieszczeń, maluchy gdy jest ciepło ,wychodzą na plac
zabaw,dzieci są odprowadzane na lekcje,na obiady,tak,że nie trzeba się
martwić ,że dziecko np. zapomni zjeść obiad.Na świetlicę mogą chodzić do III
klasy.

  Knajpa POŻEGNANIE Z AFRYKĄ- nie radzę
Ja myslę że to nie tylko dysryminacja małych dzieci i ich mam ale osób
niepełnosprawnych poruszających sie na wózkach inwalidzkich. Jesli w sklepie
nie mozna poruszac sie wózkiem dziecięcym to jak zmiesci się tam wózek
inwalidzki. Strasznie mnie wkurzaja takie rzeczy bo to głupota
niewytłumaczalna. Kiedys jak mój synek był mały chciałam wjechac wózkiem do
cukierni osiedlowej, gdzie były dwa wejścia w tym jedno z pieknym podjazdem,
ale wiecie co ? Niestety drzwi z takim wejściem były zamkniete. Jak weszłam i
spytałam po co im podjazd jak i tak zamykaja drzwi to pani powiedziała że jej
wieje. Ja weszłam a wózek zostawiłam na zewnatrz, bo mogłam ale niepwłnosprawny
juz potych schodach by nie wszedł. Oczywiście od tamtej pory nic tam nie
kupujemy. To dopiero chamstwo i głupota.

  Do urny z przeszkodami
Do urny z przeszkodami
Prawdziwym problemem jest brak podjazdow dla osob niepelnosprawnych a nie
brak pomocnika w taksowce, przeciez, gdyby byl podjazd niepelnosprawny moglby
bez problemu zaglosowac bez niczyjej pomocy. Czy akces do lokalu wyborczego
dla wozkow inwalidzkich nie powinien byc ustawowo nakazany ??? Bo jesli nie
to to jest dyskryminacja niepelnosprawnych.
Redaktor odwraca kota ogonem zwalajac cala wine na brak pomocnika
taksowkarza, podczas gdy wiekszosc niepelnsprawnych nie wychodzi nacodzien z
domu, bojac sie przeszkody w postaci najblizszego skrzyzowania.
Mam tylko nadzieje, ze Artur nie glosowal na dotychczasowe wladze swojej
dzielnicy, ktore tak przygotowaly lokal wyborczy.

  Wybory 2006 niedostępność dla niepełnosprawnych
Wybory 2006 niedostępność dla niepełnosprawnych
Jak co wybory wybrałem sie głosować i jak zwyle znów boczne wejście do
akademika gdzie jest podjazd (jest to wjazd do ssypu ale można tamtędy
przejść na korytarz) było nie oznakowane i nie otwarte. Mówię o okręgu
wyborczym nr 91 przy ulicy Piątkowskiej (w akademikach). Co wybory jest to
samo. Takie pytanie za co szanowna komisja zgarnia kasę? Za bezmyślność?
Przecież nie wiele zachodu potrzeba aby drzwyi były uchylone i wisiała
karteczka przyklejona do ściany z napisem "wejście dla niepełnosprawnych".
Nie potrzeba tam rzadnego angażowania osób trzecich ani jakiejkolwiek innej
inicjatywy. Sala wyborcza nie jest przy wejściu i komisja nie widzi kto stoi
przed wejściem. Nie można też liczyć że "ktoś podejdzie i powie" bo tak to
niepełnosprawny może stać kilka godzin bo akurat nikt nie pójdzie i co?

Jestem zawiedziony poziomem komisji tym bardziej że powiedziałem im o tym
przy odbiorze karty i mimo iż siedziałem chyba z 10 minut zastanawiając się i
wypełniając karty to i tak nikt się nie pofatygował żeby coś w tej sprawie
zrobić "w między czasie" Poprostu "trzeba by zrobić i tyle" To ja musiałem
iść i prosić się pani portierki o klucze od bocznego wejścia. Nikt z komisji
nie zareagował a po moim wyjściu drzwi ponownie zamknięto. W bloku przy os.
powstańców warszawy 9 mieszka mnóstwo osób niepełnosprawnych (praktycznie
cały parter) i jest to właśnie komisja tego osiedla więc tym bardziej powinna
być na to wyczulona a jest jak zawsze niestety.

  Wszyscy mają wybór, uczeń na wózku - nie
widzisz osoba niewidoma wejdzie po schodach - osoba na wózku już nie, co nie znaczy że ktoś jest lepszy lub gorszy. niestety większośc miejsc uzyteczności publicznej w mieście nie jest dostosowana dpo potrzeb osób niepełnosprawnych - nie tylko szkoły. albo udają dostosowanie.
Przykład: Urząd Miejski - na najwyższe piętro tylko po schodach
PSP nr 28 - sliczny podjazd - tylko do parteru - dalej same schody, toaleta na parterze maleńka, zdrowej osobie trudno się obrócic wózek się nie zmieści
większośc radomskich lokali odgradza kilka schodków.
Ale rzeczywiście racja - nasze miasto nie lubi osób niepełnosprawnych niezależnie od stopnia i rodzaju niepełnosprawności.

  Udrożnić miasto dla dziecięcych wózków
Udrożnić miasto dla dziecięcych wózków
Na początku kilka słów wyjaśnienia :) "PIASECZNO BEZ BARIER" jest projektem,
który zainicjowała Edyta Banasiewicz. Obecnie współpracuje ze stowarzyszeniem
Piaseczyńska Grupa Obywatelska. PGO jest organizatorem debaty, którą
przygotowuje Edyta i ja (jestem współzałożycielem PGO).
Co do samej dyskusji. Należy zmieniać naszą rzeczywistość na lepszą. Musimy
ułatwiać mamą wychowywanie dzieci. Samo macierzyństwo nie jest łatwe, więc czemu
jeszcze otaczający świat ma dodawać im problemów.
Jestem przekonany, że mamy stojące przed autobusem, tramwajem itd, które
rozglądają się za pomocą nie oczekują tego, że ktoś domyśli się aby pomóc. Boją
się po prostu, że poproszą o wniesienie wózka i spotkają się z brakiem
odpowiedzi i pomocy (widziałem wiele razy). Rozglądają się długo bo szukają osób
życzliwie wyglądających.
Co do sytuacji osób niepełnosprawnych. Ustawa" Prawo budowlane" nakazuje
przystosowanie budynków użyteczności publicznej do potrzeb niepełnosprawnych.
Niestety ten zapis jest ignorowany. Z tym między innymi chcemy na terenie
Piaseczna walczyć. Tak na marginesie. Jak powstają już podjazdy to zupełnie nie
przydatne. Odkryłem ostatnio w Piasecznie podjazd, który na oko, jest ustawiony
pod kątem 70 stopni...

  Kierowcy, nie blokujcie zatok autobusowych
Dokładnie zatoka przystankowa jest do zatrzymywania się tylko
autobusów
! Innym zabraniają tego przepisy i koniec! Nawet nie
wiem, czy nie grozi za to 100 zł mandatu? Zatoki autobusowe są
budowane tylko i wyłącznie dla nich, by zwiększać bezpieczeństwo
wysiadających i wsiadających do autobusów oraz by autobusy nie
blokowały ruchu ulicznego. Już nie raz były wypadki, że np. na tył
stojącego autobusu najechał ktoś gdy on nie stał w zatoce. Tylko że
połowa kierowców w Płocku ma to głęboko w d… i myślą, że zatoka
autobusowa to parking! Nie mówiąc o tych którzy parkują też na
chodniku przy takich zatokach utrudniając podjazd tych pojazdów na
przystanek oraz wsiadanie i wysiadanie pasażerom! Nie wspominając
już np. osób niepełnosprawnych.
np. sytuacja jaka ciągle panuje na ul. Spółdzielczej
plockibus.w.interii.pl/forum/DSC00500.jpg.JPG cały chodnik
jest zastawiony, wszyscy sobie wjeżdżają, wyjeżdżają zatrzymują,
wolna amerykana! A pasażer w środku tego ledwo widoczny stojący już
na ulicy! (zdjęcie zostało wykonane z autobusu, ale nie przez
kierowcę!).
Pozdrowienia dla wszystkich Pań kierujących autobusami w Płocku :-)

  czy są u was ułatwienia dla mam z wózkami?
Miasto jakieś 30 000 mieszkańców ściana wschodnia, US drugie piętro strome
schody brak windy do budynku do wejścia głównego 4 schodki brak podjazdu. Poczta
główna w tymże mieście, schodków kilkanaście przy wejściu bez podjazdu, jest
dzwonek dla osób niepełnosprawnych. Krawężniki w wielu miejscach podjazdy są ale
bardzo wąskie i wózek dziecięcy ledwo się mieści a nie wyobrażam sobie jak ma
się zmieścić wózek inwalidzki. Wiele sklepów dla matki z dzieckiem w wózku jest
niedostępnych bo albo schody, albo są zbyt małe by wjechać wózkiem do środka.
Urząd miasta i gminy, jest podjazd ale problemem jest wjechać z powodu bardzo
ciężko otwierających się drzwi, wąski korytarz, jeśli jest kobieta z wózkiem to
blokuje praktycznie przejście. Dlatego gdy muszę się wybrać do któregoś z owych
niedostępnych z wózkiem miejsc to zabieram dziecko w chustę lub Mai Teja. Dodam
jeszcze, że na Dworcu Głównym PKP w Lublinie zjechanie na perony lub wydostanie
się z peronów wymaga bardzo silnych rąk, bo niby windy są ale jeszcze nigdy nie
udało mi się z nich skorzystać zawsze uszkodzone. Moje miasteczko nie ma
komunikacji miejskiej, ale w Lublinie na rozkładach jazdy autobusy
niskopodłogowe są oznaczone.

  Białystok w końcu się odkorkuje
"kładki są utrudnieniem dla np. osób starszych, dzieci, niepełnosprawnych ,
rowerzystów, matek z wózkami z dziećmi itd."

rafale, nie zawsze tak być musi jak opisałeś. jeżeli podjazd na kładkę jest
łagodny - utrudnienia są znikome. ale oczywiście zdarzają się tez takie
przypadki, jak na wysokości ulicy oliwkowej, że kładka ze schodami jest po
prostu przez ludzi omijana. w ciągu kilku lat widziałem tam zaledwie 2 osoby.
wola przekraczać ruchliwą ulicę, niż tarabanic się po tym architektonicznym bublu.
przy zwierzynieckiej też jakby wyobraźni zabrakło.

  Bielsko: Ładne schody nie dla inwalidów
Przy Urzędzie Miejskim w Bielsku-Białej działa od lat Społeczna Rada
ds. Osób Niepełnosprawnych. Jakiś czas temu członkini tej Rady
(Szefowa Związku Inwalidów Narządu Ruchu) podnosiła tę kwestię
nieprzystosowania schodów - wniosek - nikt z nimi nie konsultował
tej sprawy. Skoro nie widzisz możliwości technicznych rozwiązania
tego problemu należało przekazać sprawę samym niepełnosprawnym, aby
znaleźli rozwiązanie.
Dam Ci Przykład: Szwecja. W jednym małym miasteczku portowym nie
dostałem się jedynie do jednego sklepu. Reszta wszystko dostępne.
Nawet do każdej drewnianej budki w porcie był podjazd. A teraz
najlepsze miasteczko było usytuowane na zboczach góry.
Tam ludzie usiedli i główkowali, tak długo aż znaleźli rozwiązanie
problemu.
Przyznasz sam, że skierowanie sprawy do tej Rady i jeśliby opinia
była zgodna z Twoją tzn. brak możliwości technicznych - ukróciłoby
spekulacje na ten temat. Dopiero wtedy można by powiedzieć - nie da
się. Nikt wówczas z niepełnosprawnych nie podnosiłby tego problemu w
mediach. Sprawa byłaby wówczas zamknięta.

  Masz głos, masz wybór
lew1961 napisał:

> W dniu 11 kwietnia 2007 roku w Karkonoskim Sejmiku Osób Niepełnosprawnych
> odbyło się spotkanie koordynacyjne uczestników akcji „Masz Głos, masz wyb
> ór”
> organizowanej pod egidą Fundacji im. Stefana Batorego i Stowarzyszenia Szkoła
> Liderów. Jelenia Góra (po Krakowie i Warszawie) bije w Polsce wszelkie
> rekordy jeśli chodzi o wolę patrzenia lokalnej władzy na ręce. Aż pięć
> organizacji zgłosiło akces do przeprowadzenia publicznej debaty z Prezydentem
> Miasta i późniejszego monitoringu realizacji zobowiązań zapisanych w
> ewentualnej pisemnej deklaracji przez dr Marka Obrębalskiego. Uczestnikami
> akcji są: Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, Ruch Ochrony Praw
> Obywatelskich i Walki z Korupcją, Stowarzyszenie Osób Bezrobotnych,
> Stowarzyszenie Ośrodek Edukacji Makrobiotycznej i Stowarzyszenie Wspólne
> Miasto, przy czym tylko dwie pierwsze mają status organizacji pożytku
> publicznego, a ostania czyli Wspólne Miasto z racji konfliktu interesów nie
> może prowadzić monitoringu działań samorządu jeleniogórskiego mając w nim
> swoich radnych. Pierwszą debatę, na którą organizatorzy serdecznie zapraszają
> mieszkańców, zaplanowano w „Sali Nowej” JCK przy ul. 1-go Maja 60 w
> dniu 27-
> 04-2007 (tj. piątek) o godz. 17:00...

Jelenia Góra (po Krakowie i Warszawie) bije w Polsce wszelkie
rekordy jeśli chodzi o wolę patrzenia lokalnej władzy na ręce.

No wlasnie,czy to nie pan NG czepial sie zony pana Jakubca za "nielegalny
"podjazd dla inwalidow??

  uczlenie dla niepełnosprawnych
UAM - przystosowany tak sobie. Od dłuższego czasu mówi się np. o konieczności
zamontowania wind w budynkach Wydziału Nauk Społecznych i Wydziału Studiów
Edukacyjnych. Jeśli ktoś ma problemy z poruszaniem się, trzeba niestety
sprawdzać, jak wygląda sytuacja z windą w przypadku konkretnego budynku.
Collegium Novum, Międzychodzka, Collegium Historicum - mają windy, ale do
wszystkich budynków prowadzą spore schody i, o ile dobrze kojarzę, nie ma
podjazdów (ale mogę się mylić, nie zwracałam uwagi :( ). Collegium Cegielskiego
jest dobrze przystosowane (pomińmy już fakt, że winda lubi się psuć ;)). WNS i
WSE - fatalnie, choć i tu coś się zmienia, np. wybudowany był podjazd do
jednego z budynków, a sale wykładowe w nowym budynku E mają też wejścia z
parteru. Podejrzewam, że dobrze przystosowane jest Morasko - sama windy tam nie
widziałam, ale to nowe budynki, powinna być. Nie ma windy na ul. Fredry i chyba
nie ma w Iuridicum. Jak wygląda sprawa stypendiów itd., nie mam niestety
pojęcia, nie wiem też, czy są jakieś zasoby biblioteczne przeznaczone dla osób
niewidomych. Jeśli chodzi o akademik, to studenci niepełnosprawni mogą mieszkać
w pokojach 1-os. w Jowicie.

Potwierdzam, że KUL jest podobno bardzo przyjazny dla osób niepełnosprawnych,
zwłaszcza niewidomych.

  Warszawa może być bez barier
Warszawa może być bez barier
prponuję zająć się także domami kultury, wiem, że potrzeb jest dużo,
ale np. dom kultury sąsiadujący ze szkołą integracyjną nie jest w
ogóle dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nie rozumiem
tego, znam taki przykład z autopsji, Zespół Wolskich Placówek
Edukacji Kulturalnej przy ul. Brożka w Warszawie. Są pieniądze na
farby do pomalowania ścian, na nowe podówjne drzwi do budynku, a nie
ma pieniędzy na zwykłay podjazd dla wózków - tyle by wystarczyło,
aby kilkoro dzieci zaczęło uczęszczać na zajęcia. Najgorsze jest to,
że nikt się tym nie przejmuje, rozmawiałam z panią dyrektor,
przyznała mi rację i nic poza tym, wspomniała jeszcze że starali się
o kasę dwa lata temu, ale jakoś nie wyszło... W urzędzie odsyłanie,
z Solidarności na Bema, z Bema na Solidarności, a dzieci mogą tylko
popatrzeć jak ich zdrowi koledzy wygrywają konkursy plastyczne...

  Nie widzę, nie mogę zagrać w "Milionerach"
> To co proponujesz? Do gazu ich, czy pod ścianę?
> O jakich kosztach mówimy? Podjazd zamiast 3 schodków przed
> wejściem do budynku, drzwi o 10 cm szersze, niżej umieszczone
> okienko w urzędzie i uchwyt w ubikacj i? To są te ogromne koszty,
> które musi ponosić społeczeństwo?

To Ty proponujesz nie on. Ale czy rządanie dostosowania parku
linowego na potrzeby osób niewidomych czy inaczej niepełnosprawnych
nie uznałbyś za szaleństwo? Czyli jednak jest granica.
Są sprawy gdzie dostosowanie dla potrzeb niepełnosprawnych jest
obowiązkowe, są sprawy gdzie było by to miłym gestem, ale są takie
gdzie jest to czystym szaleństwem. Można dyskutować, które należy do
której grupy podzielić ale negowanie samego podziału świadczy o
niepełnosprawności bynajmniej nie somatycznej.
Jeżeli uważam za zabranianie wchodzenia do hipermarketów osób z
psami przewodnikami za szczyt chamstwa. Czy nie przystosowanie do
potrzeb niepełnosprawnych obiektów użyteczności publicznej (powinny
być obowiązkowo nowe, a stare w kolejności od tych najczęściej
odwiedzanych). To już przystosowanie jakiejś zabawy dla osób
niepełnosprawnych to już tylko miły gest a nie obowiązek.
Ostatecznie dlaczego niewidoma osoba miała by móc, a dziecko już
nie? A problem osób chorych na serce - powinni mieć zespół
reanimacyjny na zapleczu? Ostatecznie człowiek może żyć bez takich
zajęć tak jak 99% ludzi zyje bez wspinania się po Himalajach (w
ramach równouprawnienia zarządajmy windy na MT. Everest).

  Przejazd Bryczkami nad Morskie Oko
Przejazd Bryczkami nad Morskie Oko
Witam

Mam do Wszystkich wielką prośbę. Nasze Stowarzyszenie tj. Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych "Nadzieja” w Libiążu zamierza zorganizować w Czerwcu 2009 wycieczkę dla niepełnosprawnych z opiekunami do Zakopanego. Chcielibyśmy zorganizować przejazd bryczkami nad Morskie Oko. Szukamy kontaktu z przewoźnikami zakopiańskimi osobami/firmami zajmującymi takim dowozem. Czy możecie nam coś w tym temacie pomóż lub podpowiedzieć?
Interesuję nas również czy jest alternatywna możliwość dotarcia do MO. np. Busem przystosowanym do Osób Niepełnosprawnych. Czy tylko "Bryczkami" i ile wynosi koszt przejazdu. Ile Osób może zabrać Bryczka. W naszej wycieczce będzie uczestniczyć kilka osób na wózkach. Czy istnieje możliwość zabrania wózka na bryczkę?

Chcielibyśmy również zapytać o nocleg. Czy na terenie Zakopanego istnieją schroniska/hotele/hostele przystosowane do osób niepełnosprawnych tj. podjazd do budynku głównego, przystosowane łazienki(WC, prysznic). W miarę możliwości prosimy o namiary na takie schronisko.
Kontakt: poborowski@onet.eu gg:1349097

Z góry dziękujemy za informację!!!

  Intrygujący podjazd dla inwalidów przy III LO w...
Intrygujący podjazd dla inwalidów przy III LO
Tak się składa, że ta szkoła potrzbuje kapitalnego remontu jeśli chodzi o
przystosowanie do potrzeb osób niepełnosprawnych. Jak narazie z powodu braku
m.in. podjazdów na schodach wewnątrz szkoły często uczniowie różnych klas
przenoszą się z pietra na dół i odwrotnie, albo noszą tych biednych ludzi na
wózkach w górę i w dół. To często opóźnia czas rozpoczęcia zajęć i powoduje
spory chaos. Mam nadzieję, że może władze miasta w jakiś sposób wspomogą tę
szkołę by możnabyło przeprowadzić remonty.

  Podjazd do integracji
Podjazd do integracji
Super kampanie za super pieniądze dla ...sprawnych agencji reklamowych i TVP
Czy ktoś słyszał o kampani w której mówi się że ruszył Pegaz i osoby
niepełnosprawne mogą otrzymać pomoc celową na zakup komutera, czy wózka
elektrycznego. Czy ktoś widział plakaty mówiące że można dostać środki na
adaptację mieszkania? No cóż jeżeli Warszawski MOZIRON mieści się w budynku
niedostosowanym do potrzeb osób na wózkach
portal.idn.org.pl/idn/prawoiurzond/urzond/galeria%20zdjec/Powiatowy%20osrodek%20zatrudnienia%20i%20rehabilitacji
to o jakich działaniach likwidacji barier w mieście jest mowa! Trzeba wydać
unijne pieniądze a kampanie medialne są rozliczane bez problemu. Tylko czy o
to chodzi by wspierać tych co zarabiają na niepełnosprawnych czy pomagać w
pokonywaniu niepełnosprawności tym którzy chcą godnie żyć mimo wszystko.

  Budowa pensjonatu - jakie wymogi dla niepelnospraw
Budowa pensjonatu - jakie wymogi dla niepelnospraw
witam, jestesmy z mezem w trakcie projektowania pensjonatu i chcielibysmy jego czesc przystosowac dla potrzeb osob niepelnosprawnych. Jestesmy w tym temacie zupelnie zieloni i dlatego oczekujemy pomocy od osoby obeznanej z tematem, lub namiarow na instytucje, ktora udzieli pomocy.
Wiadomo, latwy podjazd do drzwi wejsciowych (pochylnia), szersze drzwi, ulatwienia w lazienkach ale tu chodzi o konkrety, wymiary.
3.07 wyjezdzam na 5 dni bez dostepu do internetu ale po powrocie na pewno sprawdze czy sa jakies odpowiedzi i odpisze.
Moj adres iza@hurtowniaabc.pl
Za wszelka pomoc bardzo z gory dziekuje.

  Ranking szkół nauki jazdy w Lublinie
Jak do chwili obecnej to wydaje mi się że najlepsza jest Szkoła Nauki Jazdy
"KULKA", Po I-sze wspaniale wyposażona w sale wykładowe, skomputeryzowana., po
2-gie: młodzi instruktorzy, doświadczeni wykładowcy, rzetelny lekarz; po 3-cie:
jedyny przystosowany dla osób niepełnosprawnych w pełnym tego słowa znaczeniu
(obiekt przystosowany, samochód, podjazd, intruktorzy wrażliwi itp), po 4-te:
przygotowuje kierowców do pracy w Anglii na autobusach angielskich piętrowcach
wraz z nauką języka angielskiego, po 5-te" kursy na wszystkich pojazdach
poruszających się po szosach, po 6-te: program Unii Europejskiej dla młodych
rolników na podnoszenie kwalifikacji: po 7-me: kształcenie osób bez pracy z
funduszu Biura Pracy itp itd, czy jest taki drugi Ośrodek?

  Zrzućmy się na wózek dla Krzysia
Witam:)

Przede wszystkim wyrazy prawdziwego szacunku dla Mamy Krzycha:) wiem, ze to
banalne, ale tacy ludzie jak Pani budza szczery usmiech na twarzy:)

Mantis - rozumiem twoj tok myslenia, faktycznie warto walczyc o dofinansowanie
bo faktycznie mozna w wielu dziedzinach uzyskac pomoc dla osob
niepelnosprawnych. Jest tylko jedno ale...
Uwazam, ze w takich kwestiach warto sie wypowiadac z wieksza delikatnoscia i
zrozumieniem. Mozemy traktowac to sprawa bezosobowa - Pani X wychowuje syna Y,
ktory jest niepelnosprawny. Pani X nie wykorzystala wszystkich szans, wiec
popelnila blad.
Tylko to sa zywi ludzie. Jasne, przegapila sprawe... Ale czy wystawiajac komus
cezurke na pol strony nie przegapiamy tego, co dana osoba dokonala w swoim
zyciu do tego momentu? Latwiej ferowac wyroki, dawac dobry rady majac zdrowie i
odpowiadajac tylko za siebie. Trudniej, gdy trzeba kogos na wlasnych rekach
(doslownie) przeniesc przez cale zycie.
Nie obrazaj sie Mantis, ot - za sucho podszedles do sprawy:)

A zbiorka tak czy inaczej ma sens - chociazby na ten wyciag, podjazd czy co tam
jeszcze bedzie potrzebne. PFRON jesli da, to zapewne nie na wszystko i nie od
razu. A - jak slusznie zauwazyles - kregoslup nie wszystko wytrzyma.

Czy jest jakas szansa na kontakt z autorka artykulu albo Pania Kasia Brodala?
Chcialbym dowiedziec sie jak dokladnie wyglada sytuacja, jesli jest taka
mozliwosc. Moj mail to canemuto@gazeta.pl. Dzieki:)

  miasto przyjazne mamie z wózkiem - fikcja??
Myślę, że najważniejsze jest uświadomienie wszystkim, że miasto bez barier jest
w interesie każdego mieszkańca a nie tylko osób niepełnosprawnych czy też matek
z małymi dziećmi.
TO co dziś nie jest dla mnie barierą w każdej chwili może sie nią stać i zostanę
"uwięziona" we własnym mieście.
Mogę np złamać nogę, mieć wypadek i zostać niepełnosprawnym, może urodzić mi sie
dziecko czy też po prostu się zestarzeć a wtedy proste wejście do autobusu może
być problemem.
Ważne jest też by przy przystosowywaniu przestrzeni pozbyc się protekcjonalnego
podejścia "My wiemy co będzie dla Was dobre" i popytać np środowiska osób
niepełnosprawnych jak te rozwiązania powinny wyglądać.
A wtedy znikną absurdy w stylu - jest podjazd ale za cholere nie pasuje do
rozstawu kół, albo jest zbyt stromy, albo są uchwyty w toalecie dla osób
niepełnosprawnych które uniemozliwiają wjechanie wózkiem i trzeba by z nich
korzystać przy otwartych drzwiach.
Najważniejsze jest pamietanie, że ja też najprawdopodobniej będę kiedyś w życiu
w takiej sytuacji, że mi lub moim bliskim będą te bariery utrudniać życie.
Pytanie dla mnie na dzień dzisiejszy jest jeszcze jedno - co robi nadzór nad
wszelkimi inwestycjami - dlaczego o tym aspekcie budowy tak często się nie
pamięta już na etapie projektów?
Trzeba uświadamiać i mówić o tym - kropla drąży skałę.

  Jak zmieni się teren wokół zalewu
Jak zmieni się teren wokół zalewu
No no no panie Wójcik abyś pan nie wymyślił kładki dla niepełnosprawnych
takiej jak te nowe przy Sienkiewicza ,bo tamtych to nikt na wózku nie pokona.
Ktoś zapomniał o prawie budowlanym i przepisie mówiącym ile stopni nachylenia
powinien mieć podjazd ,nie mówiąc już o stapniach przy tych kładkach.
A co na to pani Anna Sowa pełnomocnik prezydenta do spraw osób
niepełnosprawnych ,czy już przejechała swoim wózkiem przez te kładki ,wątpię.

  Jak radzić sobie z wózkiem i dzieckiem?
> Niestety, przejścia, o któych Pani pisze, były budowane dość dawno, kiedy nie
> tylko nie obowiązywały obecne przepisy o dostępności takich obiektów dla osób
> niepełnosprawnych, ale wyboraźnia projektantów i budowniczych też mocno
> szwankowała.

O, to teraz już nie szwankuje? A ten podjazd do Kładki Piaskowej to projektował
ktoś z wyobraźnią? Tak wąski, że jeśli ktoś schodzi z góry, to na dole trzeba
zaczekać bo się nie wyminą po drodze. A na górze zwrot o 180 stopni nie wiadomo
po co, bo projektant wylot podjazdu skierował w kierunku przeciwnym niż kładka.
Pozdr
Darek

  Dlaczego nie dbacie o osoby niepełnosprawne?
Dlaczego nie dbacie o osoby niepełnosprawne?
Do PKS-u i innych firm autobusowych.
Dlaczego nie dbacie o osoby niepełnosprawne?

Chociażby w Łodzi na dworcu PKS (jeżeli to miejsce można nazwać dworcem):

1. Na stanowiskach nie ma wiat, brakuje ławek, nie ma podjazdów z poręczami
ułatwiających wsiadanie do autobusów. Przy okazji dygresja: w jednym z krajów
europejskich widziałam taki podjazd, który podstawiał pod drzwi kierowca na
przystankach, żeby łatwiej było wysiadać i wsiadać :)

2. W najbliższej okolicy nie ma toalety dostosowanej dla osób
niepełnosprawnych. Przybytek taki powinien być czynny całą dobę, ponieważ już
kilka autobusów kursuje w nocy.

3. Dostęp do kas i informacji jest niemożliwy dla osób poruszających się np.
na wózkach.

4. Brakuje porządnej informacji o odjazdach i przyjazdach (duże napisy,
wyraźne komunikaty głosowe).

5. Poza tym ogólna uwaga: na tym terenie wciąż włóczą się podejrzanie
wyglądające typki, a to chcą "nie na piwo", a to chcą "pomóc" nieść bagaż, a
to po prostu zachowują się wulgarnie. Czyżby dworzec nie posiadał stałej ochrony?

Ludzie, przecież żyjemy w XXI wieku i chcemy aby Łódź nazywano cywilizowanym
miastem, prawda? Z tego dworca dużo osób niepełnosprawnych udaje się na
leczenie sanatoryjne (Kołobrzeg, Ciechocinek, Busko, Kudowa, Krynica, itp.).
Większość z nich okrutnie się meczy takimi "podróżami".
Nie mówmy, że brakuje na to pieniędzy. Gdyby autentycznie poprawiono warunki
podróżowania (patrz wyżej) nikt by nie miał nic przeciwko np. 5% podwyżce cen
biletów.

  Konsultanci ds. osób niepełnosprawnych w krakow...
Konsultanci ds. osób niepełnosprawnych w krakow...
Przewodniczący M. Gilarski niech mówi za Swoją dzielnicę, albo niech zwiedzi
inne. W Dzielnicy XV Mistrzejowice od samego początku istnieje (budynek
postawiła rada 15) podjazd wraz z poręczam, a biuro zlokalizowane jesr na
parterze (w drzwiach nie ma progów). Dodadkowo pragnę poinformować
przewodniczącego Ósemki, że na terenie Mistrzejowic z inicjatywy (Zadania
powierzone i priorytetowe) Rady Dzielnicy XV w 15 miejscach wubudowano schody
wraz z podjazdami i poręczami. W dalszym ciągu planujemy kolejne.Warto
przyjechać i obejrzeć. Swoją drogą Konsultanci są potrzebni, ale czy napewno
do wskazywania lokalizacji podjazdów? To po co Radni dzielnicowi?

  Rodzice protestują przeciwko przeprowadzce ogól...
Szkoła musi się przenieść choćby ze względów finansowych, jednak system
przenoszenia się jest trochę źle pomyślany. Jeśli szkoła nie otrzyma informacji
o uchwale rady miejskiej (tzn. rada miejska przełoży rozpatrzenie sprawy szkoły
na późniejszy termin) dotyczącej przenoszenia szkoły do końca stycznia nie
będzie wiedziała co mówić uczniom chętnym na przyjście do szkoły. Nie będzie po
prostu wiedzieć co z nią będzie.
Odnośnie reakcji zainteresowanych: Uczniowie w XV LO źle odbierają przenosiny -
co jest zrozumiałe. Jednak nauczyciele dobrze to odbierają, co zrozumiałe jest z
oczywistych względów.
Teoretycznie nic się nie zmieni pomijając nowe miejsca w "dobrej" szkole, jednak
duży problem będą mieli uczniowie chodzący do klas integracyjnych. W budynku XV
LO jest podjazd dla wózków, nie ma schodów (z wyjątkiem jednych, prowadzących do
szatni i niektórych sal lekcyjnych, które już (schody) stanowią problem dla
niepełnosprawnych. Inni uczniowie muszą ich nosić.) co jest dobre dla osób na
wózkach. Natomiast w gimnazjum przy wejściu są schody, dalej wąskie przejścia,
schody do szatni, schody w holu, schody na pierwsze piętro i schody na drugie
piętro. Strasznie to utrudni poruszanie się osób niepełnosprawnych - będą
musiały być wnoszone przynajmniej cztery razy (do szkoły, w holu, do szatni i z
szatni) jednak liceum ma lekcje na najwyższym piętrze więc dochodzą do tego dwa
piętra.
Idealnym, moim zdaniem, rozwiązaniem było by opóźnienie przenoszenia XV o rok,
by osoby niepełnosprawne mogły ukończyć szkołę w dobrych warunkach, jednak nie
wiem czy to możliwe.

  Mała Danka w Szwajcarii.....
Wczoraj wieczorem telefon od znajomych z tej samej miejscowosci co my,ze
wlasnie przybyli do Zurichu.Nie widzielismy sie przed wyjazdem i oni od innych
znajomych dowiedzieli sie o naszym pobycie.A przyjechali na slub Polki
wychodzacej za maz za Chinczyka czy Taitanczyka - nie zrozumialam. Mamy sie
spotkac i pogadac przy piwku.
A pogoda jest cudna,zeby nie przeboje z psem to byloby cudnie.Psisko kochane w
domu,ale na spacerze glupi - pewno jeszcze nie wszysto po polsku rozumie.
Denerwuje mnie to ze nie mam polskich znakow i czasem glupoty wychodza.
powiem Wam,ze swiat w pigulce jest w Zurichu.Wszystkie kolory i odcienie
skory.A jakie ubrania,oczywiscie takie normalne tez,ale i bajeczne murzynskie i
sari i dziwne panie w toaletach jak z portretow.Moglabym siedziec i patrzec -
tylko za migdalacymi sie panami nie przepadam, a jest ich sporo.
A slubny chyba dostanie zeza lub urwania glowy - jest cieplutko, na trawnikach
porozbierane dziewczyny w symbolicznych strojach,no i chlopisko napatrzec sie
nie moze
A,ciekawostka - jest tu kapielisko tylko dla pan - ma chyba 100 lat z okladem -
panom wstep wzbroniony.
I cos co mnie i wzrusza i gniewa -
wzrusza,ze tak wiele osob mocno niepelnosprawnych nie siedzi w domu,sa
wszedzie,maja wspaniale wozki,a gniewa,ze u nas ciagle walka o wjazd na chodnik
czy podjazd to prawdziwa mordega.
Pomimo,ze jestem tutaj kolejny raz nie moge sie napatrzec pieknym
kamienicom,wykuszom.Pozdrawiam teraz i c.d.n.

  Proszę zobaczcie !!!!!
Dzieki za info.
Tak przy okazji przypomniało mi się jak oglądałam w tv reportaż o tym jak to
teraz swiat się dostosowuje do potrzeb osób niepełnosprawnych. Na jakimś
uniwersytecie, bodajże Warszawskim zainstalowano windy dla osób na wózkach w
całum budynku, ale nie przewidziano, ze osoba na wózku musi jakoś do budynku
wjechać, zeby skorzystać z tych wind. Schody wejsciowe sa tak strome, że nie
ma szans wjechać na nie żadnym wózkiem, a chyba nie pozwolono na zrobienie
żadnego podjazdu zeby nie zakłócac harmonii architektonicznej frontu budynku.
Inna sprawa. W jakims budynku też zamontowano windy dla niepełnosprawnych, z
tym szczegółem, ze przycisk przywołujący windę umieszczono tylko na pierwszym
piętrze. Z parteru nie można windy przywołać, można tylko nią zjechac z piętra
na parter, tylko .... jak się na to piętro dostać?

Trzeci przykład który zapamiętałam. W budynku jakiejs bodajże fundacji na
rzecz ludzi niepełnosprawnej, czyli niejako "w domu", zamontowano tak stromy
podjazd dla wózków, ze zjeżdzając z niego inwalida musi z całej siły hamowac
trzynając rękami kółka wózka. Jedna osoba nie miała tyle siły ile trzeba i nie
wyrobiła z hamowniem - wpadła na znajdujace się przed schodami szklane drzwi.
Poza tym, ze się pokaleczyła , obciązono ją jeszcze kosztami naprawy drzwi.
Takich przykładów bezmyślnosci i półśrodków w naszym kraju było w tym
reportażu wiecej, ale nie pamiętam już.
Fajnie jest. :/

  Nie ma szkoły średniej dla gimnazjalisty przyku...
Chciałbym podkreślić, że istnieje w Poznaniu szkoła niemal w
100% przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Jest to XV
LO IM PROF. W. DEGI. To szkoła parterowa (jedynie sala
informatyczna znajduje się w podziemiu), posiada wygodny podjazd
dla niepełnosprawnych. W tym roku jest w niej przynajmniej 3
uczniów stale poruszających się na wózkach i nie mają oni
problemów z nauką w szkole - otrzymują wszechstronną pomoc
nauczycieli i uszniów.

  Nie ma szkoły średniej dla gimnazjalisty przyku...
No wiec jest taka szkola
Gość portalu: @lex napisał(a):

> Chciałbym podkreślić, że istnieje w Poznaniu szkoła niemal w
> 100% przystosowana do potrzeb osób niepełnosprawnych. Jest to XV
> LO IM PROF. W. DEGI. To szkoła parterowa (jedynie sala
> informatyczna znajduje się w podziemiu), posiada wygodny podjazd
> dla niepełnosprawnych. W tym roku jest w niej przynajmniej 3
> uczniów stale poruszających się na wózkach i nie mają oni
> problemów z nauką w szkole - otrzymują wszechstronną pomoc
> nauczycieli i uszniów.

Trzeba to tylko rozreklamowac zeby rodzice uposledzonych sie dowiedzieli.
Ja mysle ze obawy dyrekcji ze szkol zwiazane z wnoszenie czy przejazdami
niepelnosprawnych sa bezpodstawne. Jak znam nastolatkow to zawsze znajdzie sie
ktos kto "wtacha" wozek z kumplem-kumpelom na inne pietro a przy okazji urzadza
wiscigi zaprzegow-malolaty reaguja naturalnie i pomocnie dla "innych"
rowiesnikow; no wyjatki beda ale te maja znowu do podziekowania za
nastawienie "starym"( vide Leon).

  BANK PKO, Katedra - i usprawnienia dla niepełnosp
BANK PKO, Katedra - i usprawnienia dla niepełnosp
Nowo wyremontowany budynek PKO przy ul. Traugutta pomimo wybudowania podjazdu
dla osób niepełnosprawnych nadal jest niedostępny od strony ul. Solskiego róg
Jaracza przeszkadzają w tym wysoki krawężnik i schody, a panowie dziennikarze i
bankowcy wpadają w zachwyt nad wprowadzonymi usprawnieniami.
Podobna sytuacja ma miejsce przy Katedrze, gdzie co miesiac jest odprawniana
msza dla osób niepełnosprawnych a brak podjazdu uniemożliwia im dostanie sie do
kościoła. Trudno zrozumiec proboszcza, który znalazł pieniadze na pozocenie
koron na wieżach a na podjazd juz zabrakło.

  W Bielsku będzie mniej barier dla niepełnospraw...
W Bielsku będzie mniej barier dla niepełnospraw...
Książnica Beskidzka w Bielsku-Białej informuje, że następujące nasze agendy
pozbawione są barier architektonicznych i dostosowane do obsługi
niepełnosprawnych czytelników. Niepełnosprawnych mieszkańców miasta i okolic
zapraszamy szczególnie do Filii Integracyjnej przy ul. Rychlińskiego 20 -
posiadającej wjazd dla wózków inwalidzkich, odpowiednią szerokość drzwi,
toalety dla osób niepełnosprawnych. Filia ta dysponuje księgozbiorem liczącym
25.225 woluminów, 3.227 tytułów "książki mówionej" przeznaczonej głównie dla
osób niewidomych lub słabo widzących. Można też korzystać z komputera dla
osób niewidomych i słabo widzących z dostępem do internetu.
Kolejnymi filiami pozbawionymi barier architektonicznych są:
Filia Osiedle Mikuszowice Krakowskie - zlokalizowana na parterze, bez
schodów, przy ul. Żywieckiej 302, obok przystanek MZK linia nr 2
(księgozbiór - 12.287 woluminów).
Filia w Wapienicy w budynku Bielskiego Centrum Przedsiębiorczości przy ul.
Cieszyńskiej 367, zlokalizowana na parterze z podjazdem dla wózków
inwalidzkich , dysponująca księgozbiorem liczącym 9.608 woluminów,
Filia Osiedle Karpackie przy ul. Doliny Miętusiej 15, posiadająca także
podjazd dla wózków inwalidzkich, zlokalizowana na parterze, posiadająca
księgozbiór 15.212 woluminów,
Filia Osiedle Złote Łany - zlokalizowana w pasażu handlowym przy ul Jutrzenki
20, możliwość wjazdu wózkiem inwalidzkim, zjazd od strony klubu "Best" i
dalej przejazd pasażem, (księgozbiór - 23.291 woluminów).
Ponadto osoby niepełnosprawne mające problemy z poruszaniem się, obsługiwane
są na parterze budynku przy ul. Słowackiego 17a, w miejscu wyznaczonym obok
szatni, także niepełnosprawni nie muszą tak jak na zdjeciu wychodzić po
schodach. Do biblioteki można dojechać samochodem lub wózkiem inwalidzkim,
podjazdem dla osób niepełnosprawnych, od strony ronda ul. Grunwaldzkiej i
Słowackiego. Istnieje także możliwość korzystania z imprez kulturalnych,
odczytów, prelekcji w sali konferencyjnej im. Z. Kossak-Szczuckiej,
zlokalizowanej na parterze.
Osobom, które mają problemy z poruszaniem są dostarczane ksiązki do domu
przez naszych wolontariuszy.
Więcej na ten temat na stronach inetnetowych Ksiąznicy Beskidzkiej,
ksiaznica.bielsko.pl

  referent ds. usuwania barier architektonicznych
referent ds. usuwania barier architektonicznych
referent ds. usuwania barier architektonicznych w Wydziale Inżynierii
Miejskiej na umowę zlecenie. Uważam ze taka osoba jest bardzo potrzebna dla
osób niepełnosprawnych, matkom z małymi dziećmi, ludziom starszym, którzy na
codziennie borykają się z barierami urbanistycznymi w mieście. I tak podczas
budowania lub remontu chodnika czy ulicy należałoby tak zniwelować krawężnik,
aby tym osobom łatwiej było się poruszać?.A także podczas wykonywania prac
inwestycyjnych o ile mi wiadomo nie mała suma w budżecie miasta wyasygnowana
została na te cele, zwrócić baczna uwagę, aby kat nachylenia podjazdów zgodny
był z obowiązującym prawem budowlanym. Wówczas takie osoby nie miałyby
większych problemów i ich pokonaniem. Żeby nie powtórzyła się taka sytuacja
jak np. na tzw. przejściu przez kładkę, przy PZZ w Ciechanowie. Jest tak
wyprofilowany podjazd ze jest bardzo trudno go pokonać matkom z dzieckiem w
wózku, osobom starszym. Nie wspomnę już o osobach niepełnosprawnych na
wózkach inwalidzkich. Sam osobiście mialem ogromne problemy z pokonaniem tego
podjazdu na wózku ręcznym jak również wózku elektrycznym. A także zjazd z
takiego stromego wzniesienia jest niesamowicie niebezpieczny. Bardzo szybko
można znaleźć się w rzece. A jeżeli doszłoby do wypadku odszkodowanie
płaciłby Urząd Miasta. Swego czasu zwróciłem uwagę budowniczym podjazdu, ze
jest źle wyprofilowany to omaly włos nie wylądowałbym wraz z wózkiem w rzece.
Z tego, co udało mi się zauważyć tak wykonanych podjazdów w mieście jest
kilka. A były wykonane zaledwie dwa lata temu. Teraz należałoby je zburzyć i
wykonać właściwie. Ale wiąże się to z ogromnymi nakładami pieniężnymi,które
można by przeznaczyć na inne cele. A także przy niwelowaniu chodnika zwrócić
baczna uwagę na deszczowke przy ulicy. Swego czasu przejeżdżając wózkiem
inwalidzkim typu skuter miałem taka sytuacje ze zawiesiły mi się tylne kola
napędzające i nie mogłem ruszyć z miejsca, choć światło zielone na przejściu
dla pieszych już dawno zmieniło się na czerwone. Podałem Pani Prezydent tylko
kilka tak drastycznych przykładów. Ale mógłbym wskazać ich o wiele więcej. To
właśnie takimi sprawami zajmowałbym się podczas mojej pracy w Wydziale.Mysle
ze byłoby to bardzo cenne dla samego Urzędu Miasta jak i mieszkańców. Dla
przykładu mogę tu podać miasto Płock gdzie pracuje taka osoba, która na
bieżąco zajmuje się takimi sprawami. Szeroko o tym opisywała Gazeta Wyborcza.
A w innych miastach jest podobnie.
Co o tym myslicie ?

Pozdrawiam,
LESZEK

  Kazimierz Kowalski - podwójny dyrektor
Może zbuduje podjazd dla niepełnosprawnych
Może nowy dyrektor wreszcie zbuduje porządny podjazd do teatru dla osób
niepełnosprawnych. To skandal, aby osoby np. na wózkach inwalidzkich miały
klopoty w korzystaniu z ofert Teatru Wielkiego w Łodzi.

  ogródki w rynku bez ogródek [pacyfic union]
ogródki w rynku bez ogródek [pacyfic union]
OGRÓDKI WROCŁAWSKIE W RYNKU

znów się zaczął wysyp ogródków na rynku
wrocławskim, lato się zbliża znaczy się! jednak jest
też parę tarć z tymi komercyjnie zapełnionymi
przezstrzeniami, wydaję mi się, że powinny być
delikatnymi budowlami które nie przyćmią piękna
wrocławskiego rynku jednak tak nie jest przykładem może
być ogródek lokalu PACYFIC UNION którego budowla to
wręcz toporny wóz wzięty niczym z westernów i to tych
gorszych mniemam, wyraźnie odcina się od ogólnego
wystroju ta budowla. zastanawiam się kto zgodził się na
wybudowanie czegoś tak szpetnego, no cóż ...
jednak nie o tym chciałem przede wszystkim, budowla
ta o której mówię zastawia wjazd dla wózków
inwalidzkich do sklepu EMPIK w taki sposób, że jest to
wręcz niemożliwe wjechać tam samodzielnie [zdarzenie z
dnia 24.05.2002, około godziny 17.30]. poruszam się na
wózku inwalidzkim od 10 lat i takie utrudnienia
potrafią człowieka zniszczyć psychicznie gdy jest
bezsilny by móc być samodzielnym obywatelem, podobno
się poprawiło coś w tym kraju w związku z uprawnieniem
i brakiem dyskryminacji osób niepełnosprawnych...
hmmm, poprosiłem zatem menadżera tego lokalu by
zwrócić uwagę, że ich lokalowy ogródek-budowla utrudnia
bardzo życie, wystarczyło trochę życzliwości ze strony
tej pani. jedyne co usłyszałem to to, że ogródek stoi
na ich terenie i mają do niego pełne prawo - dostali
pozwolenie od architekta miasta [na takie coś się
zgodzono?], zatem nie powinienem mieć jakich kolwiek
uwag i to wina EMPIKU, że nie mam możliwości dostać się
tam - pragnę zaznaczyć, że podjazd do EMPIKU spełnia
wszelkie normy budowlane i jest wielce przydatny do
pokonania schodów tam prowadzących. na końcu podjazdu
znajduje się piękne koło z wozu wiejskiego z przełomu
wieku jak mniemam należące właśnie do lokalu PACYFIC
UNION i można sobie zrobić wielką krzywdę uderzając
całym impetem w ten przedmiot. wydaję mi się, że nie
tylko mi utrudnia to życie lecz także kobietom z
dziecięcymi wózkami...
proszę o szybką reakcję w tej sprawie.

z poważaniem
tomasz jakub sysło

  WERSAL PODLASKI - KEN III etap
Zastanawiam się jak udało się Wersalowi ominąć unijne nakazy budowlane względem
niepełnosprawnych.w budynku 6 do tych nakazów dostosowana jest tylko jedna
klatka, do której prowadzi długi efektowny podjazd a w srodku znajdują się
przykładowe dwie windy: szersza i węższa.Ta szersza chyba to dla
niepełnosprawnych .Akurat klatka ta prowadzi do najmniejszej ilości mieszkań
w porównaniu z innymi w naszym budynku. Niepełnosprawnych odwiedzających nas,
akurat, z innych klatek już takie luksusy już nie spotkają, tu żadnych
udogodnień, zwykła polska rzeczywistość np. wąskie korytarzyki,
schody,windeczki.Aby dostac się do windy musza pokonać,w wąskich
korytarzykach, dosyć strome schody czopując ,zarazem, przejście dla innych.
A windy- to już nie te przestrzenie jak w tej przykładowej .I gdzie tu
przestrzeganie praw, które obowiązują nas od roku?Słowem unia sobie, a my po
swojemu,tak zadziałać ,żeby im buzie zamknąć i samemu się nie
namęczyć.Myslałem ,że to co powstaje obecnie przyblizy nas ku
rożwiązaniom ,które od dawna obowiązują w państwach "Zachodu". W nich to już
od dawna podchodzą do sprawy respektowania praw z pełną
odpowiedzialnością,np.to już moje własne doświadczenie ze Szwajcarii(pełny
Zachód) w budynkach ,już z piętrem, są windy a tam gdzie jest wszelki próg
to dołączany jest długi efektowny podjazd taki sam jak z tej przykładowej
klatki- przykładowa praca develpera budującego już w unijnej, polskiej
rzeczywistośći. Tak sie zamysliłem , bo gdzie nam do Szwajcarii-wywołuje to
smutny śmiech..Mam fanta bo chce ugościć osobę na wózku po wylewie do mózgu(tu
uwaga, bo jest to przypadłość ,która może każdego w pełni sił spotkać)akurat z
Zachodu. Nie mieszkam w przykładowej klatce.Wizyta tej osoby nie będzie
odbywać się w sposób dla niej intymny tylko z zaangażowaniem wielu osób .W
tym momencie ta osoba kapituluje a mi jest po prostu głupio. Pozdrawiam
dumając.

  umowa remontowa - reklamacja, uciążliwości itp.
umowa remontowa - reklamacja, uciążliwości itp.
Firma (spółka cywilna) wykonała remont w domu rodziców mający na
celu dostosowanie domu do osób niepełnosprawnych.
Koszt prac ma być dofinansowany przez PFRON.

Firma wykonała prace zgodnie z pisemnym kosztorysem.
Umowa jest pisemna, ale nie podpisana przez firmę.

Do jakości usług nie mam zastrzeżen, ale do wykonania podjazdu
wewnątrz domu, który okazał się bezużyteczny z powodu niemożności
samodzielnego korzystania z niego przez mamę.

Ja nie mogę przez to odebrać prac, PFRON nie chce dofinansować
kosztów z tego powodu. Zaś firma uważa, że zrobiła wszystkie prace
prawidłowo i nie zlikwiduje tego podjazdu. Nie chce też zmiejszyć
ceny o wykonany podjazd.

1.Umowa jest, ale nie podpisana przez firmę - czy jest ważna?

2.Firma wiedziała, że prace mają na celu dostosowanie pomieszczeń do
osób niepełnosprawnych. A teraz uważa, że na ten podjazd się
zgodziliśmy i jest OK, a ja nie znam się na tym i dlatego taka
pozycja na kosztorysie nie była przeze mnie kwestionowana. Zaufałem,
a teraz jest coś w domu, co przeszkadza, a nie pomaga, kosztuje
sporo więcej, a PFRON odmawia dofinansowania przez to. Co robić?

3. Rodzice są duż starsi i boję się, że przy odstąpieniu od umowy i
całym tym demontarzu urządzeń oni bardzo się rozchorują, więc może
żądaż obniżenia ceny?

4. Nie wiem czym charakteryzuje sie tzw. wykonanie zastępcze?
Czy może to byłoby rozwiązaniem.

5. Jakie roszczenie Pan proponuje w takich okolicznościach za
najlepsze dla rodziców, dla sytuacji i pod kątem ewentualnego
dochodzenia roszczeń przed sądem?

  Polska bez barier - i co ty na to pani Sowo ???
Polska bez barier - i co ty na to pani Sowo ???
Celem tego projektu jest poprawa dostępności polskich miast dla osób
niepełnosprawnych poprzez dostosowanie do ich potrzeb obiektów użyteczności
publicznej.

Pomimo istnienia ustawy o prawie budowlanym z 1995 r., rozporządzeń oraz
wielokrotnie poruszanej przez polskie media tematyki barier
architektonicznych wiele obiektów użyteczności publicznej w naszym kraju jest
wciąż niedostosowanych do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych.
Sytuacja ta uniemożliwia im samodzielne funkcjonowanie, prowadzenie aktywnego
życia i wpływa na izolację tej grupy społecznej. GUS szacuje liczbę
niepełnosprawnych w Polsce na ok. 5,5 mln osób (2003).

Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji planuje podjęcie szeregu działań
mających na celu poprawienie istniejącej sytuacji. Organizatorzy akcji
przewidują między innymi weryfikację istniejących rozwiązań prawnych
dotyczących obiektów użyteczności publicznej i wydanie dwóch publikacji: "Jak
dostosować budynek", pokazującą praktyczne sposoby rozwiązań
architektonicznych oraz "Projektowanie uniwersalne", która wskaże, jakich
błędów należy unikać przy projektowaniu. Ponadto przygotowany został
specjalny spot telewizyjny o długości 30 sek. przedstawiający problem osób na
wózku inwalidzkim, które codziennie muszą pokonywać bariery architektoniczne
w swoim otoczeniu.

Od maja będzie prowadzona kampania społeczna i happening na rzecz nie
zajmowania miejsc parkingowych przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych
(tzw. kopert) przez osoby nieuprawnione.

We wrześniu odbędzie się międzynarodowe seminarium na temat stanu polskiego
prawa budowlanego i rozwiązań na rzecz osób niepełnosprawnych, połączone z
prezentacją rozwiązań międzynarodowych.
Stowarzyszenie ogólnopolską akcję zaczyna od działań w stolicy. W oparciu o
doświadczenia współpracy z władzami miasta Warszawy w ramach
projektu "Warszawa bez barier" Stowarzyszenie pragnie przekazać modelowe
rozwiązanie innym miastom w celu rozprzestrzenienia idei "Polska bez barier".
Oprócz swoistego know-how organizacja jest gotowa udostępnić innym miastom
logo akcji oraz przygotowany na tą okazję spot telewizyjny.

A może by tak w naszym mieście, posadzić na wózki inwalidzkie wladze miasta i
niech przejadą się po mieście, a może pani choć raz zrezygnuje z samochodu
który panią dowozi do praci i sama się przejedzie na swym elektrycznym
wózeczku, wiosenny spacer dobrze pani zrobi i rozjaśni umysł,a może spotka
pani jakiegoś naiwnego i znów sfinansuje jakiś podjazd w czym wyręczy panią i
pani pryncypała Lubawskiego.

  Piaseczno Bez Barier
Piaseczno Bez Barier
Barier w Piasecznie jest bardzo dużo. Podaje przykłady.
1. Urząd Skarbowy
2. ZUS
3. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie (podjazd umożliwia wyłącznie wjazd do budynku)
4. Urząd Miasta (dostępny jest wyłącznie parter)
5. Ośrodek Pomocy Społecznej (został przeniesiony do budynku ze schodami).
6. Placówki życia kulturalnego – ośrodek kultury. (podjazd prowadzi wyłącznie do
biblioteki na salę koncertową osoba na wózku nie dostanie się)
7. Placówki oświaty – szkoły, przedszkola.
8. Sklepy – w większości posiadają schody, półki i wieszaki rozmieszczone są w
sposób uniemożliwiający swobodne manewrowanie między nimi wózkiem.
9. Banki – nie posiadają pochylni, a lady są zbyt wysokie.
10. Bankomaty - montowane są na nieodpowiedniej wysokości
11. sygnalizacja na przejściach dla pieszych zamontowana jest na nieodpowiedniej
wysokości. (osoba na wózku z niedowładem rąk zmuszona jest przejeżdżać przez
jezdnie na czerwonym świetle)
12. Ośrodki zdrowia - do przychodni przy ul. Fabrycznej zamontowano podjazd
w niewłaściwy sposób. Drzwi otwierają się na jego stronę, co utrudnia wjazd. Na
piętro przychodni możemy wjechać windą, która nie posiada automatycznie
otwieranych drzwi, a jechanie nią wymaga ciągłego trzymania przycisku.
W momencie jego puszczenia winda zatrzymuje się, uniemożliwia to samodzielne
korzystanie z windy osobie z dysfunkcją kończyn górnych. Ze względu na
ograniczenie obciążenia windy osoba poruszająca się na wózki inwalidzkim
elektrycznym nie może wjechać na piętro z osobą towarzyszącą.
13. Chodniki - na poboczach miast krawężniki są za wysokie, a chodniki nierówne.
(wysoki krawężnik uniemożliwia wjechanie na chodnik, zmuszając do jazdy wózkiem
jezdnią)
14. Transport publiczny – autobusy PKS nie są dostosowane do przewozu osób
poruszających się na wózkach inwalidzkich. Ogranicza to możliwość dojechania
osób niepełnosprawnych mieszkających poza Piasecznem do miasta.

  Konkurs - Skarbnica wiedzy
Moje tegoroczne wakacje były udane ale chcę napisać o poprzednich.Niedawno bo
zaledwie rok temu było tak:
Rok 2005. Wakacje planuję mniej więcej od marca.Jestem osobą na wózku więc
szukam miejsc przystosowanych i w przystępnej cenie(tzn.do 1000 zł).Szperam w
necie i znalazłam.Oferta idealna:CZyste jezioro Zagłębocze, mieszkanie w
domkach przystosowanych dla osób niepełnosprawnych,z podjazdem , nauka
pływania, jazdy konnej. Raj na ziemi zaledwie 80 km od mojego miejsca
zamieszkania, co znaczyło że nie wydam fortuny na paliwo- Super.
Pojechałam autem z bratem.Stanęłam przed domkiem,w którym mam zamieszkać.
Podjazd i owszem, jest ale stromy, nie da rady bez pomocy wjechać.Dam radę
pomyślałam, jestem w stanie podejść kilka kroków. Otwieram drzwi domku i
zamiast pokoju najpierw jest łazienka, z brodzikiem bez barierki i mowy nie ma
żeby wózkiem się w niej ruszyć.Na szczęście byłam ze znajomą koleżanką ,pokój
miałam otwarty i dzięki temu więcej miejsca.No nic jakoś sobie poradzimy we
dwie, przyjadą ludzie w podobnym wieku i dobre towarzystwo tudzież organizowane
wycieczki i inne atrakcje zrekompensują te drobne niedogodności. Tak myślałyśmy
obie.
Przyjechałyśmy w piątek , weekend był strasznie nudny i poniedziałku, dnia
kiedy miały się zacząć oferowane atrakcje czekałyśmy jak zbawienia.Nadszedł ten
dzień prawdy.Kierownik poinformował nas , że będziemy tylko dwie spośród osób
niepełnosprawnych i że tylko dla nas nie opłaca mu się organizować wycieczek i
innych atrakcji, mamy sobie posiedzieć spacerować i podziwiać widoki.Nie
poddałam się tak łatwo, zagroziłam poinformowanmiem odpowiednich organów o
pobieraniu przez Ośrodek dotacji na turnus rehabilitacyjny, którego nie ma. W
efekcie dostałyśmy znaczny upust cenowy i zostałyśmy. Ze strony kierownika
Ośrodka jedynym plusem był fakt, iz na jego zlecenie Ratownicy codziennie
pływali z nami na łódkach i wodnych rowerkach.
A my,dwie turnusowiczki w gąszczu wielu indywidualnych turystów podziwiałyśmy
widoki.Jeziorko rzeczywiście czyściutkie, wkoło las i grzybów w bród(Nie
zbierałam, bo sama nie jestem grzybiarzem ale innym polecam) Super knajpki
dookoła. Smak zapiekanek i gofrów oraz przepysznej świeżutkiej pizzy czuję do
dziś.Reasumująć miejsce na wypoczynek całkiem urokliwe dla zakochanych, rodzin
z dziećmi natomiast dla osób z dysfunkcją ruchu zdecydowanie nie polecam.

  Ośrodek Zdrowia do zamknięcia ?
Ośrodek Zdrowia do zamknięcia ?
PODKARPACIE. Większość przychodni mieszczących się w starym budownictwie nie
ma szans na spełnienie podanych w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia
wyśrubowanych wymogów technicznych. Wyznaczony na to termin jest krótki, do
30 czerwca br.

W rozporządzeniu chodzi głównie o wyposażenie poradni w windy i podjazdy dla
osób niepełnosprawnych, ale nie tylko. Dużo kontrowersji budzą inne zalecenia
typu: zmniejszenie parapetów, podniesienie kaloryferów, poszerzenie korytarzy
czy wymiana prawie wszystkich drzwi (muszą mieć co najmniej 110 cm
szerokości).

- Nasza przychodnia nie spełnia większości norm narzuconych przez
ministerstwo - mówi Renata Małecka, z-ca dyrektora NZOZ "Sokrates" w
Rzeszowie. - Poradnia jest w starym budynku i nie mamy finansów ani warunków
techniczno-konstrukcyjnych na ich realizację.

Fundusz może zerwać umowę na świadczenia medyczne w poradniach, które nie
spełniają norm.

- Na dostosowanie się do ministerialnych wymogów wydaliśmy już ogromne
pieniądze, które chętnie przeznaczyłbym na zakup jakiegoś urządzenia - mówi
Aleksander Panek, dyrektor ZOZ nr 2 w Rzeszowie. - Rozumiem przystosowywanie
dużej przychodni, ale budowa podjazdu na przykład w Dynowie przekroczy
wartość całego budynku, a zamknięcie tej przychodni pozbawiłoby mieszkańców
lekarza w promieniu kilkunastu kilometrów. W Lubeni jest tylko jeden
niepełnosprawny, podjazd dla niego będzie kosztował 40 tysięcy, a aparat USG
służący wszystkim kosztuje 50 tysięcy złotych. Kilkunastu naszym poradniom
grozi likwidacja. Będzie to klęska dla pacjentów i zatrudnionego tam
personelu.

ANNA MORANIEC

Super Nowości z dnia 08_03_2005

  Kinepolis Polska na sprzedaż?
Widzę że podchodzisz ekonomicznie więc pytam?
Lepiej że przyjdą 3 osoby i zostawią 60 zł Bo na takim sensie w CC kiedyś
byłem, czy że przyjdzie 10 osób i każdy zostawi po 10zł czyli razem 100zł?
Kiedy kino więcej zarabia lub jak kto woli jest mniej stratne? Są seanse które
nie mają obsady i myślę że na te seanse muszą zarobić inne oblegane. A można by
poprostu zmniejszyć cenę na konkretne godziny (to się da sprawdzić kiedy w
ciągu roku było najmniej sprzedanych biletów bo przecież kina już długo
działają) i zaprosić więcej osób. Pomijam już fakt że klient który zapłaci za
jakiś seans np 10zł będzie przywązany czy przyzwyczajony i przyjdzie jeszcze do
kina nie raz. Wytłumacz mi skoro jest tak drogie użycie projektora to jak to
się opłaca? Myślę że kasa z biletów to nie prawdziwy dochód kin tylko z reklam
przed seansami i sklepików czy też punktów usługowych na terenie kina
(dzierżawy kawiarnit etc.) To jeśli chodzi o kalkulację.

Co do schodów. Dlaczego mówisz że nie można zrobić podjazdów skoro w rialto nie
ma schodów i w Bałtyku też nie było. Poprostu trzeba to było uwzględnić podczas
projektu. Poza tym w kinepolis są dwie sale 6 i 12 dobrze zbudowane gdzie stoi
się w środku. Ale pomijająć je w kilku salach kinepolis są stopnie na tyle
długie że podjazd nie byłby stromu (na każdym stopniu mieszczę się wózkiem) W
CC zrobiono błąd bo stopnie są wąskie (nie wiem kto odbierał projekt). Wiele
wynika z tego ze prawo budowlane nie jest respektowane mimo że przepisy są.

Co do obsługi masz częściowo rację. Tak robię że ktoś mi pomaga. Ale ...
Właśnie jest jedno ale. Nie o to chodzi żebym się musiał stale prosić i to jest
problem ludzi sprawnych którzy myślę "przecież ktoś pomoże" Chodzi o to żeby
samemu można decydować a nie że ja powiem "chciałbym się dostać na ostatni
rząd" A panowie powiedzą "Tak wysoko? i bedą robić krzywe miny" Chciałbym mieć
swobodę wyboru i się nikogo nie prosić bo sprawni ludzie też się nikogo nie
proszą i to nie jest jakieś szczgólne traktowanie bo idąc tym tropem mogę
kogoś "skołować" żeby mnie i na mount everest wnieśli. Kiedyś facet z
programu "integracja" przytoczył taką wypowiedź proboszcza na pytanie "dlaczego
w księdza kościele nie ma podjazdu" padła odpowiedź "Nasi wierni są tak uczynni
że wniosą Pana do kościoła".

Dla mnie ideałem byłoby, że mogę podjechać do każdego rzędu i fotel z brzegu
można wystawić i stanąć tam wózkiem (A jak nie ma niepełnosprawnych to miejsca
są dla sprawnych bo jest fotel). Ale chyba nikt na to nie wpadł.

to tyle.

  Weekendowe wyniki kontroli fotoradarem
Gość portalu: old.sailor napisał(a):
> to raczej twoja argumentacja jest bezmyslna , albo w ogole nie wiesz o jakim
> miejscu rozmawiamy
> zapewniam cie, ze nie ma tam terenow spacerowych - ulica gdanska jest
> wcisnieta

ja doskonale wiem jaka i gdzie jest ulica gdanska
tym niemniej dzieki za przypomnienie
dzieki temu przynajmniej drobna czesc twoich wypocin ma jakikolwiek sens

> miedzy tory kolejowe dworca centralnego z jednej strony a stocznie z drugiej
> ruchu niepelnosprawnych tam nie ma i nie bedzie
> poza tym przeanalizuj sobie warunki techniczne jakie musi spelnic kladka dla
> niepelnosprawnych - maksymalny kat nachylenia to bodajze 10%
> pozostawiam tobie wylicznie dlugosci takiej kladki przy zalozeniu , ze musi
> biec okolo 4 -5 metrow nad ulica ( to proste , z tangensa kata polecam)
> wiec chyba lepiej zbudowac kladke dla faktycznie korzystajacych niz pieprzyc
o
> srodowisku przyjaznym dla niepelnosprawnych

powyzszy belkot mimo twych usilnych staran
potwierdza niestety moje podejrzenia co do ciebie
wydaje sie ze jestes czlowiekiem bez jakiegokolwiek zrozumienia
dla problemow niepelnosprawnych i ich potrzeb
powtarzam
nawet gdyby mial sie tam pojawic jeden czlowiek na wozku na rok
to i tak nalezy zrobic dla niego podjazd
to sa po prosu standardy cywilizowanego panstwa
standardy tobie jak widac najzupelniej obce
i pomijajac juz nawet fakt ze pare osob na gdanskiej i w okolicach mieszka
to sam tam tez placowki handlowe i uslugowe
ktore ludzie-w tym niepelnosprawni odwiedzaja

szkoda ze w swoim totalnym braku wyobrazni tudziez empatii
nie jestes w stanie tego zrozumiec

> chyba ,ze tak jak ty sa niepelnosprawni w innym sensie

no tak z braku czegokolwiek sensownego do napisania
i przy twojej arogancji i prostactwie
nie pozostaje ci nic innego niz miotac obelgi

wspolczuje
choc glownie sobie ze narazilem sie na obcowanie
z czyms tak dalece pozbawionym zdonosci wspolodczuwania i zrozumienia...

mdosa
ps-i ostatnia rzecz-jezeli o mnie chodzi to wyczerpalem temat

  sala do 50 osob - czestochowa i okolice
,,Garden" Focha 16 sala dla max 46 osób.Teren zamknięty,ogródek,podjazd dla
niepełnosprawnych, parking własny i super kuchnia..

  BECIKOWE DLA WSZYSTKICH?????
zgadnijcie komu zabiorą
www.dziennikwschodni.pl/
wklejam cały artykuł, bo nie można podać linka (jak ktoś chce poszukaś to
ukazał się 14.12)

Becikowe zamiast wózków inwalidzkich
Lubelskie organizacje pomagające niepełnosprawnym protestują

Mniej podjazdów dla wózków, mniej wind i toalet dla niepełnosprawnych. Dłuższe
kolejki po protezy i wózki inwalidzkie i mniej pieniędzy na rehabilitację. Rząd
zabrał niepełnosprawnym w Polsce prawie pół miliarda złotych. Pani Iwona Komsta
z Lublina, mama dziesięcioletniej Oli, miała szczęście. Dostała dofinansowanie
z Państwowego Funduszu Rahabilitacji Osób Niepełnosprawnych i wybudowała
podjazd dla wózka. Dzięki niemu córeczka bez problemu może wjechać do domu.
Mężczyźnie, który pracując przy linii wysokiego napięcia stracił ręce, nie
powiodło się tak dobrze. Na protezy, które są mu potrzebne do normalnego życia,
będzie musiał jeszcze poczekać. W przyszłym roku może nie wystarczyć dla niego
pieniędzy. Bo dostaną je inni. Tak zdecydowali posłowie, przyjmując
autopoprawkę do budżetu państwa na przyszły rok. Część pieniędzy, które PFRON
przekazywał niepełnosprawnym otrzymają rodzice noworodków oraz rolnicy w
postaci dopłat do paliwa. Na autopoprawce niepełnosprawni z Lubelszczyzny mogą
w przyszłym roku stracić nawet kilkanaście milionów złotych. To wstępne
szacunki PFRON. – Nie mamy jeszcze szczegółowych danych – poinformowali nas
pracownicy centrali funduszu. – Dopiero to wszystko obliczamy. – Jestem
oburzona – mówi tymczasem Małgorzata Jagoda-Kordulska ze Stowarzyszenia Pomocy
Dzieciom Niepełnosprawnym „Krok za krokiem" w Zamościu. – Cała nasza
działalność była oparta na tych dotacjach. Mamy w naszym ośrodku 84 dzieci,
które wymagają stałej rehabilitacji. Trzydzieścioro na warsztatach terapii
zajęciowej. Co im powiemy? Oburzony jest także Wiesław Brodowski, dyrektor
Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Krasnymstawie. – To niedorzeczne! Jak
można zabrać pieniądze ludziom, którzy i tak są pokrzywdzeni przez los.
Wszystkie rządy usiłowały zlikwidować PFRON, ale dopiero Prawo i Sprawiedliwość
to zrobiło. Pół miliarda dotacji dają na becikowe i paliwa dla rolników... A
los niepełnosprawnych nikogo nie obchodzi. Dlatego Stowarzyszenie
Integracyjne „Magnum Bonum", które działa na rzecz takich osób, protestuje
przeciwko decyzji posłów i rządu. – Napisaliśmy list, zbieramy podpisy od
naszych podopiecznych. Nie mamy ochoty zamieniać aparatu słuchowego na
becikowe – dodaje Wiesław Brodowski.

no tylko pogratulować

  Internetowy ranking przyjaznych miejsc dla ...
Internetowy ranking przyjaznych miejsc dla ...
Internetowy ranking przyjaznych miejsc dla niepełnosprawnych

Tomasz Głogowski 01-07-2005 , ostatnia aktualizacja 01-07-2005 22:20

Gliwickie Stowarzyszenie Niesłyszących opublikowało w internecie pierwszą
listę miejsc przyjaznych dla niepełnosprawnych i takich, które powinni oni
omijać z daleka
Na stronie organizacji (www.free.ngo.pl/gsn) oraz w witrynie Urzędu Miejskiego
(www.um.gliwice.pl) można sprawdzić, które lokale i instytucje w Gliwicach są
przyjazne dla osób poruszających się na wózkach, dla niesłyszących bądź
niewidomych. Ranking wymyślił Grzegorz Łobacz, szef stowarzyszenia. -
Przeczytałem gdzieś, że w Sztokholmie powstała podobna lista, by ułatwić życie
nie tylko niepełnosprawnych, ale i osobom starszym, matkom z wózkami, a nawet
ludziom, którzy mają nogę w gipsie... Rozejrzałem się po Gliwicach i okazało
się, że mamy mnóstwo miejsc niedostępnych - mówi Łobacz. Ranking stworzyli
sami niepełnosprawni. Odwiedzili wszystkie miejsca i wpisali w internecie
swoje uwagi.
Stowarzyszenie zbadało, gdzie znajdują podjazdy, szerokie wejścia, windy i
odpowiednio wyposażone toalety. Najlepsze oceny i internetowe puchary,
gwiazdki i uśmiechnięte buźki dostały: Gliwicki Ośrodek Integracji
Niepełnosprawnych, Urząd Miejski, Gliwickie Centrum Organizacji Pozarządowych,
Telekomunikacja Polska, Palmiarnia oraz Poczta nr 2 (budynek przy dworcu PKP).
Gliwicki magistrat został np. wyróżniony za wejście na jednym poziomie od
strony ulicy Zwycięstwa, podjazd od strony skweru Doncaster, automatycznie
otwierane drzwi w holu głównym, windy, które dowożą klientów na wszystkie
piętra - w tym popularną "gadającą", przystosowaną do potrzeb osób niewidomych
- a także za funkcjonalne w.c.
Najgorzej, czyli smutne buźki, dostali m.in. Urząd Pracy, gdzie osoby na
wózkach muszą pokonywać liczne schody, i Ośrodek Pomocy Społecznej, który nie
ma żadnych udogodnień. Dostało się też gliwickim tramwajom, które w ogóle nie
spełniają norm dla niepełnosprawnych.
Ranking będzie rozszerzany i stale uzupełniany. W przyszłości mają pojawić się
też zdjęcia. Pomysłodawcy przedsięwzięcia mają nadzieję, że zmusi to
instytucje, które wypadły najgorzej, do przebudowy swoich siedzib. - Na pewno
przy rozdzielaniu pieniędzy na likwidowanie barier architektonicznych weźmiemy
ten ranking po uwagę - obiecuje Marek Jarzębowski, rzecznik magistratu.

www.free.ngo.pl/gsn/gsn.php?wyswietl=0
www.um.gliwice.pl/

  Beda pieniadze na "becikowe" kosztem......
Beda pieniadze na "becikowe" kosztem......
Mniej podjazdów dla wózków, mniej wind i toalet dla niepełnosprawnych.
Dłuższe kolejki po protezy i wózki inwalidzkie i mniej pieniędzy na
rehabilitację. Rząd zabrał niepełnosprawnym w Polsce prawie pół miliarda
złotych. Pani Iwona Komsta z Lublina, mama dziesięcioletniej Oli, miała
szczęście. Dostała dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rahabilitacji Osób
Niepełnosprawnych i wybudowała podjazd dla wózka. Dzięki niemu córeczka bez
problemu może wjechać do domu. Mężczyźnie, który pracując przy linii
wysokiego napięcia stracił ręce, nie powiodło się tak dobrze. Na protezy,
które są mu potrzebne do normalnego życia, będzie musiał jeszcze poczekać. W
przyszłym roku może nie wystarczyć dla niego pieniędzy. Bo dostaną je inni.
Tak zdecydowali posłowie, przyjmując autopoprawkę do budżetu państwa na
przyszły rok. Część pieniędzy, które PFRON przekazywał niepełnosprawnym
otrzymają rodzice noworodków oraz rolnicy w postaci dopłat do paliwa. Na
autopoprawce niepełnosprawni z Lubelszczyzny mogą w przyszłym roku stracić
nawet kilkanaście milionów złotych. To wstępne szacunki PFRON. – Nie mamy
jeszcze szczegółowych danych – poinformowali nas pracownicy centrali
funduszu. – Dopiero to wszystko obliczamy. – Jestem oburzona – mówi tymczasem
Małgorzata Jagoda-Kordulska ze Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom
Niepełnosprawnym „Krok za krokiem" w Zamościu. – Cała nasza działalność była
oparta na tych dotacjach. Mamy w naszym ośrodku 84 dzieci, które wymagają
stałej rehabilitacji. Trzydzieścioro na warsztatach terapii zajęciowej. Co im
powiemy? Oburzony jest także Wiesław Brodowski, dyrektor Powiatowego Centrum
Pomocy Rodzinie w Krasnymstawie. – To niedorzeczne! Jak można zabrać
pieniądze ludziom, którzy i tak są pokrzywdzeni przez los. Wszystkie rządy
usiłowały zlikwidować PFRON, ale dopiero Prawo i Sprawiedliwość to zrobiło.
Pół miliarda dotacji dają na becikowe i paliwa dla rolników... A los
niepełnosprawnych nikogo nie obchodzi. Dlatego Stowarzyszenie
Integracyjne „Magnum Bonum", które działa na rzecz takich osób, protestuje
przeciwko decyzji posłów i rządu. – Napisaliśmy list, zbieramy podpisy od
naszych podopiecznych. Nie mamy ochoty zamieniać aparatu słuchowego na
becikowe – dodaje Wiesław Brodowski.

www.dziennikwschodni.pl/

  Plac Szczepański jak secesyjny salon
Plac Szczepański jak secesyjny salon
mam tylko nadzieję, że przy tej modernizacji nie zapomną o tym aby był on
dostępny dla osób niepełnosprawnych, a nie tak jak Mały Rynek! gdzie podjazd
kończy się schodami!!!

  Egipt - czy aby dla wszystkich?
Ja niestety widzę to nieco inaczej niż moi przedmówcy.
Kiedyś już takie pytanie padło, więc będąc ostatni raz w Sharm pozwoliłem sobie
zwrócić uwagę na te "udogodnienia" dla niepełnosprawnych.

I jest tragicznie.
O ile podjazd np. do recepcji hotelu czasem się zdarza, to już po przekroczeniu
recepcji takowych nie widziałem. Biorąc bungalow (bo niby najniżej), i tak masz
schodki bez podjazdu. Idąc na stołówkę nie masz podjazdu, wokół basenu, w
hotelu gdzie byliśmy zdarzały się alejki ze schodkami, które dla
niepełnosprawnego już będą barierą by swobodnie poruszać sie po parku.

W mieście jest jeszcze gorzej, NIGDZIE nie ma zjazdów z koszmarnie wysokich
krawężników. Jak już pisałem światła sygnalizacyjne nawet gdy są (a w kurortach
można je policzyć na palcach jednej ręki) to i tak nikt ich nie przestrzega.

Ale to jeszcze nie wszystko.
Już w Polsce zaczynają się "schody", bo praktycznie wszystkie BP latają z
samolotami tanich linii lotniczych i np. z Warszawy pasażerowie nie są
zabierqani z termionala głównego za pomocą rękawa łączącego samolot z
budynkiem, lecz zawożeni gdzieś na płytę lotniska i tam muszą wejść po
schodkach do samolotu. Co już uniemożliwa użycie wózka. To samo jest przy
wysiadaniu w Egipcie.

Autokary owszem mają klimę, są w nienajgorszym stanie, lecz już złożenie wózka
do luku bagażowego będzie wielką łaską, a tym bardziej zabranie go do wnętrza
autokaru będzie poprostu niemożliwe.

Co do posiłków ze specjalnuymi dietami... ech lepiej nawet nie poruszać tego
tematu, ponieważ ich kucharze poprostu nigdy o czymś takim nie słyszeli. Oni
próbują robić posiłki pod europejską kuchnię nie mają c o niej nawet pojęcia.
Efekt jest taki, że europejczykom wydaje się, że mają serwowaną kuchnię
orientalną, a kucharzom, ze tak dobrze gotują po "europejsku".
A wystarczy pójść do rpawdziwej restauracji z kuchnią egipską, a okazuje się,
ze tam dopiero jest PYSZNE, WSPANIAŁE JEDZENIE, a nam serwuje się pomyje
udające niewiadomo co.

Najrozsądniejszym rozwiązaniem sytuacji niepełnosprawnych, czy osób na diecie
byłoby organizowanie grup , które miałyby np. jakąś dietę, a rezydent
wymuszałby na obsłudze hotelu odpowiednie traktowanie takiej grupy. Wiem, ze to
bezsens, bo takie osoby powinno się integrować z pełnopsrawnymi, ale niestety w
Egipcie niepełnosprawny ma status osoby nietykalnej, lecz nie ma co liczyć na
jakąkolwiek pomoc.

  Niepełnosprawnego w reklamie udawał aktor
co myślicie o tym, żeby 5 mln złotych wydać na takie cele:

1)przystosować niepełnosprawnym mieszkania, bo to podstawa, a nie
wszystkich stać nawet na te 20% których żąda pfron jako udziału własnego przy
budowie np. podjazdu
2)przystosować generalnie ulice, chodniki do swobodnego i bezpiecznego
poruszania się
3)przystosować komunikację miejską i podmiejską (czy ktoś widział
przedziału w pociągu specjalnie przystosowanego dla osób niepełnosprawnych,
bo w pociągu z Kołobrzegu jak to zobaczyłam to zrobiłam taką piekielną
awanturę że dostałam przedział dla konduktorów :))
4)przystosować przedszkola (podjazd ew. winda i dodatkowy nauczyciel w
grupie z dzieckiem potrzebującym więcej pomocy)
5)przystosować szkoły (nie wiem czy wiecie, że peron nie daje na taki cel
ani centa szkoła musi znaleźć sponsora na budowę np. windy czy podjazdu)
6)przystosować takiego rodzaju placówki jak przychodnie lekarskie i
gabinety (w naszym mieście, nie ma ani
jednego gabinetu ginekologicznego, z fotelem na który mogłabym swobodnie
usiąść tzn, one są po prostu podnoszone, gdy jest potrzeba można go opuścić a
potem z pacjentką podnieść, widziałam taki fotel w szpitalu na karowej w już
1996roku)
7)przystosować wszelkie urzędy, które stanowią w naszym mieście największe
zakłady pracy (urząd miasta nieprzystosowany zupełnie, starostwo powiatowe
podobnie, skarbowy- tak, że można się zabić, ZUS – ok., )
8)i w tym momencie należałoby zmienić tak ustawę o zatrudnieniu
niepełnosprawnych,
żeby urzędy administracji publicznej również mogły i powinny korzystać z
tych samych „przywilejów” na przystosowanie stanowisk pracy dla
niepełnosprawnych co prywatne zakłady pracy,
9)poza tym zrobić można by jeszcze, bardziej dostępny wszelki sprzęt
rehabilitacyjny, wprowadzić jakiś system kontroli zapotrzebowania
sprzętu, aby sprzęt kosztowny i być może potrzebny komuś innemu nie leżał w
piwnicy, a żeby każdy miał to co rzeczywiście jest mu niezbędne i ułatwiające
życie.

Z mojego punktu widzenia, wystarczy niepełnosprawnym dać dobry wózek(protezę),
na którym będzie mógł się łatwo i wygodnie poruszać po przystosowanych i
bezpiecznych chodnikach i ulicach, przystosować jego najbliższe otoczenie, żeby
nie musiał na każdym kroku odczuwać dotkliwych ograniczeń jakie daje wózek.
Jeżdżę na wózku już 18 lat i może nie uwierzycie, nie czuję się osobą
niepełnosprawną i nie traktuję siebie jak osoby niepełnosprawnej, jednak często
dotytają mnie powyższe problemy...

  Samoobsługowy dyrektor w PFRON
Gość portalu: Pogodny napisał(a):

> Bartnikowa dyrektorowała pozytywnie. To Twoja ocena.
> Znam zdecydowanie odwrotne oceny, ale z grona pracowników.
> Zdecydowanie NIE! Jeżeli chodzi o ocene Bartnik (rzadko bywała w pracy).
>
> A czy to będzie "dobra" (Twoim zdaniem)Bartnik z tamtego układu, czy dobra będz
> ie
> nowa osoba z nowego ukladu (zdaniem innej stronniczej osoby np: HSPS-a i Jacka)
> ,
> to taka różnica jak między dzumą i tyfusem. Może rodzina Duklanowskiego to bez
> znaczenia?
> Dałeś dowód Twojej wyjątkowej stronniczości politycznej.
> Bartnik v-ce dyrektorowała pozytywnie
> hah haha
> ...........
W tym co napisałeś wietrzę podstęp.
Wrzucając ten temat na forum (podobnie jak i inne), traktuję to faktograficznie.
A więc sprawdzam żródło i rzetelność informacji, potem o tym piszę i próbuję
wywołać czasem wiaterek a czasem burzę.Ja też znam opinię osób tam pracujących.
Znam też specyfikę pracy PFRONU. Ocena zespołu osób tam pracujących wraz z
dyrekcją to jedno, zaś drugie wyniki pracy.I czy ktoś bywał często w pracy czy
nie, czy wycierał ławy w kościele czy komitecie, jest zupełnie bez znaczenia.
Działalność funduszu sprowadza się wyłącznie do:
- dofinansowania programów celowych tworzonych przez pełnomocnika rządu d/s osób
niepełnosprawnych
- dofinansowania w różnej formie zakładów pracy chronionej
- były dofinansowane inwestycje, które prowadzą rehabilitację (w różnej formie),
zakupy samochodów, sprzęt, itd.
Niestety, wszystkie dotacje realizowane są UZNANIOWO.I tu jest cały cwancyś. Nie
jest tajemnicą, ile i kto i na co otzymał mamonkę. Mimo jasnej przynależności
politycznej dyrekcji (przyp. Bartnik -ZCHN, Słomski-AWS), jak myślisz, kto
dostawał kapuchę? T.zw. obiekty sakralne i kultu religijnego dostały może na
poziomie kilku procent w skali tego co, dostały miasta i miasteczka na różne
inwestycje,a żyjacych pod wodzą SLD. Zdziwiony? Sprawdz!
Czarni dostali na podjazd do kościoła przy W.Polskiego, hospicjum(może jakś klub
SLD prowadzi inne hospicjum?), na Strzałowskiej (vis a vis szpitala) dla
oczekujących na naświetlanie chorych na białaczkę.
Są tam tabliczki o tym informujące.
Wymienić obiekty w powiatach i gminach tych SLD-skich? Nie chce mi się.
Polecam zapoznać się z historią PFRON od początku.Taki jestem stronniczy.

naim

  LIST DO PROF. ZBIGNIEWA BACIA
LIST DO PROF. ZBIGNIEWA BACIA
Zwracam się do Pana Profesora z pytaniem dotyczącym
obecnego i przyszłego stanu budynków ASP wrocław
mieszczących się na placu Polskim (ul.Modrzewskiego) ...

Wydaje mi się, że prace poczynione w/g Pana projektu w
celu remontu oraz połączenia starego budynku i nowego
nijak się mają do nowego prawa budowlanego [artykuł
5.1, Dz. U. Z 1994r., nr 89, poz. 414], które to
zakłada w nowych budynkach (dotyczy też budynków
remontowanych) niwelowanie wszelkich występujących
barier architektonicznych. Pan Projektant jak mniemam o
tym był zapomniał i utrudnił poruszanie się osobom na
wózkach inwalidzkich, tworząc wiele niepotrzebnych i
możliwych do zniwelowania w fazie projektowej
problemów. Projektant nie borykał się osobiście z
problemami z jakimi mają na co dzień doczynienia osoby
na wózkach inwalidzkich, nigdy nie siedział na wózku
inwalidzkim (o co nie mam pretensji), jednakże uważam,
że mógł Pan Profesor dokładnie zorientować się jak
powinna wyglądać przestrzeń przystosowana dla takich
osób jak ja i inni niepełnosprawni studiujący na ASP.
Zatem tworząc swój projekt Pan Profesor kompletnie o
tym wszystkim zapomniał – wszelkie „przystosowania”
występujące w budynku są pozorne i zamiast pomagać,
wręcz utrudniają egzystencję. Nasuwa się wniosek, że w
ogóle mogło by nie być tych ułatwień i nie było by mowy
o źle zaprojektowanych ciągach komunikacyjnych,
mnóstwie wielkich korytarzy, które gdyby byłyby
mniejsze, skorzystałyby na tym pracownie w swoim
metrażu. Poza tym wydaje mi się, że przez umieszczenie
schodów zamiast pochylni utrudnił też wielu osobom
poruszanie się – noszenie rzeźb, papierów graficznych,
blejtramów. Jest oczywiście i winda, która nie dojeżdża
wszędzie i nie można się do niej dostać, bo bronią do
niej dostępu schody z każdej strony (sic!). Po co w
ogóle z niej korzystać jak i tak trzeba później pokonać
schody próbując przejść z jednego budynku do drugiego.
Nie sądzę też, że wybudowanie drugiej zewnętrznej windy
w starym budynku coś zmieni (zamiast lepszej
wewnętrznej umiejscowionej w szybie schodów przy
‘mojżeszu’ lub też windy dwustronnej poruszającej się w
klatce schodowej nowego budynku niwelującej różnice
między poziomami), bo i tak wszelkie uciążliwe bariery
pozostaną. Wszędzie jest strasznie śliski granit
brazylijski, ciężko otwierające się drzwi przeciw
pożarowe. Lustra w toaletach są tak zawieszone, że nie
widzę swojej facjaty, bo osoba na wózku siedzi, a nie
stoi; dzwonki alarmowe oddalone tak, że nie można z
nich skorzystać, a także kran z wodą do którego nie
można dosięgnąć. Cudowny podjazd przy głównym wejściu,
który paradoksalnie kończy się bardzo twardą ścianą.
Czy powinienem narzekać? Może dalej siedzieć cicho i
patrzeć jak tracą kręgosłupy ci co mnie noszą po tych
niezliczonych schodach na ASP (dalej będą zresztą mnie
nosić)? Wszystko co zastałem po 1 października jest
bardzo smutne, a miało być tak pięknie i miło...

Kończąc zatem, zadaję pytanie: jak Pan Profesor sobie
wyobraża koincydencję dwóch budynków i czemu projektant
pan prof. dr inż. arch. Zbigniew BAĆ to wszystko
zepsuł. Śmiem wątpić, że stanu rzeczy nie zmieni
przyszły remont starego budynku, jeżeli jednak miałoby
to miejsce chciałbym żeby to było zaprojektowane w
sposób kompetentny i zgodny z normami budowlanymi.

Proszę też nikomu nie mówić, że szkoła jest
przystosowana dla osób niepełnosprawnych, bo to potwarz....

z poważaniem
tomasz jakub sysło
ps: załączam spis „udogodnień” ...

spis udogodnień:

podjazd przy głównym wejściu kończy się ścianą, tzn.
odległość od końca podjazdu do ściany jest za bliska i
można uderzyć przy większej prędkości lub śliskiej
nawierzchni
 toaleta dla inwalidów (tylko jedna!) na parterze
zawsze nie ma uchwytów pomocnych przy przesiadaniu się
na sedes
 brak komunikacji pomiędzy budynkami: nowym i starym
na piętrach pierwszym, drugim, trzecim i czwartym
 winda nie dojeżdża na piąte piętro, nie można też się
z niej dostać z poziomu minus jeden do jadalni
 drzwi przeciw pożarowe ciężko się otwierają wszędzie
– sprężyny za mocne
 granit brazylijski w nowym budynku jest
nie-antypoślizgowy
 brak możliwości dojechania, dotarcia do windy z
zewnątrz z jakiejkolwiek strony – brak podjazdu do
byłej kawiarni, jak i piękny schodek przy wejściu do
nowego gmachu plus schody prowadzące na parter
 w toalecie dla osób niepełnosprawnych w nowym
budynku, nie można dosięgnąć do kranu, a także
skorzystać z dzwonka alaramowego bo jest za daleko.
Jest tam wielka niepotrzebna przestrzeń.

  list do prof. dr inż. arch. Zbigniewa Bacia
list do prof. dr inż. arch. Zbigniewa Bacia
Zwracam się do Pana Profesora z pytaniem dotyczącym
obecnego i przyszłego stanu budynków ASP wrocław
mieszczących się na placu Polskim (ul.Modrzewskiego) ...

Wydaje mi się, że prace poczynione w/g Pana projektu w
celu remontu oraz połączenia starego budynku i nowego
nijak się mają do nowego prawa budowlanego [artykuł
5.1, Dz. U. Z 1994r., nr 89, poz. 414], które to
zakłada w nowych budynkach (dotyczy też budynków
remontowanych) niwelowanie wszelkich występujących
barier architektonicznych. Pan Projektant jak mniemam o
tym był zapomniał i utrudnił poruszanie się osobom na
wózkach inwalidzkich, tworząc wiele niepotrzebnych i
możliwych do zniwelowania w fazie projektowej
problemów. Projektant nie borykał się osobiście z
problemami z jakimi mają na co dzień doczynienia osoby
na wózkach inwalidzkich, nigdy nie siedział na wózku
inwalidzkim (o co nie mam pretensji), jednakże uważam,
że mógł Pan Profesor dokładnie zorientować się jak
powinna wyglądać przestrzeń przystosowana dla takich
osób jak ja i inni niepełnosprawni studiujący na ASP.
Zatem tworząc swój projekt Pan Profesor kompletnie o
tym wszystkim zapomniał – wszelkie „przystosowania”
występujące w budynku są pozorne i zamiast pomagać,
wręcz utrudniają egzystencję. Nasuwa się wniosek, że w
ogóle mogło by nie być tych ułatwień i nie było by mowy
o źle zaprojektowanych ciągach komunikacyjnych,
mnóstwie wielkich korytarzy, które gdyby byłyby
mniejsze, skorzystałyby na tym pracownie w swoim
metrażu. Poza tym wydaje mi się, że przez umieszczenie
schodów zamiast pochylni utrudnił też wielu osobom
poruszanie się – noszenie rzeźb, papierów graficznych,
blejtramów. Jest oczywiście i winda, która nie dojeżdża
wszędzie i nie można się do niej dostać, bo bronią do
niej dostępu schody z każdej strony (sic!). Po co w
ogóle z niej korzystać jak i tak trzeba później pokonać
schody próbując przejść z jednego budynku do drugiego.
Nie sądzę też, że wybudowanie drugiej zewnętrznej windy
w starym budynku coś zmieni (zamiast lepszej
wewnętrznej umiejscowionej w szybie schodów przy
‘mojżeszu’ lub też windy dwustronnej poruszającej się w
klatce schodowej nowego budynku niwelującej różnice
między poziomami), bo i tak wszelkie uciążliwe bariery
pozostaną. Wszędzie jest strasznie śliski granit
brazylijski, ciężko otwierające się drzwi przeciw
pożarowe. Lustra w toaletach są tak zawieszone, że nie
widzę swojej facjaty, bo osoba na wózku siedzi, a nie
stoi; dzwonki alarmowe oddalone tak, że nie można z
nich skorzystać, a także kran z wodą do którego nie
można dosięgnąć. Cudowny podjazd przy głównym wejściu,
który paradoksalnie kończy się bardzo twardą ścianą.
Czy powinienem narzekać? Może dalej siedzieć cicho i
patrzeć jak tracą kręgosłupy ci co mnie noszą po tych
niezliczonych schodach na ASP (dalej będą zresztą mnie
nosić)? Wszystko co zastałem po 1 października jest
bardzo smutne, a miało być tak pięknie i miło...

Kończąc zatem, zadaję pytanie: jak Pan Profesor sobie
wyobraża koincydencję dwóch budynków i czemu projektant
pan prof. dr inż. arch. Zbigniew BAĆ to wszystko
zepsuł. Śmiem wątpić, że stanu rzeczy nie zmieni
przyszły remont starego budynku, jeżeli jednak miałoby
to miejsce chciałbym żeby to było zaprojektowane w
sposób kompetentny i zgodny z normami budowlanymi.

Proszę też nikomu nie mówić, że szkoła jest
przystosowana dla osób niepełnosprawnych, bo to potwarz....

z poważaniem
tomasz jakub sysło
ps: załączam spis „udogodnień” ...

spis udogodnień:

podjazd przy głównym wejściu kończy się ścianą, tzn.
odległość od końca podjazdu do ściany jest za bliska i
można uderzyć przy większej prędkości lub śliskiej
nawierzchni
 toaleta dla inwalidów (tylko jedna!) na parterze
zawsze nie ma uchwytów pomocnych przy przesiadaniu się
na sedes
 brak komunikacji pomiędzy budynkami: nowym i starym
na piętrach pierwszym, drugim, trzecim i czwartym
 winda nie dojeżdża na piąte piętro, nie można też się
z niej dostać z poziomu minus jeden do jadalni
 drzwi przeciw pożarowe ciężko się otwierają wszędzie
– sprężyny za mocne
 granit brazylijski w nowym budynku jest
nie-antypoślizgowy
 brak możliwości dojechania, dotarcia do windy z
zewnątrz z jakiejkolwiek strony – brak podjazdu do
byłej kawiarni, jak i piękny schodek przy wejściu do
nowego gmachu plus schody prowadzące na parter
 w toalecie dla osób niepełnosprawnych w nowym
budynku, nie można dosięgnąć do kranu, a także
skorzystać z dzwonka alaramowego bo jest za daleko.
Jest tam wielka niepotrzebna przestrzeń.