z czego zrobić taras za domem?
Uhuha, uhuha idzie zima sroga... a *gregor* takie rzeczy gada:

możesz jeszcze zrobić z kostki... ładnie to wygląda...
(nawozisz ziemi/gruzu, ubijasz i dajesz kostke + obrzeża/paliki)



O! to to! Własnie miałam zaproponować. Tyle, że my mieliśmy wcześniej wylane
tarasy razem z resztą budynku. Na to poszła rama z podkladów kolejowych,
trochę gruzu, piachu i kostka 6 cm.

Tak wygląda jeden z nich
http://picasaweb.google.pl/MMMMKi/OGROD/photo#5074776553691091954


     

  dom z podkladow
Witam,

Kupilam 30-letni dom zbudowany z podkladow kolejowych.



Oj, to chyba spory blad! Podklady nasaczane sa roznymi swinstwami
w celu konserwacji. Te swinstwa nie ulotnia sie nigdy.

Na grupie 'ogrody' kiedys byl watek, w ktorym ludzie
silnie odradzali sprowadzanie podkladow do ogrodka
do budowy malej architektury.

Co innego (poza wyburzeniem) mozna z tym zrobic.



Ze wzgledow zdrowotnych najlepiej chyba opuscic ten dom :(

pozdrawiam
pluton


  Stare podklady kolejowe ?
----- Original Message -----

Ponad połowa z nich jest za domem od strony północnej czyli nie narażona
na słońce. Efekt uboczny w postaci smrodu nie występuje. Wszystko ok..
Natomiast kilka podkładów użyliśmy jako tymczasowy krawężnik przed domem,
oddzielający trawnik od południowej strony i tutaj podczas upałów niestety
zapach bywa wyczuwalny i jeśli w pobliżu będziesz np. leżał na trawce to
poczujesz. Generalnie w tym roku tylko kilka razy zwróciliśmy uwagę na
"kolejowy smrodzik".



temat podkladow wraca od czasu do czasu na nasza grupe, podobnie zreszta na

kolejowe maja tak wielka trwalosc poniewaz do ich impregnacji stosowano
jedna z wredniejszych substancji chemicznych. Nie idzie tu wiec o zapaszek
kolejowy ale o zdrowie. Ze wzgledu na realne moim zdaniem zagrozenie pomysl
umieszczenia ich w ogrodzie czy w sasiedztwie domu uwazam za
nieporozumienie. Mysle tez sobie ze wzgledu na toksycznosc impregnatu nie ma
w zwyczajnym obrocie tych podkladow choc pewnie jakas ich ilosc roznymi
kanalami wycieka na rynek.

Pzdr, Miłosz.



Tomek


  witam!
heh!
wlazłem na tą grupe w konkretnym celu - zawziecie szukam starych
,drewnianych podladow kolejowych i za nic w swiecie ich dorwac nie moge..
potrzebuje kilku-kilkunastu do ogrodu..
jak narazie to co znalazlem w okolicach wawki jest za straszne kwoty i
poradzono mi bym wlasnie na tej grupie poszukal.. mam nadzieje ze ktos
bedzie w stanie mi pomoc zlokalizowac jakis punkt gdzie tanio (no w miare)
bede mogl rzeczone podklady zakupic:)

pozdrawiam
Dany


     

  witam!

heh!
wlazłem na tą grupe w konkretnym celu - zawziecie szukam starych
,drewnianych podladow kolejowych i za nic w swiecie ich dorwac nie moge..
potrzebuje kilku-kilkunastu do ogrodu..
jak narazie to co znalazlem w okolicach wawki jest za straszne kwoty i
poradzono mi bym wlasnie na tej grupie poszukal.. mam nadzieje ze ktos
bedzie w stanie mi pomoc zlokalizowac jakis punkt gdzie tanio (no w miare)
bede mogl rzeczone podklady zakupic:)



Podklady sa nasaczane trujacym szuwaksem. W najlepszym przypadku wykonczysz
sobie tylko roslinki w ogrodzie. ;)

yabba


  witam!

tak na serio..
czy uwazacie ze to nie jest przesadzone?
teoria mowi ze zwiazki z podkladow powinny uwalniac sie 30 lat.. no maks
50..
zakladajac ze byly wlasciwie nasaczane (patrz stan podkladow)
poza tym na ile taki podlad moze skazic grunt , powietrze i w jakim zasiegu?
sadze ze jesliby to bylo az tak grozne nikt nie ukladalby podkladow az tak
trujacych..



Mój dziadek całe życie korzystał z deputatu podkładów kolejowych, palił nimi w
piecu, w kuchni, podkłady były jako słupki w ogrodzie  ...i dożył prawie
dziewiędziesiątki, babcia tyle samo. A ja młode lata wśród tych podkładów
niemal spędziłem. Pamietam że podkłady były impregnowane olejem kreozotowym,
miały charakterystyczny zapach, ale także pamiętam że do wędzenia kiełbasy
przestrzegano, broń boże drzewa z podkładów używać.

Jak to mocno jest toksyczne?
Czy olej kreozotowy jest kancerogenny?

Ty


  Xylamit czyli stare podkłady kolejowe.

Witam,
Proszę o pomoc w obalaniu mitów na temat rakotwórczości podkładów
kolejowych.(starych podkładów). Bądź też o przytoczenie znanych Wam
przykładów, że są szkodliwe np. jako ścieżki, murki oporowe, mała
architektura  w ogrodzie.
Pozdrawiam.



Tak trudno puścić google i poszukać o xylamicie ?

np.
http://groups.google.com/groups?q=xylamit&hl=pl&lr=&ie=UTF-8&oe=UTF-8...
93D2452.C268ABE7%40progress.com&rnum=5
http://www.budujemydom.pl/raporty_przeglady/111.pdf
http://www.ogrody.agrosan.pl/kaliszan/podklady.html
http://www.twojogrod-golda.pl/article.php?id=3

jd


  poszukuje podkładów kolejowych

Witam
nie wiem czy to dobra grupa
ale potrzebuje kupic trochę (ok. 20szt)
podkładów kolejowych do ogrodu.
może ktoś mi da jakąś metodę pozyskania tychże.
Okolice Lublina



Przedzwoń do dyrekcji LHS, oni co jakiś czas sprzedają staroużyteczne
podkłady, numery telefonów na stronie http://www.pkp-lhs.pl/  .


  poszukuje podkładów kolejowych

| nie wiem czy to dobra grupa
| ale potrzebuje kupic trochę (ok. 20szt)
| podkładów kolejowych do ogrodu.
| może ktoś mi da jakąś metodę pozyskania tychże.
| Okolice Lublina

Przedzwoń do dyrekcji LHS, oni co jakiś czas sprzedają staroużyteczne
podkłady, numery telefonów na stronie http://www.pkp-lhs.pl/  .



Ot, tak sobie sprzedają?

Raczej niemożliwe - drewniane podkłady są odpadem z punktu widzenia
ustawy o gospodarce odpadami i obrót nimi podlega restrykcjom
zbliżonym do np. sprzedaży cyjanków ;)

Zresztą, dla własnego dobra lepiej założyć, że podobnie działają; no
powiedzmy, jak papierosy. Wtedy łatwiej znaleźć odpowiedź na
pytanie, czy takie ogrodzenie jest nam potrzebne.

Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie znaleźć producenta
podkładów i kupić je surowe, przed impregnacją. Znając jednak życie
i sposób ustalania cen, te 20 szt to pewnie równowartość małego
samochodu :)


  nowe Pole na Sezon...
jeszcze chcialem sie dowiedziec... czy nie ma ktos znajomego lub kogos z rodziny co pracuje na koleji lub ma dostép do podkladów kolejowych w rozsadnej cenie. bo z tego mozna by bylo sporo fajnych rzeczy zrobic. mi zostalo ich troche po tym jak moja matka robila sobié kláby na ogrodzie wiec napewno wierzyczki i podesty z nich powstaná. ale przydala by sie wieksza ilosc

  nowe Pole na Sezon...
jeszcze chcialem sie dowiedziec... czy nie ma ktos znajomego lub kogos z rodziny co pracuje na koleji lub ma dostép do podkladów kolejowych w rozsadnej cenie. bo z tego mozna by bylo sporo fajnych rzeczy zrobic. mi zostalo ich troche po tym jak moja matka robila sobié kláby na ogrodzie wiec napewno wierzyczki i podesty z nich powstaná. ale przydala by sie wieksza ilosc



Radzymińska, między statoilem, torami i zakładami przemysłu tłuszczowego jest od grzyba podkładów jak wymieniali tory.
Problem jest w tym, że ktoś tego pilnuje, ale może cieciu odsprzedałby pare podkładzików za flache-dwie

namiary na na mapie 52.266509, 21.060732

  Kupiłem "zapuszczony" ogród, proszę o rady...
Tomku czy aby ta drewniana "buda" jak nazywasz domek musi iść pod topór ?
Drewniany domek jest bardzo przytulny.
Może trzeba włożyć tylko trochę serca w jego odnowienie
i będzie jak nowy. Very Happy

DZIęKI ZA PODPOWIEDź,ALE WYROK BYł WYNIKIEM ROZSąDKU A NIE MOJEGO "WIDZIMISIę",poza tym ta "buda"(jak ją nazywam)została pomalowana środkiem dość nieekologicznym z lat 80-90`(chyba nawet rakotwórczym!?!?)o zapachu podkładów kolejowych(np).Zresztą i tak chcielismy z Żoną wybudować na Działce Rekreacyjnej coś NOWEGO ,co byłoby dla nas miejscem gdzie poza kontaktem z NATURĄ ,mielibyśmy namiastkę domu z większością jego udogodnień(dlatego polecam takim jak my "zapuszczone"ogródki!!!no i stąd moje pytania o detale zapomniane przez Wieloletnich Bywalców w takich ogródkach!),a poza tym zapewniam Cię Barbaro,że Nasz Domek BEDZIE TEŻ DREWNIANY !!!(firma budowlana wchodzi pod koniec czerwca)... ps .do czasu kiedy nie zaniknę na tym forum to postaram się regularnie zamieszczać fotki z postepu na Naszym ogrodzie(oczywiście za Waszą zgodą) i jeśli uda Nam się to pokażemy innym jak w podobnej niewiedzy można z Niczego zrobić Coś(...mam taką nadzieję i ZAPAŁ !!!)

  Phyllostachysy w Arboretum w Rogowie
Według mojego spisu powinni tam mieć:

Fargesia murielae (w kwaterach wydzielonych podkładami kolejowymi)
Phyllostachys aurea (w kwaterach wydzielonych podkładami kolejowymi)
Pl. pygmaeus
Pl. shibuyanus ‘Tsuboi’ (w kwaterach wydzielonych podkładami kolejowymi)
Pl. simoni
Pl. simoni ‘Variegatus’ (w kwaterach wydzielonych podkładami kolejowymi)
Pl. viridistriatus
Pseudosasa japonica
Sasa palmata
Sasaella ramosa (w kwaterach wydzielonych podkładami kolejowymi)

Które mają twoim zdaniem źle oznaczone?
Problem błednego oznaczania pojawia się niestety nazbyt często w polskich ogrodach botanicznych. Polecam szczególnie dokładnie przyjrzeć się np. takim okazom jak Ph. decora w OB we Wrocławiu czy Ps. japonica w PAN w Powsinie. Szkoda, że oprócz zamieszania w nazewnictwie i trudności w oznaczaniu wielu gatunków, pojawia się jeszcze bałagan w dokumentacji i poczynaniach naszych ogrodów botanicznych. Zresztą problem dotyczy nie tylko ogrodów botanicznych. Przyglądając się u Misia jednej z Fargesii, stwierdziliśmy u niej obecność leptomorficznych kłączy. No cóż, sprzedawca który sprowadził 2-3 gatunki do swojej szkółki mógł się pomylić, a o swojej niewiedzy klienta informować nie musi. Może już skończe, bo jeszcze trochę i mi jakiś felieton wyjdzie..
PS. Mariusz, jak zbiorę dane do kupy, to Wam prześlę. Część rzeczy na pewno zamieszczę na forum. Cierpliwości

  Miłosna - geneza nazwy
Czyli teraz tylko musimy się zastanowić dlaczego ktoś kiedyś nazwał stację - Miłosna a nie np. Żurawka.

Stacja powstała w roku 1866. Można sprawdzić na jakiejś mapie, ale mi się wydaje, że Sulewo, było wówczas wiochą zabitą dechami, natomiast Miłosna (obecna St.Miłosna) stymulowała rozwój gospodarczy regionu (sławne cegielnie miłośnieńskie).
Myślę, że stacja Miłosna Kolejowa powstała na Warszawsko-Terespolskiej Drodze Żelaznej by obsługiwać Miłosną (skoro cegły z Miłosny (St.) można było transportować tramwajem konnym do stacji w Wawrze, to z powodzeniem można to było robić do Miłosna Kol.). Stacja obsługiwała również poligon wojskowy.
Zauważcie że cały rozwój kolonialny i osadniczy na naszych terenach rozpoczyna się od położenia torów kolejowych i trwa do dnia dzisiejszego. Zauważcie również, że to pobudowanie kolei zaskutkowało spadkiem rangi Okuniewa. Rozwinął się Sulejówek (bo w 1910r. wybudowano tam przystanek kolejowy), powstała Cechówka (tu cechowali drewno na podkłady kolejowe). To samo można powiedzieć o wsi Skruda (dzisiejszy Halinów). To o niej przedwojenne warszawskie gazety pisały, że miała się stać miastem-ogrodem.

  poszukuje podkładów kolejowych
Witam
nie wiem czy to dobra grupa
ale potrzebuje kupic trochę (ok. 20szt)
podkładów kolejowych do ogrodu.
może ktoś mi da jakąś metodę pozyskania tychże.
Okolice Lublina
pozdrawiam
s.

  utrudniony przejazd przy G3
Nie ma przepisów określających, w jakiej odległości od ogrodzenia albo od budynku można posadzić krzew, a w jakiej drzewo.

Jedyne przepisy, jakie w tym zakresie obowiązują, dotyczą rodzinnych ogrodów działkowych. Warto się z nimi zapoznać, bo polskie sądy niekiedy posiłkują się regulaminem rodzinnych ogrodów działkowych (w skrócie ROD).Sadzenie drzew i krzewów owocowych precyzuje § 118 tego regulaminu, natomiast sadzenie drzew i krzewów ozdobnych § 119 regulaminu ROD. Przepisy określają minimalne odległości od granicy działki, w jakiej można sadzić drzewa i krzewy, zarówno owocowe, jak i ozdobne.

Zgodnie z § 118 ROD gatunki i odmiany drzew owocowych słabo rosnących i karłowych należy sadzić w odległości co najmniej 2 metrów od granicy działki. W przypadku moreli należy zachować odległość co najmniej 3 metrów. Czereśnia i orzech włoski nie mogą być sadzone bliżej niż 5 metrów od granicy działki, z wyjątkiem szczepionych na podkładach słabo rosnących, które można sadzić w odległości nie mniejszej niż 3 metry. Krzewy owocowe należy sadzić w odległości nie mniejszej niż 1 m od granicy działki, a krzewy leszczyny – 3 metry.

Natomiast zgodnie z § 119, mówiącym o drzewach ozdobnych, dopuszcza stosowanie w ogrodach działkowych tylko słabo rosnących odmian drzew i krzewów ozdobnych. Trzeba je sadzić co najmniej 2 metry od granic działki. Możliwe jest sadzenie drzew ozdobnych 1 metr od granicy działki, jeżeli ich wysokość nie przekroczy 2 metrów.

Z kolei silnie rosnące krzewy ozdobne trzeba sadzić w odległości co najmniej 2 metrów, a krzewy słabo rosnące i rozłożyste iglaki co najmniej 1 metr od granic działki. Ponadto w odległości do 2 metrów od granicy działki drzewa i krzewy ozdobne nie powinny osiągać większej wysokości niż 3 metry.

Nie znaczy to, że w przydomowym ogrodzie nie można mieć okazałego drzewa. Lepiej jednak sadzić je dalej od granicy działki, np. w odległości 5 metrów, tak jak drzewa ozdobne. Ponieważ jednak coraz częściej domy powstają na małych działkach, na których nie ma możliwości zachowania przyjętych za właściwe odległości, najlepiej porozumieć się w tej kwestii z sąsiadami. Nie ma też przepisów określających odległość drzew czy krzewów od budynku.

Owoce spadające z cudzego drzewa

Najczęściej spotykane sąsiedzkie spory dotyczące drzew i krzewów reguluje kodeks cywilny.

Owoce spadłe z drzewa lub krzewu na grunt sąsiedni stanowią jego pożytki (art. 148 k.c.). Chodzi o zapobieżenie konfliktom sąsiedzkim. Do sporów mogłoby dochodzić wtedy, gdyby właściciel wielokrotnie wchodził na grunt sąsiadów, by zebrać plony. Zgodnie z przepisem sąsiad może bez pytania korzystać z tych owoców, które same spadły na ziemię. Natomiast owoce są własnością właściciela drzewa, dopóki nie opadną — sąsiad nie powinien ich więc zrywać czy strząsać. Z literatury dotyczącej tego przepisu wynika, że chodzi nie tylko o jadalne owoce, ale i o szyszki, kasztany czy żołędzie, a także o kwiaty. Przepisu tego nie stosuje się, gdy sąsiedni grunt jest przeznaczony na użytek publiczny. W takiej sytuacji nie dochodzi bowiem do konfliktów sąsiedzkich.

Nie zawsze można wyciąć korzenie

Z kolei art. 149 pozwala właścicielowi gruntu, na którym stoi drzewo, wejść na posesję sąsiada i usunąć zwieszające się z jego drzew gałęzie bądź owoce. Jednak sąsiad może zażądać naprawienia wynikłej z tego powodu szkody. Natomiast zgodnie z art. 150 ten, na którego grunt przechodzą gałęzie czy owoce, ma również prawo je obciąć lub zerwać i zachować dla siebie. Ale zanim to zrobi, ma obowiązek wyznaczyć właścicielowi drzewa odpowiedni termin do ich usunięcia. Przepisy nie mówią natomiast, na czyj koszt ma się to odbyć. Warto się zastanowić, co znaczy odpowiedni termin. Na ogół chodzi o taki, w którym sąsiad zdąży zorganizować cięcie. Ale niektórych roślin nie wolno ciąć przez część roku, gdyż mogą zginąć (dotyczy to choćby śliw). Wówczas termin musi też uwzględniać wiedzę ogrodniczą. Przepis art. 150 pozwala również na wycięcie korzeni z drzewa stojącego na sąsiednim gruncie, i to bez zawiadamiania sąsiada. Nie dość tego, nie daje właścicielowi drzewa prawa do wycięcia korzeni. Trzeba pamiętać, że takie działanie może doprowadzić do śmierci rośliny. Dlatego autorzy niektórych komentarzy twierdzą, że jeżeli przejście korzeni na parcelę sąsiada nie zakłóca korzystania z nieruchomości, a wycięcie korzeni mogłoby doprowadzić do śmierci drzewa, to korzeni jednak wycinać nie wolno.

Jeśli chodzi o odległość 10m to jest taki przepis ale dotyczy odległości od trakcji kolejowej co w naszym przypadku nie ma sensu chyba że gdzieś na patio mamy tory kolejowe o których nie wiem

Przy okazji taki mały podgląd na drzewa i tempo wzrostu: