RATUNKU! GDZIE ZNAJDĘ PROGRAM NAUCZANIA DLA...
Życzę Ci powodzenia i napewno dasz sobie radę.
Jeśli chodzi o córkę to powiedz pracodawcy,że masz prawie roczne dziecko i
masz doskonałą opiekę dla niego, dlatego w razie choroby dziecka będziesz też
dyspozycyjna.Nie przyznawajh się do żadnych problemów,chorób itp.
W zerówce opierasz się na "Podstawie programowej wychowania przedszkolnego
dla przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w szkołach podstawowych" Znajdziesz
ją w internecie". Testów dojrzałości jako takich nie znajdziesz -są
zarezerwowane dla poradni pedag.-psych. Wszystko zależy od tego jaki program
wybierzesz. Teraz razem z książeczkami-ćwiczeniami dla dzieci dostaniesz
program, a nawet scenariusze zajęć z kasetami lub CD. Fajne pakiety
sześciolatka mają wydawnictwa Nowa Era, WSiP, MAC Kielce -polecam.W zerówce
przygotowujesz dzieci do szkoły- dużo ćw. grafomotorycznych- kształtujących
sprawność motoryczną, ćw.kształtujących spostrzegawczość, rozwijających analizę
i syntezę wzrokowo-słuchową i mnóstwo innych. A dzieci i tak uwielbiają te
zajęcia,a pierwsza pani jest dla nich bardzo ważna. Przepadają za nowymi grami
i zabawami szczególnie ruchowymi, lubią kiedy czyta im się bajki, baśnie i
bardzo dumne są kiedy mogą pochwalić się swoją pracą plastyczną swoim rodzicom.
A podczas rozmowy ważniejsze jest to jak bardzo kochasz dzieci i chcesz z nimi
pracować niż program i książki, które można sobie wybrać w księgarni i w
intrnecie.
Trzymam kciuki i myślę,że się pochwalisz jak Ci się uda.

     

  Sześciolatki wybrały przedszkole, ale pójdą do ...
No i znowu odniosę się do swoich doświadczeń.
Do szkoły podstawowej trafiłem w roku 1990 (zerówka), pierwsza klasa przypadła
na rok 91/92
W przypadku mojego rocznika, klas pierwszych było 6, a zajęcia prowadzone były
na 3 zmiany. Dodatkowo była to szkoła 8 letnia w której nikt nawet nie
zastanawiał się na separacją dzieci i młodzieży.
Podstawa programowa też była zdecydowanie ambitniejsza niż teraz.

A teraz co mamy?
Szkoły produkujące debili, którzy po gimnazjum nie potrafią sklecić paru zdań
poprawnie po polsku i czytać ze zrozumieniem (vide wyniki egzaminów)
Rodzice produkujący rozwydrzonych gó...arzy których trzeba separować od siebie,
żeby się nie pozabijali.

Reforma w szkole nie jest alternatywą, ona jest KONIECZNOŚCIĄ!

  Które przedszkola przyjmują na podstawę prog.?
Dziękuję Aniu

Rozdział 2
Wychowanie przedszkolne, obowiązek szkolny i obowiązek nauki

2. Przedszkole realizuje podstawę programową wychowania przedszkolnego określoną
przez ministra właściwego do spraw oświaty
i wychowania.
3. Dziecko w wieku 6 lat jest obowiązane odbyć roczne przygotowanie przedszkolne
w przedszkolu albo w oddziale przedszkolnym zorganizowanym w szkole podstawowej.

I to by było wszystko w tym rozdziale.

Tak naprawdę to nadal nie są to moim zdaniem wystarczające argumenty, bo
dyrekcja przedszkola zawsze może stwierdzić, że najzwyczajniej w świecie brakuje
miejsc (i to dla dzieci, które mają w przedszkolu spędzić cały dzień). Z drugiej
zaś strony po wygraniu takiej batalii i umieszczeniu dziecka w przedszkolu można
pewnie liczyć na rewanż w postaci szykan i plucia do zupy...

pozdr
J

  VI LO Dąbrowskiego - Absolwenci
Również od jakiegoś czasu szukam materiałów,które jednoznacznie określiłyby
rok narodzin szkoły,ale jak dotąd bez rezultatu.
Na pewno była to tzw.jedenastolatka, a te powstawały na podstawie instrukcji programowej na rok 1948/1949.
Instrukcja wprowadzała nowy ustrój szkolny : szkoły ogólnokształcące stopnia podstawowego i licealnego.
Pozdrawiam.Krycha

     

  uprawnienia pedag.
witaj,

generalnie nic na ten temat nie wiem, ale znalazłam gdzieś w necie taki
fragment:

"Zgodnie z uchwałą Nr 494/99 z dnia 24.06.1999r Rady Głównej Szkolnictwa
Wyższego (Dz. Urz. MEN Nr 3 z dnia 30.09.1999r, poz. 31) dotyczącą minimalnych
wymagań programowych dla kierunków kształcących nauczycieli oraz obowiązującymi
przepisami (rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej: z dnia 10.10.1991r, Dz.
U. Nr 98, poz. 433 z 1991r oraz z dnia 15.02.1999r, Dz. U. Nr 14 poz. 127)
uprawnienia pedagogiczne można uzyskać po zaliczeniu bloku przedmiotów
pedagogicznych w wymiarze 330 godzin oraz odbyciu praktyki pedagogicznej w
szkole w wymiarze 150 godzin.

Blok przedmiotów pedagogicznych składa się z pedagogiki i psychologii (łącznie
150 godzin), dydaktyki nauczanego przedmiotu określonego przez specjalność
kończonych studiów (120 godzin) oraz przedmiotów uzupełniających (60 godzin).
Zaświadczenie o uzyskaniu uprawnień pedagogicznych wraz z dyplomem ukończenia
wyższych studiów magisterskich stanowi podstawę do zatrudnienia w szkolnictwie
podstawowym, gimnazjalnym, średnim, zawodowym, pomaturalnym, policealnym, w
placówkach doskonalenia nauczycieli i zakładach kształcenia nauczycieli."

może sprawdź czy te ustawy jeszcze obowiązują, bo może są już nowsze przepisy

prawdopodobie spełniasz te wymagania aż nadto

pozdrawiam :)

  program nauczania dla kl.5-PROSZĘ!!
Kazdy nauczyciel wybiera wlasny program a jest ich kilka trudno wiec cos Ci
doradzic. Wejdz na strone www.men.waw.pl znajdz w wyszukiwarce slowa "podstawa
programowa" i odszukaj jezyk angielski dla szkol podstawowych. Podstawa to to
co musza umiec wszyscy uczniowie reszta zalezy od inwencji nauczyciela wiec
chyba wglad w zeszyty i ksiazke bedzie jednak konieczny.
Pozdrawiam i zycze powodzenia

  do nauczycieli
Wejdź na stronę ministerstwa, w wyszukiwarce wpisz "podstawa programowa". Pod
spodem kliknij nr 4 , wtedy znajdziesz wskazany załącznik nr 2. Powodzenia :)

www.menis.gov.pl
PODSTAWA PROGRAMOWA KSZTAŁCENIA OGÓLNEGO DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH I GIMNAZJÓW
Zal.2 - Podstawa programowa dla sz. podstawowych i gimnazjów

Załącznik Nr 2 PODSTAWA PROGRAMOWA KSZTAŁCENIA OGÓLNEGO DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH
I GIMNAZJÓW Nadrzędnym celem działań edukacyjnych szkoły jest wszechstronny
rozwój ucznia. Edukacja szkolna polega na harmonijnej realizacji przez
nauczycieli zadań w zakresie nauczania, kształcenia umiejętności i
wychowania ...
www.menis.gov.pl/prawo/rozp_155/zal_2.htm 2002-05-23, 177501 bytes

  do nauczycieli
Nie znajdziesz czegos takiego, co określa umiejetnosci dziecka po ukończeniu
ktoregos roku kształcenia. Podstawa programowa wskazuje wiedzę i umiejetności,
jakie musi posiadac uczeń kończący szkole podstawową. bez podziału na klasy. O
tym decyduje wybrany przez nauczyciela program.

  do nauczycieli
Najlepiej wejdż na strone wydawnictwa podreczników z którego dziecko korzysta
i tam znajdziesz programu nauczania. Programy bardzo sie od siebie różnia i
dlatego umiejetności sa "określane" po jakimś cyklu nauki( np. po szkole
podstawowe). Jedne umiejetności dzieci nabywaja np. w klasie IV a inne (
pracujece na innym podreczniku) w kasie V. Całośc ma byc na koniec VI.W ten
sposób nie bedziesz sie denerwować,że dziecko sasiadki juz liczy ułamku a Twoje
nie, bo Twoje zapewne zna za to np. Tw. Pitagorasa.Rozsądny nauczyciel trzyma
sie jednego wydawnictwa i w ten sposób podstawy programowe sa zrealizowane po
cyklu kształacenia. Pozdrawiam serdecznie

  za mało matematyki
To zupełnie inne pytanie :-)).
Oczywiście jako polonista... itd. etc....
ale na serio to jest temat powszechnie uznawany za rozstrzygnięty, a ja wcale
nie wiem... Ale nie chciałbym w tej chwili rozpętywać akurat dyskusji na ten
temat, bo nie czuje się przygotowany.
W każdym razie ja akurat należę do tej grupy nauczycieli (chyba jestesmy w
mniejszości) którzy uważają, że kurs jezyka polskiego w liceum nie powiniem
przypominac skróconego HLP (przedmiot akademicki - historia literatury
polskiej), powinien zaś przygotowywac do komunikacji językowej, do której
zaliczałbym także umiejętność czytania WSPÓŁCZESNEJ literatury i uczestniczenia
we WSPÓŁCZESNYM życiu literackim, co akurat w szkołach z racji obowiązującej
podstawy programowej jest traktowane po macoszemu.

Natomiast może Cię zaskoczę, ale kto wie, czy nie miałbym pod niektórymi
względami poglądów dośc bliskich Twoim.
Inna rzecz, że komunikować się językowo musi każdy. Matematyki bez wątpienia
uczyc się warto, ale nie każdy musi znać ją na poziomie maturalnym
(szczególnie, że większość nie zna jej nawet na poziomie podstawowym, bo jak
inaczej wytłumaczyć tak duże poparcie różnych frustratów w wyborach?).

  Programy nauczania, na ile można zmieniać?
Przepraszam, za szybko wysłałam.
Moja córka chodzi do 5 klasy szkoły podstawowej. W tym roku uczy ją nowa pani
od przyrody. Od początku roku nie korzystają z podręcznika, tylko pani uczy ich
na podstawie atlasu przyrodniczego. Dodam,że treści tych nie ma ani w
podręczniku córki, ani w innych, które oglądałam. Wiem, że nauczyciel może
modyfikować program, ale chciałabym wiedzieć na jakiej zasadzie się to
odbywa.Może ktoś wie, czy znajdę gdzieś w necie treści programowe, które mogą
być realizowane w klasie piątej.
Pozdrawiam

  Jak zsynchronizować naukę gimnazjalną w Polsce.
Jak zsynchronizować naukę gimnazjalną w Polsce.
Chodzi mi o fizykę w gimnazjum.
Co roku pewna część uczniów przenosi się ze szkoły do szkoły z róznych
przyczyn i tu niespodzianka , w nowej szkole jest na ogół inny podręcznik i
nie tylko stylem inny ale ułożeniem programu. Tym sposobem niektórzy nie mają
w gimnazjum np optyki praw ruchu, a za to inne działy przerabiają dwukrotnie.
Druga rzecz niby wszystkie podręczniki opierają się na tej samej podstawie
programowej ,a zawieraja inny zestaw wzorów i pojęć.
Jeżeli zebrać wszystkie podręczniki do gimnazjum z fizyki w jedną całość to
okaże się ,że zawierają one większy materiał , niż wymagania dla liceum w
kursie podstawowym.
Nie mam nic przeciwko różnym podręcznikom , ale niech one róznią się jedynie
stylem , sposobem tłumaczenia i doborem przykładów , natomiast treść niech
zawierają tą samą i tak samo podzieloną na poszczególne lata.
Dokładniej chciałbym aby ministerstwo określało podstawe programową nie na
całe gimnazjum , a oddzielnie dla klasy I oddzielnie dla klasy II i
oddzielnie dla klasyIII.
Ponadto chciałbym ,żeby ministerstwo określiło zestaw wzorów do przerobienia
i zestaw pojęć do przerobienia. To pozwoli zsynchronizować nauczanie fizyki w
Polsce na poziomie gimnazjum. Taka synchronizacja jest potrzebna i ma sens.
Czy za dużo chcę od ministerstwa?

  Religia w szkołach.
preambuła do ustawy o systemie oswiaty
Jak są respektowane wartości chrześcijańskie w polskim systemie oświatowym?

Respektowanie w polskim systemie oświatowym wartości chrześcijańskich ma
swoje uzasadnienie w prawie państwowym. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w
preambule mówi o uniwersalnych wartościach i wdzięczności przodkom m. in.
za "kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu". Również
preambuła Ustawy o systemie oświaty mówi o tym, że nauczanie i wychowanie ma
respektować chrześcijański system wartości - za podstawę przyjmując uniwersalne
zasady etyki.

Podstawa programowa języka polskiego zobowiązuje szkołę do zaznajamiania
uczniów z podwalinami naszego dziedzictwa kulturowego. Dlatego omawiane są
elementy dwu podstawowych nurtów tworzących kulturę europejską: kultury
śródziemnomorskiej (mitologia grecka i rzymska) oraz "Biblii". "Pieśń nad
Pieśniami" czy modlitwa, podobnie jak cała "Biblia", omawiane są na lekcjach
języka polskiego, jako zjawiska literackie. Znajomość dziedzictwa kulturowego
opartego na "Biblii" jest elementem wszechstronnego wykształcenia ogólnego i
nie powinno być utożsamiane z deklaracją światopoglądową. Wynika stąd, że
program szkolny nie "ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze
względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość", czyli nie
koliduje z art. 194 KK. Dodać należy, że nauczyciel ma do wyboru wiele różnych
podręczników do nauczania tego samego przedmiotu i od niego zależy, jaki
podręcznik uzna za najlepszy w określonym środowisku.

  REFORMA I REFORMATORZY.
REFORMA I REFORMATORZY.
Podrzucam ciekawy temacik. Owóż, zmienione zostaną, z pewnością, podstawy
programowe zreformowanej szkoły. Ciekawe to niezmiernie, choćby przez to, że
poprzednie były rzekomo tak europejskie i tak zreformowane, że nic już tym
nie można było zrobić. I rzeczywiście, jak wiemy z doświadczenia, niewiele
dało się zrobić. To jeszcze nic. Trwają, poważne, przymiarki (źródło
niesłychanie wiarygodne) do kolejnej restrukturyzacji etapów nauczania. Wraca
czteroletnie liceum ! Gimnazjum rozpocznie się po V klasie szkoły
podstawowej ! Wali się zatem w gruzy jedna z zasad reformy ; 4 x 3, wali się
zasada druga - 9 - cio letniego "średniego" wykształcenia (gimnazjum
pozostanie 3 - letnie), wali się zasada trzecia - wydzielenia gimnazjum po VI
klasie ze względu na tzw. trudny wiek młodzieży. Wszystko się wali...
gimnazja pozostają. I co wy na to koledzy ? Pozdro !

  Kuźnia talentów
podstawa programowa
Gość portalu: MP napisał(a):
> Szanowna pani nauczycielka zapewne nie zna podstawy
> programowej, albo nie rozumie co w niej napisano (jak wielu innych
> funkcjonalnych analfabetów, uczących w polskich szkołach). Myli jej
> się "przeprowadzanie" z "zapisywaniem". Myli jej się "prezentowanie
> wyników" z "prezentowaniem drogi prowadzącej do rozwiązań".

cytat ze strony www.men.waw.pl/

"PODSTAWA PROGRAMOWA KSZTAŁCENIA OGÓLNEGO DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH I GIMNAZJÓW

MATEMATYKA

Cele edukacyjne
1. Rozwijanie rozumienia podstawowych pojęć arytmetyki i geometrii.
2. Rozwijanie pamięci, wyobraźni, myślenia abstrakcyjnego i logicznego
rozumowania.
3. Rozwijanie umiejętności czytania i tworzenia tekstów w stylu matematycznym

Zadania szkoły
1. Kształtowanie umiejętności myślenia i formułowania wypowiedzi.
2. Rozwijanie umiejętności uczniów w zakresie rozumienia prostych tekstów
sformułowanych w języku matematyki.
3. Rozwijanie umiejętności opisywania w języku matematyki prostych sytuacji.
4. Ułatwianie dostrzegania problemów i badania ich w konkretnych przypadkach
przez prowadzenie prostych rozumowań matematycznych."

drogi MP, zwróć uwagę na
pkt 3 w "celach" (tworzenie)
oraz pkty 1 i 3 w "zadanaich" (wypowiedzi są nie tylko ustne)

  Czego będą wymagać od przyszłych maturzystów?
To wogóle ma się nijak do podstaw programowych!!!
W przypadku polskiego i matematyki jeszcze pół biedy - autorzy podstaw
zakładali egzamin na obu pozimach.Po rezygnacji z obowiązkowej matematyki na
obu poziomach można zdawac z każdego przedmiotu.Tymczasem podstawa programowa
na poziomie podstawowym wogóle nie przewidywała egzaminu na tym poziomie -
celem edukacji na tym poziomie bylo pokazanie uczniom, że fizyka jest miła,
łatwa i przyjemna oraz(co zapisano w podstawie) przygotowanie ich do czytenia
bez wstrętu literatury popularno naukowej (np.typu "Wiedzy i Życia", "Focusa"
itp.).Zawiera ona liczne ambitne hasła, które miały być uczniom zaprezentowane
wyłącznie propedeutycznie i poglądowo.Natomiast podstawa na poziomie
rozszerzonym zakłada pewien systematyczny kurs fizyki.Obie podstawy mają się do
siebie nijak!!!!!!Polecam pierwszy numer z roku 2004 "Fizyki w Szkole".

  lista lektur kl. 1-2 szk. podst.
Trzeba po prostu poszukać strony z podstawą programowa dla nauczania
zintegrowanego. Upzredzam jednak, ze nie ma teraz ścisłego kanonu lektur
obowiązujących w szkole podstawowej. Nauczyciel, wspólnie z uczniami lub sam
może wybrać ksiażki. To wszystko zależy od klasy, środowiska, potrzeb,
zaopatrzenia biblioteki, od tego, co dzieci w danej chwili chca i lubią czytać
oraz tego, co jest dla niech dostępne w bibl.

  Która SP w KRK. robi stary program dla kl.I.
Hmmm, nie rozumiem dlaczego w tej szkole, o której piszesz nie ma w I klasie
lekcji wf - w podstawie programowej jest mowa o zajęciach ruchowych. Sama uczę w
szkole podstawowej (klasy IV-VI) i widzę, że przynajmniej u nas dzieciaki z klas
I-III mają jakieś lekcje wf. Pewnie w Krakowie niestety realia są takie jak
piszecie, czyli 30-osobowe klasy, w których ciężko o indywidualizację nauczania.
Ja mam szczęście pracować w małej wiejskiej szkółce pod Krakowem, w której w
klasie I jest obecnie 7 dzieci, a dla przykładu w kl. VI tylko 4 Co
ciekawego, ostatnimi laty zaczyna nam przybywać dzieciaków z Krakowa - rodzice
dowożą je codziennie do szkoły i twierdzą, że to i tak lepiej niż gdyby chodziły
do przeładowanej krakowskiej szkoły.

  Poradźcie, co zrobić, bo nie mam już siły
Poradźcie, co zrobić, bo nie mam już siły
nadrabiać w ciągu 3 lat gimnazjum zaległości ze szkoły podstawowej. Nie można
przy 1h informatyki w tygodniu uczyć dzieci od podstaw obsługi komputera i
jednocześnie realizować podstawę programową dla gimnazjum. Przynajmniej ja nie
potrafię. Zły to ptak, co własne gniazdo kala, ale... "Nauczycielka
informatyki" w ciągu 3lat nauczyła ich tylko grać w gry komputerowe albo
rozwiązywać proste krzyżóweczki czy rysować kółka. Rodzice ją lubią, bo
niczego nie wymaga, za samo posiadanie zeszytu daje 5. Jest swoja, bo mieszka
w "trójkącie bermudzkim" w pobliżu szkoły(o specyfice tego miejsca nieraz
wspominałam).Uczniom się to też podoba - nikt się nie skarży. A mieliby na co
- nie potrafią utworzyć folderu, zmienić nazwy czy choćby zapisać pliku.
Prawie nic nie potrafią. Większość z nich nie ma w domu komputera i to była
ich jedyna szansa, żeby się czegoś nauczyć. Narzekają potem na mnie - wymagam
pewnych umiejętności, które powinni wynieść ze szkoły podstawowej. Prowadzę 2x
w tygodniu bezpłatnie kafejkę internetową (jest gratis)dla uczniów, więc każdy
może ćwiczyć umiejętności lub nadrobić zaległości.
Czy dla dobra uczniów powinnam powiadomić organ nadzorujący o (nie lubię tego
typu rozwiązań)? Zależy mi na przyszłości tych dzieci, dla nich nauka to
jedyna szansa na wyrwanie się z tej dzielnicy i lepsze życie.Co robić?

  Poradźcie, co zrobić, bo nie mam już siły
rom50 napisał:

> Spróbuj może porozmawiać z koleżanką, pokaż jej podstawę programową i zapytaj
> jak masz to realizować, skoro uczniom brak podstaw, może zaproś na lekcję ,
moż
> e
> wtedy zrozumie, że źle pracuje.Jeżeli to nie pomoże, to powiadom dyrektora,
> niech coś zrobi.Na początku roku szkolnego, uczniów, którzy przeszli z innego
> etapu kształcenia, poddałbym sprawdzianowi opracowanemu na bazie odpowiedniej
> podstawy programowej i wtedy wyniki pokazałbym owej n-lce i jeśli to nie
pomoże
> dyrekcji.

Zdecydowanie powinnaś zrobić na początku roku (albo nawet teraz) sprawdzian
opracowany na bazie podstawy programowej szkoły podstawowej. Musisz
mieć "podkładkę", żeby potem ktoś Tobie nie zarzucił, że źle uczysz.
A co z tą podkładką zrobisz dalej, to juz inna sprawa. Na pewno warto pokazać
nauczycielce, ale z drugiej strony, może to tylko podrażnić jej "ośrodek
prestiżowy" i kobieta poczuje się zagrożona, a nie wyciągnie wniosków co do
swojej pracy i tylko zyskasz smiertelnego wroga. Jeśli dyrekcja jest sensowna -
pokaż dyrekcji. a jesli nic nie masz do stracenia - pokaż odpowiedniemu
organowi.

  Poradźcie, co zrobić, bo nie mam już siły
nie wiem co Ci poradzić... dla mnie informatyka w tak wczesnych latach to
abstrakcja..
ja informatykę po raz pierwszy miałam w 8 kl. szkoły podstawowej.

Ćwiczylismy wówczas szybkie pisanie na takich specjalnych programach, chyba
pisalismy w wordzie i robilismy cos w power poincie.

w liceum było gorzej, bo gościu wymagał jakis wiadomosci, gadał cos o dosie,
jakies cd: , exsel, obliczenia..itp..
ale wyniki były tragiczne.. nikt nie łapał o co chodzi.. więc trochę wymagania
obniżył.. zresztą o ile pamietam to były tylko 2 lata informatyki w LO (wówczas
czteroletnim).

nie wiem, ja się na komputerach nie znam.. Mam problemy ze zrobieniem różnych
rzeczy, czasem nie wiem nawet jak włączyc jakies dodatkowe opcje w wordzie..
Odkąd pamietam wszelkie tabelki, czy nawet rozkład jazdy pisałam sobie w
wordzie.

Na szczęście na tyle, na ile komputer potrzebuję, to umiem go obsłużyc.. a od
dodatkowych opcji mam męża ;))
On się na tym zdecydowanie bardziej zna i mi pokaga, ja nie mam cierpliwosci
do maszyny jaką jesy komputer.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze dzis znajomośc obsługi kompytewra jest
bardzo wazna i potrzebna.. i nauczycielka z SP bardzo źle postąpila, ze w taki
sposób "prowadzia" lekcje.

Wydaje mi się, ze musisz troszke obniżyc wymagania, bo co z tego, ze będziesz
chciała realizowac program, jesli i tak dzieci nie będą wiedzialy o co chodiz,
będą się gubily i znienawidzą komputery.
W końcu nie zawsze podstawa programowa musi byc na pierwszym miescu.

W każdym razie nie zazdroszczę.. bo masz ciężki orzech do zgryzienia.

  Pytania zadawane sobie
Nie jest moim zamiarem zrzucanie winy na nauczycieli. Zastanawiam się tylko, co
z tym fantem zrobić. Gimnazja według mnie, to nieporozumienie. Zmaiana
wyłącznie strukturalna. Dzieci po ośmioklasowej szkole podstawowej umiały
więcej!!! Nie jest to jedynie moja opinia, matematycy twierdzą to samo, a
przecież edukację licealną bardzo poważnie skrócono. Spodziewaliśmy się, że
wprowadzając gimnazja dokona się weryfikacji podstaw programowych w taki
sposób, aby część wymagań znalazła się na etapie wcześniejszym. Tymczasem
odbywa się bicie piany. Znam gimnazja, w których dzieci zamiast się normalnie
uczyć, ciągle ćwiczą pisanie testów aby szkoła jak najlepiej wypadła.
Powtarzam, nie chcę nikogo obrażać ale powiedzmy sobie szczerze,że wśród
nauczycieli również są ludzie przypadkowi i tacy, którym się już nic nie chce.
Tymczasem trwa edukacyjne: ratuj się, kto może.
Pozdrawiam

  Matura 2005 w klasach dwujezycznych
OKE mi napisało: "Rozporządzenie MENiS tak ustawia ten egzamin, wychodząc z ze
słusznego założenia, że szkoła dwujęzyczna ma pewne przywileje (np. dużo
większą liczbę godzin języka obcego w planie nauczania), a ten egzamin jest
zgodny z podstawą programową dla klas dwujęzycznych.
Rozporządzenie zostawia jednak furtkę do ominięcia tego egzaminu. Można zdawać
inny język (np.francuski) jako przedmiot obowiązkowy na poziomie podstawowym, a
język angielski jako przedmiot dodatkowy na poziomie rozszerzonym."

  CO znaczy słowo "wybór"?
To zajrzyj na 29 stronę :)
Tam są lektury dodatkowe - do rozszerzonej :)
Na wczesniejszych stronach sa też wymagania egzaminacyjne, napisane wg podstawy
programowej. Ta z kolei słuzy do tworzenia programów nauczania. Są podręczniki,
w których wyraźnie zaznaczono, czego uczysz się tylko do podstawowej, a co
obowiązuje na rozszerzonej.
Ty nie chodzisz do szkoły, że sam chcesz się przygotowywać? :)))

  Czy Boryna to kobieta, czyli rozterki śląskiego...
Absolutnie się z tym nie zgadzam. Jest to eksperymentowanie na młodym
człowieku, a maturę na poziomie podstawowym powinni mieć możliwość zdać
wszyscy, nawet ci, którzy nie chodzą do klas o danym przedmiotowym profilu.
Zadania maturalne powinni układać ludzie znający programy szkolne i siatki
godzin. Powinno się z nich wyłączyć naukowców z wyższych uczelni, którzy nie
zawsze wiedzą, jakie są podstawy programowe w szkołach średnich. Nie może być
również tak, że podstawa okazuje się trudniejsza od poziomu rozszerzonego.
Takie wrażenie było można odnieść w ubiegłym i tym roku np. z historii. Łatwiej
jest na pewno napisać maturę licealiście, który np. ma 10 godzin biologii przez
3 lata niż uczniowi technikum, który np. ma tylko 5 godzin biologii w 4 letnim
cyklu. To trzeba poukładać i zniwelować takie chociażby dysproporcje.

  Trójkowicze! Wyluzujcie! Dajcie Trójce spokój!
(3 1/2) korepetycji ciąg dalszy...
Motto:
"Chyba często nie było Cię na lekcji j. polskiego w szkole"
(Atomowy do Szamana)

A.
> Zresztą uważam że nowa matura jest łatwoiejsza
> szczególnie z języka polskiego
Łukaszu - poprzeczkę należy stawiać sobie... O, przepraszam... To chyba nie do
Ciebie :-)
Łukaszu - od kiedy jestes takim ekspertem? "Szczególnie z języka polskiego"?

B.
> (nie trzeba pisać długich wypracowań!!!).
Łukaszu - właśnie!!!

C.
> Mało tego składa się z dwóch częsci:
> Podstawowej - sama podstawa
> Rozszeżonej - poprostu materiał poza programowy
Łukaszu - "rozszeRZonej". "Rozszerzony" pochodzi od "szeroki".
Łukaszu - "po prostu". OSOBNO.
Łukaszu - "pozaprogramowy". RAZEM.

Łukaszu - i Ty zdałeś?? Brawo!! Przeszedłeś samego siebie!!

Gert

PS
> Pamiętajcie, że wszędzie potrzebne są zmiany
Łukaszu - a Ty? Dlaczego od czasów szkoły średniej nie zmieniłeś pisowni na
poprawną?
Łukaszu - bądź konsekwentny!!

  Nowe Przedszkole w Radzyminie
Witam Wszystkich Rodziców !

W nawiązaniu do Państwa pytań i wątpliwości potwierdzam, iż od
września planujemy otwarcie nowego Niepublicznego Przedszkola CZARY
MARY (Radzymin ul. Weteranów 73). Będzie to kameralne przedszkole z
małą ilością grup (15 - 18 dzieci ). Staramy się stworzyć miejsce
umożliwiające dziecku wszechstronny rozwój, a jednocześnie
zapewniające mu bezpieczeństwo i uwagę ze strony dorosłych. To
właśnie aktywny kontakt wychowawcy z dzieckiem jest podstawowym
założeniem naszego przedszkola. Z doświadczenia wiemy, że to nie
ilość zajęć jest dla dziecka istotna, ale to jak jest traktowane i
jak się czuje w danym miejscu. Jednocześnie, zdajemy sobie sprawę z
potrzeby przygotowania każdego dziecka do podjęcia nauki w szkole.
Dlatego też, tworzymy ofertę zajęć zapewniających realizację
podstawy programowej dla przedszkoli jak również rozwijających
różnorodne zdolności twórcze dzieci, a przede wszystkim umiejętność
posługiwania się językiem angielskim.
Obecnie jesteśmy na etapie przystosowywania lokalu do przyjęcia
dzieci. Prowadzimy również pierwsze rozmowy z rodzicami i tworzymy
wstępną listę zainteresowanych . Więcej informacji pod nr tel. 798
664 979, 723 864 929

Dominika Boryna - współwłaścicielka przedszkola
Nauczycielka z pasją i z wieloletnim doświadczeniem

  Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw
Studenci rozczarowują krakowskich pracodawców
żeby .."kształtować się niejako w tle studiowania".. trzeba zacząć od
szkoły podstawowej ale ten problem już od dawna mamy poza sobą ...
więcej zmian, więcej praw, mniej obowiązków, nastawienie roszczeniowe
zarówno od ucznia jak i rodzica, ucinanie podstaw programowych ( jako
jeden ze sposobów na podniesienie poziomu .. hahaha)... NOWE IDZIE
szybkim krokiem .. pierwszym pęknięciem na tamie oddzielających baranów i nieuków od zdrowego ziarna była amnestia Giertycha... teraz
będzie już tylko gorzej. Pozdrawiam pracodawców... nauczycielom nikt
nie współczuje bo ogólnie wykreowano ich wizerunek jako nierobów...
to macie teraz okazję wziąć sprawy w swoje ręce :) .. i modelujcie.

  Kto nie przećwiczył WF-u?
Kto nie przećwiczył WF-u?
to nie tak ze nauczyciele WF nie wiedzą jak pracować...jak
zasugerowano w artykule! nie ma zadnych wytycznych,
szczegółów...osobiście uważam, iz nowa podstawa programowa dotycząca
wf to bubel...który nie przyczyni sie do "przyjemności" (dobre
usprawiedliwienie lenistwa)a wręcz ograniczy aktywnośc fizyczną
młodych ludzi co skutkować będzie znacznym spadkiem stanu zdrowia
przyszłych pracowników RP! a co do entuzjazmu uczniów???cóz...nikt
nie wytłumaczył uczniom ze jezeli szkoła: nie ma basenu to nie
będzie zajęc z pływania, nie ma góry z orczykiem to nie bedzie zajęc
z nart, nie ma specjalistów od sztuk walki...itd...zapisując się na
fakultet turystyczny dzieci bedą musiały płacić za wypady, rajdy
itp...
a stawianie na fakultety przez MEN?...najpierw dziecko musi posiadać
odpowiednią wiedzę i umiejętności by móc dokonywać wyboru!...a uczeń
klasy 4 szkoły podstawowej na jakiej podstawie może cokolwiek
wybierać??? pomijam juz refleksje nad sama ideą
fakultetu....pozwalając sobie na przytoczenie słów dziecka "skoro
fakultet to co? nieobowiązkowy!"

  Czy Kraków powie "nie" sześciolatkom?
Czy Kraków powie "nie" sześciolatkom?
polecam lekturę nowej podstawy programowej dla najmłodszych(kl.I-III).
przykład: jedno z wymagań szczegółowych na koniec klasy I szkoły podstawowej - w
zakresie obliczeń pieniężnych - uczeń zna pojęcie długu i konieczność spłacenia go.
wszystko jasne - przyszły obywatel RP (?) powinien od pieluch mieć świadomość,
że bez kredytów ani rusz, a windykator przypilnuje spłaty.

  Marnotrawstwo
nie, Rodzice są w sytuacji najgorszej.
W szkole podstawowej uczą się razem ze swym dzieckiem (zamiast odpoczywać po
ciężkim dniu).
Próbują pomagać dziecku w gimnazjum, ale otrzymują coraz niższe oceny za swe
wypracowania (gołosłowność).
W liceum zostają Im korepetycje.
W czym szukać ratunku?
Zmiana programów nauczania (podstaw programowych)i zmiana siatek godzin.
Także zmiana kanonu lektur !
Uczniowie czytają chętnie książki, których nauczyciele w ogóle nie czytają!
(i odwrotnie). Poloniści przyznają, że połowa lektur nie da się czytać !
Następna reforma oświaty ? Do skutku!

  "GP": Ponad 35 proc. załogi Cegielskiego grozi ...
"GP": Ponad 35 proc. załogi Cegielskiego grozi ...
Znajomość 21 postulatów z sierpnia 1980r. powinna być w podstawie programowej
dla uczniów szkół podstawowych,gimnazjów i szkół licealnych.Aktualnie poziom
znajomości tych postulatów jest bliski zeru. Rodzi się pytanie dlaczego
postulaty sierpniowe stanowia białą plamę w historii najnowszej.Ten największy
dorobek polityczny Polaków w XX wieku został zapchany w ciemny kąt.A przecież
te postulaty powinny być skarbnicą wiedzy dla społeczeństwa.

  APEL DO NAUCZYCIELI !!
Ta elastyczność jest obecnie doprowadzona do absurdu. Przykład: języki obce.
Podstawa programowa dla szkoły podstawowej jest napisana tak ogólnikowo, że
można pod nią podciągnąć dosłownie wszystko. Na dobrą sprawę w ogóle nie
wiadomo, co absolwent podstawówki powinien umieć, więc w gimnazjum
profilaktycznie uczy się wszystkiego jeszcze raz. Po trzech latach nauki
uczniowie tracą rok na konieczne powtórki. Tak samo jest z wieloma innymi
przedmiotami. A jeżeli uczeń zmienia szkołę w połowie gimnazjum, jest całkiem
możliwe, że dwa razy będzie się uczył na fizyce mechaniki, za to optyki wcale.
Dlatego ramówki na poszczególne lata nauki są niezbędne.

  Bunt polonistów
Cały problem bierze się z nieprzemyślanej podstawy programowej i bałaganu w
szkołach wszystkich szczebli. Poradnia nie może wystawić dziecku orzeczenia bez
zgody rodzicó, nauczyciel klas I-III szkoły podstawowej nie może ucznia
pozostawić w tej samej klasie bez zgody rodziców-a więc taki uczeń nie mający
opanowanych podstaw czytania, pisania, liczenia, wysławiania się jest
przepychany dalej. Sprawdzian po kl VI jest parodią, gdyż wyniki nie
odpowiadają faktycznym umiejętnościom i wiedzy uczniów. Nauczyciele szkół
podstawowych nie wiedzą, co jest niezbędne uczniom w gimnazjach. W gimnazjach
nauczyciele nie wiedzą na co należy położyć nacisk, co powtórzyć, by odciążyć
nauczyciela liceum. Nie oczekujmy cudów od uczniów, którzy przychodzą do szkół
średnich z oceną dopuszczającą z jęż. pol. i 22 punktami lub 30.Nauczyciele
psioczą na siebie, a góra zaciera ręce. Praca w gimnazjum rejonowym nie jest
karą.

  Matematyka na maturze będzie obowiązkowa
Ja proponuję posługiwać się podstawą programową a nie "poziomem".
Znajomość materiału zawartego w podstawie pozwala bowiem na dalsze kształcenie
bez większych problemów.
Chcę powiedzieć, iż znajomość pojęć występujących w podstawie programowej
to jest niezbędne minimum do dalszego pobierania nauki.(nie ma znaczenia na
jakim kierunku studiów).
Nie chodzi tutaj bowiem o materiał rozszerzony - tylko o treści jakich należy
wymagać od każdej osoby, która legitymuje się świadectwem maturalnym.
Pobieranie nauki przez 6+3+3=12 lat powinno jednak do czegoś zobowiązywać.
Nie chodzi o wskaźniki, tylko o to żeby nasza przyszłość była budowana przez
ludzi potrafiących po prostu myśleć.
Tak jak każdy absolwent szkoły ponadgimnazjalnej powinien umieć czytać ze
zrozumieniem i wyrażać własne myśli słowem mówionym i pisanym, tak też powinien
znać podstawowe pojęcia matematyczne(statystyczne) oraz powinien umieć dobrze
rachować.

P.S
Podam smutny przykład z życia:
Wielu ludzi uważa, że zmiana wielkości o 1 punkt procentowy, to to samo co o 1
procent.
Takich przykładów można podawać bardzo, bardzo dużo...
Tak więc jak mogą dogadać się strony jeśli różnie rozumieją postawowe pojęcia.

POPIERAM PANA MINISRA w temacie "obowiązkowej matematyki"

  Testy w szkole ogłupiają dzieci
Mam 2-ch wnuków i jestem przerażon systemem nauczania. Uważam, że programy
powinny jak kiedyś być w każdej szkole jednakowe. Tak się składa, że jeden z
wnuków uczył się języka francuskiego w szkole podstawowej. Po zmianie miejsca
zamieszkania uczeszczał do gimnazjum, w którym uczono języka angielskiego w
stopniu zaawansowanym. Wobec powyższego zmuszeni byliśmy wysyłać wnuka na
prywatne lekcje. Jeszcze gorzej jest jeżli rodzice zmieniają dzieciom szkołę w
trakcie nauki, bo okazuje się, że w poprzedniej szkole uczeń np. z biologii w
pierwszym roku gimnazjum przerabiał materiał z drugiej klasy, a w drugiej miał
przerabiać materiał z pierwszej klasy. Po zmianie gimnazjum w drugiej klasie
innego gimnazjum drugi raz przerabiał materiał z II klasy a w III z ciej i
została luka - brak wiadomości z pierwszej klasy. Umożliwia to możliwość zmiany
programowej nauczycielowi i szkole. Chyba to jest nie w porządku. Ponadto
dzieci nie uczą się podstaw, które potem mogą poszerzać w szkole średniej.
Teraz jest tak, że to samo uczą się w gimnazjum i to samo w liceum. Bezmyślność.

  Czeka nas nowa konstytucja szkolna
kto w komisji
Jako mama dwójki dorastających dzieci świetnie się nadaję na członka takiej
komisji. Mogłabym drugą pracę doktorską napisać o podstawach programowych.
Dzieciaki wkuwają bez sensu i składu masę teorii nic z tego nie rozumiejąc. Nie
ma dnia, abym nie musiała im tłumaczyć podstawowych rzeczy oraz próbowała
nauczyć łączenia tej papki w miarę spójną całość. Czy czytaliście w ostatnich
latach podręczniki np. do geografii, biologii, fizyki ... Po jaką cholerę tak
specjalistyczna wiedza ?! Przecież oni i tak tego nie zapamiętają. Jestem
przekonana, że 90% tych dzieci nawet nie stara się tego wszystkiego zapamiętać
i zrozumieć. Nie ma się co dziwić, że zasada ZZZ obowiązuje od tylu lat.
Samodzielnego myślenia uczy się chyba tylko na j. polskim i to tylko wtedy, gdy
ma się dobrego nauczyciela. System zajęć fakultatywnych powinien obowiązywać
już od gimnazjum. Natomiast szkoła podstawowa powinna uczyć tego co sama jej
nazwa mówi. Błagam więcej praktyki mniej teorii !!!

  SP143 tworzymy I klasę dla 6 latków Praga Płd
SP143 tworzymy I klasę dla 6 latków Praga Płd
Szanowni rodzice, w SP143 dzięki zaangażowaniu dyrekcji tworzona jest klasa I
tylko i wyłącznie dla dzieci 6 letnich. Klasa ma być traktowana "specjalnie"
(w pozytywnym tego słowa znaczeniu).
Jak na razie mamy 11 dzieci, brakuje jeszcze piątki, aby klasa mogła zostać
utworzona.
Rodzice - czy nie chcieli byście aby Wasza pociecha uczyła się w dobrej
szkole podstawowej w 16 osobowej klasie??
Od tego roku zmienia się podstawa programowa.
"Program, który nasze dzieci będą realizowały od września
w zerówce jest praktycznie powtórzeniem programu III grupy
przedszkola :( natomiast w klasie pierwszej będzie to program
obecnych zerówek."

Po szczegóły zapraszam do sekretariatu.

podpisano: jeden z rodziców

  Religia w szkole
Skoro rodzic zaakceptował swe życenie nauki religii w szkole, taki przedmiot
staje się obowiązkowy z woli samych rodziców. Tym samym nieobecność na tych
lekcjach musi być usprawiedliwiana. Ocena z takiego przedmiotu znajdzie się
bowiem na świadectwie, a przy pewnej ilości opuszczenia godzin lekcyjnych bez us
[prawiedliwienia dziecko nie może być klasyfikowane, a więc z tego powodu nie
może przejść do nastepnej klasy. A więc myślcie rodzice, zanim podpiszecie taką
deklarację woli. Z drugiej strony czy nie rozsądniejsze było by wyrażenia
życzenia nauczania podstaw etyki czy filozofi???

Niestety, tak jak kuchennymi dzrwiami wprowadziło się do szkół religię, takimi
samymi drzwiami wyprowadza się z tych szkół te dwa alternatywne przedmioty.
Przy takim stawianiu problemu jestem za wyprowadzeniem tego przedmiotu ze szkół
w ogole ze względu na nieuczciwe postawienie sprawy przez skatoliczone władze
oświatowe. Ten sam problem miałem z synami i ten sam cyrk odgrywany jest z
wnukami. Tym bardziej, że koszty wprowadzenia religii tylko do szkół
przekraczają 30 mln zł miesięcznie w sytuacji, gdy w szkołach brakuje pieniędzy
na zabezpieczenie realizacji podstawowych wymogów programowych reformatolonej
oświaty.

Do bani z tym cyrkiem, to jest bardzo delikatnie powiedziane.

  CEW matematyka
> Nie lubię przesadzać, ale w tym roku CEW z matematyki, który miał być
> porównywalny do "nowej matury" to była po prostu kpina. Wyglądało to jak
> coroczny egzamin wstępny na MIM- wielokrotnego wyboru, 30 pytań na 30 minut,

30 pytań na 90 minut, a nawet prawie 105, jeśli dodać kwadrans na wypełnianie.

> Czepiając się drobiazgów, to na poziomie podstawowym
> miało nie być logarytmów, funkcji wykładniczej, równania okręgu i nierówności
> koła i co??... wąki te pojawiły się kilkakrotnie.

"Zakres egzaminu
Centralny Egzamin Wstępny z Matematyki obejmuje zakres podstawy programowej nauczania matematyki w szkole średniej."
(z www.uw.edu.pl/pl.php/rekrutacja/rek0506/cew/mat.html)

Logarytmy, funkcja wykładnicza, równania okręgu i nierówność
koła nie mieszczą się w programie LO? No nie żartuj.

> Zresztą widać po samych
> wynikach CEW-u, że egzami był nieporównywalnie trudniejszy z nową maturą.
> Ciekawe tylko co mogą zrobić pokrzywdzeni?
> Dziękujemy Uniwersytetowi Warszawskiemu za ODWALANIE roboty!

Nie wiem jak gdzie indziej, ale na MIMUW wyniki CEWM są jeszcze wymnażane przez odpowiedni współczynnik (patrz: zasady rekrutacji).

  Podręczniki dla naszych dzieci
Podręczniki dla naszych dzieci
Strona z podręcznikami dla uczniów niewidomych

MEN uruchomiło stronę internetową z podręcznikami dla uczniów
niewidomych, za pośrednictwem której mogą pobrać podręczniki szkolne
opracowane zgodnie z nową podstawą programową kształcenia ogólnego.

Http://www1.men.gov.pl/caecus - to adres strony, na której znajdują
się adaptacje podręczników szkolnych (lub ich pierwszych
części/rozdziałów) dla uczniów niewidomych. Podręczniki zostały
opracowane zgodnie z nową podstawą programową kształcenia ogólnego -
wg rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 23 grudnia 2008
r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz
kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół (Dz. U. z 2009 r.
Nr 4, poz. 17), przeznaczonych do I klasy szkoły podstawowej oraz I
klasy gimnazjum.

Aby pobrał podręczniki, dyrektorzy szkół i ośrodków specjalnych
oraz szkół ogólnodostępnych i integracyjnych muszą wypełnić
specjalny formularz wraz z oświadczeniem i przesłać MEN.

  Zalety i wady polskiej szkoły.
A na Zachodzie niby lepiej?
Heh, czemu na podstawie własnych kilku obserwacji widzę że prawdziwa jest reguła:

Jak słaby uczeń z Polski pójdzie uczyć się na Zachód, to będzie tam geniuszem w
klasie. Jak geniusz z Zachodu przyjdzie do Polski to będzie jednym ze słabszych
uczniów w klasie.

Otóż, może i polska szkoła jest skostniała i wbija na siłę tony informacji, ale
przez to dzieciaki się rozwijają i procentuje to na przyszłość. I może nie ma
wspaniałych zajęć na podobieństwo tych zachodnich (tj. lekcje z gotowania,
wspinaczka, karate itp) ale w każdej szkole znajdą się podstawowe kółka
zainteresowań: matematyczne, teatralne, plastyczne...

Ponadto nasza podstawa programowa jest szersza i uczy więcej. Dla porównania:
dodawanie ułamków to standardowe zadanie w gimnazjum, tymczasem w Skandynawii
jest to standardowe zadanie na egzamin wstępny... na studia! Młodzi ludzie w
zachodnich krajach są o kilka lat do tyłu względem wiedzy...

No i na Zachodzie powszechniejszy jest system kształcenia na luzie, bezstresowo,
podczas gdy u nas stara się trzymać dyscyplinę. I znów uważam, że mamy pod tym
względem lepiej. Wiadomo jak to jest z motywacją... jak ktoś nas nie przydusi to
się nie nauczymy. Za granicą dzieciaki których się nie stymuluje wyrastają na
obojętne na świat ciepłe kluchy, którym tylko głupoty w głowie.

Autor swoim postem na pewno chciał zdyskredytować polską szkołę, ale ja sądzę,
że wcale nie jest tak źle. Owszem - brakuje funduszy, kuleje organizacja, ale
mimo to Polska ma jedną z najbardziej twórczych i mądrych rzesz młodych ludzi.

  AGH i PK będą prowadzić bezpłatne zajęcia z mat...
Czyżby macierzysta uczelnia pana ministra prof. Handkego w końcu odkryła, że
reforma to jednak nie jest to?
Proszę przejrzeć podstawy programowe i porównać je z tymi sprzed reformy - z
matematyki zostało dużo mniej materiału - zwłaszcza w poziomie podstawowym.
Druga strona medalu jest taka, że pracując na uczelni trzeba mieć jakieś
pojęcie o szkolnych programach. Uczęszczający obecnie na 1 rok rocznik jest
pierwszym pokoleniem, które dotknęła reforma, gimnazjum, skrócone liceum itd.
Studenci ci mogą np. nie mieć pojęcia o pochodnej (jeśli nie uczyli się w
profilu z poszerzoną matematyką), nie słyszeli o całkach (nawet w profilu
rozszerzonym nie ma ich w podstawie) - tymczasem na niektórych uczelniach tej
wiedzy oczekuje się na wejściu.

  Dwuletni podręcznik? Księgarze: nie kupujemy
Dziennikarz oczywiście nie wiedział...
W tym roku nowa podstawa programowa wchodzi w klasach I szkoły
podstawowej (gdzie i tak książki są głównie "do mazania") i w klasie
I gimnazjum.

Więc tylko I klasa gimnazjum musi kupić nowe książki. Stare mogą nie
obejmować zagadnień, których wcześniej nie było w programie, a teraz
są i mogą się pojawić na egzaminie. (Wbrew obiegowym opiniom zmiany
podstawy programowej nie polegają tylko na "odchudzaniu").

Pozostałe roczniki mogą normalnie korzystać ze starych książek i ich
rodzice nie powinni sobie dać wciskać kitu.

Szkoda, że dziennikarz chyba o tym nie wiedział, bo nie napisał
nigdzie, czy chodzi tylko o książki dla klasy I gimnazjum, czy o
inne też.

  Program
> Mówicie o wielu sprawach, nie zauważyłam jednak żadnego
>zaniepokojenia obniżeniem poziomu tzw. "minimum programowego".

Proszę wziąć pod uwagę, że podstawa programowa wychowania
przedszkolnego została zmieniona, ponieważ treści programowe (zakres
wiedzy i umiejętności) przewidziane dotychczas dla dzieci 6-letnich
powędrowały za nimi do podstawy programowej kształcenia ogólnego i
będą/są realizowane w I klasie szkoły podstawowej.

Czyli, tak naprawdę, zakres wiedzy i umiejętności, dla
poszczególnych grup wiekowych/roczników nie zmienił się. Zmieniła
się tylko organizacja placówek oświatowych: dzieci 6-letnie
przeniosły się do szkół, a z nimi przewidziany dla nich "poziom
naukowy".

Całe zamieszanie wynika stąd, że do 2012 nie wszystkie dzieci 6-
letnie (decyzją rodziców) znajdą się w przewidzianym dla nich po
reformie oświaty miejscu, czyli w I klasie szkoły podstawowej. Jeśli
zostaną w najstarszej grupie przedszkolnej (po reformie to grupa 5-
latków) lub oddziale przedszkolnym przy szkole (to także miejsce
przewidziane dla 5-latków) będą realizować podstawę programową
wychowania przedszkolnego. A ona "kończy się" teraz po prostu na 5-
latkach...

  Rajstopy w Przedszkolu
A może on ma te rajstopki po starszej siostrze. Jeszcze dobre,
ciepłe i wcale mu to nie przeszkadza. Tak długo, dopóki ktoś nie
zwróci na to uwagi, np. rodzic innego dziecka, a potem i to dziecko
samo...

Z podstawy programowej wychowania przedszkolnego:
"Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole
podstawowej [...] wie, się nie należy chwalić się bogactwem i
dokuczać dzieciom, które wychowują się w trudniejszych warunkach, a
także, się nie należy wyszydzać i szykanować innych [...].

  Rajstopy w Przedszkolu
Dla autorki watku - dedykacja!!!
Pozwole sobie przytoczyc slowa jednej z przdmowczyn ze specjalna dedykacja (do
przemyslenia) dla autorki watku:

> A może on ma te rajstopki po starszej siostrze. Jeszcze dobre,
> ciepłe i wcale mu to nie przeszkadza. Tak długo, dopóki ktoś nie
> zwróci na to uwagi, np. rodzic innego dziecka, a potem i to dziecko
> samo...

>
> Z podstawy programowej wychowania przedszkolnego:
> "Dziecko kończące przedszkole i rozpoczynające naukę w szkole
> podstawowej [...] wie, się nie należy chwalić się bogactwem i
> dokuczać dzieciom, które wychowują się w trudniejszych warunkach, a
> także, się nie należy wyszydzać i szykanować innych [...].

  Czego uczą podręczniki historii.........
to ty bredzisz, bo wogóle nie wiesz o co chodzi- pisze się program, który musi
uwzględniać podstawę programową w swojej treści. czyli przykładowo każdy
program musi zawierać bitwe pod Grunwaldem, ale pod Płowcami juz nie musi ( w
to miejsce dajesz sobie jakąś bitwę , którą uważasz za ważna dlą Śląska, albo
dla Mazowsza itd), do tego programu piszesz odpowiedni podręcznik. w szkołach
prywatnych powyżej stopnia podstawowego nawet t podstawa nie musi byc
uwzględniana, ale wqredy młodzież nie uzyska pąństwowego świadectwa.

  Podręcznik tylko na śmietnik?
Podręcznik tylko na śmietnik?
Jestem nauczycielem historii w szkole podstawowej Od czasu reformy
wprowadzjacej gimnazja korzystam z podręczników i zeszytów cwiczeń
wyd. Arka obecnie Nowa Era Gdyby nie zmiana podstawy programowej, w
związku z którą wydawnictwo przygotowało nowe zmienione graficznie
podręczniki i zeszyty cwiczeń moi uczniowie nie musieliby kupowac
nowych podręczników, mogliby odkupic je od swoich starszych kolegow.
Od 10 lat pracuje na tych samych podręcznikach. Tym razem to nie
nauczyciel zadecydował o zmianie podręcznika - zakupie nowego a
ministerstwo. Każda taka zmiana to przede wszystkim dodatkowy
wydatek dla rodziców. Prze te 10 lat gromadziłam podręczniki w
pracowni - uczniowie oddawli je na rzecz szkoły, zamiast sprzedac,
po to by nie musieli nosic podręcznika do szkoły. Gdy wreszcie udało
mi sie zgromadzic wystarczajaą ilośc wchodzą nowe podręczniki. A z
tymi starymi również nie mam co zrobic.

  SP 336 Ursynów klasa 1 dla 6-latków
SP 336 Ursynów klasa 1 dla 6-latków
Rodzice sześciolatków z Ursynowa i okolic
Szkoła 336 organizuje klasę 1 dla 6-latków, będą w niej tylko dzieci
6-letnie, klasa ma byc nieliczna - 16 osób.

Szkoła zdecydowała się na utworzenie 1 klasy na prośbę rodziców.
Od roku szkolnego 2009/20 zerówka to program przedszkolny, dzieci
nie uczą sie czytac ani pisać, po prostu sie bawią.
Klasa 1 to program poprzedniej zerówki - nauka czytania, pisania,
liczenia do 20, pisania liczb do 10.

Wiem, że nie wszyscy rodzice są tego świadomi. nastąpiła zmiana
podstawy programowej. Dla niektórych dzieci zerówka będzie więc
krokiem w tył w ich rozwoju.

Jeśli uważacie że wasze 6-letnie dziecko chciałoby się zacząc uczyć,
(oczywiście jest też duzo zabawy, dobra opieka i bardzo fajna pani)
to zadzwońcie do szkoły wypytać. Zapisy są dziś do 15.00

tel. 22 859 17 20

Jak wiecie podstawowe szkoły ursynowskie są jednymi z najlepszych.

  Oblał maturę bo... wiedział za dużo
Jakiś chory gość. Nie było go stać nawet na 30% z podstawowego polskiego i robi
teraz wielką aferę, że wszyscy są winni tylko nie on. Było sie trochę pouczyć, a
nie teraz odstawiać takie szopki. Na maturze rozszerzonej, był temat związany z
tekstem, który nie był przerabiany w szkole, więc można było pisać co się
chciało. Na podstawowej trzeba było wykazać się (choć minimalną) znajomością
lektur z podstawy programowej. Widocznie nie chciało się chłopaczkowi nawet
przeczytać streszczenia czy chociaż obejrzeć "Potopu" i teraz robi z siebie
ofiarę. Zamiast chodzic po sądach niech się lepiej uczy do poprawki.

  Do Pani Justyny
Rzeczywiście, ma Pani rację, nowelizacja z marca 2009 narzuca na organy
prowadzące obowiązek...zapewnienia wychowania przedszkolnego pięciolatkom.
Przy czym to wychowanie nie musi odbywac się w typowym przedszkolu, Poza
przedszkolami i oddziałami przedszkolnymi w szkołach podstawowych, wychowanie
przedszkolne może być prowadzone w innych formach wychowania przedszkolnego, czyli:

• w zespołach wychowania przedszkolnego – w których zajęcia są prowadzone w
niektóre dni tygodnia;
• w punktach przedszkolnych – w których zajęcia są prowadzone codziennie.
Ich najważniejszym zadaniem jest wyrównywanie szans edukacyjnych, a największą
zaletą to, że znajdują się blisko domu rodzinnego. W innych formach wychowania
przedszkolnego – podobnie jak w przedszkolu zajęcia realizowane są w oparciu o
całą podstawę programową wychowania przedszkolnego.

Zasady tworzenia innych form wychowania przedszkolnego określają przepisy
rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 10 stycznia 2008 r. w sprawie
rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i
organizowania tych form oraz sposobu ich działania (Dz. U. Nr 7, poz. 38 oraz Nr
104, poz. 667). Dnia 27 maja 2009 r. zostało podpisane nowe rozporządzenie
Ministra Edukacji Narodowej w sprawie rodzajów innych form wychowania
przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich
działania, które weszło w życie 1 września 2009 r.

  "Mamy płacić za angielski!?" - rodzice zrobili ...
Markowski chorobliwie nienawidzi oświaty.
Nie ma o niej najmniejszego pojęcia.
Nie zna i nie rozumie mechanizmów finansowania polskiej i łódzkiej
oświaty!!!!!!
Nie zna i nie rozumie pojęcia podstawa programowa i ramowy plan
nauczania.
Nie zna i nie rozumie podstawowych aktów prawnych regulujących
funkcjonowanie polskiej i łódzkiej oświaty.
Redaktor Markowski tworzy swoje beznadziejne artykuliki tak:
1.Siedzi za biurkiem lub bez biurka, ale jest gdzieś w redakcji i
dzwoni do dyrektora szkoły, lub innej osoby związanej z oświatą.
2.Zadaje pytania na dany temat.
3. Jeżeli odpowiedzi rozmówcy nie pasują do jego jadowitej koncepcji
postrzegania danego tematu oświatowego, to je zmienia, przekręca,
przypisuje rozmówcy słowa, odczucia i intencje, które nie istnieją.
4. Pisze jedynie słuszny artykuł.
Wiem coś o tym z własnego doświadczenia.
Markowski jest ISTOTĄ BARDZO SZKODLIWĄ DLA OŚWIATY!!!

Obojętne co zrobimy , to Markowski i tak uważa, że działanie jest
złe, a on wie lepiej!

  Lekcje etyki
Ciekawe pytanie
Wiec ja zacznę (niech ktoś kto może poprawi):

Po pierwsze trzeba być nauczycielem w rozumieniu Karty nauczyciela.

Po drugie takie zajęcia musi przydzielić dyrektor szkoły:

Ze strony MEN:
"Zajęcia z religii / etyki są realizowane zgodnie z przepisami w sprawie
warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i
szkołach (stan prawny obecnie jeszcze się nie zmienił).

Nowe rozporządzenie w sprawie kwalifikacji wymaganych od nauczycieli pozwala
dyrektorowi wskazać w szkole nauczyciela – humanistę, który w ramach studiów
odbył kurs filozofii lub etyki, uprawniający do realizacji tego przedmiotu.
Można w ten sposób zatrudnić nauczyciela uczącego w szkole podstawowej i
gimnazjum, natomiast w szkole ponadgimnazjalnej treści podstawy programowej
już wskazaniem do zatrudnienia nauczyciela – etyka. W klasach I-III szkoły
podstawowej zajęcia z etyki może prowadzić nauczyciel-wychowawca".
www.reformaprogramowa.men.gov.pl/dla-zarzadzajacych-szkola/ramowe-plany-nauczania/ramowe-plany-nauczania-komentarze/organizacja-pracy-szkoly/

G.

  Edukacja
Adota, ja nie mam pojęcia prawdę mówiąc.
Syn korzysta w zerówce z ... *sprawdza napisy na segregatorze* ... "Już w szkole" - i to jest imho to stare wydanie, mimo że naklejka na segregatorze głosi "materiał zgodny z nową podstawą programową dla dzieci sześcioletnich w przedszkolach i oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych". Co najśmieszniejsze, starego wydania nie można już dostać, próbuję właśnie desperacko dokupić "Papierowe składanki" i zeszłoroczne wydanie z nadtytułem "już w szkole" jest niedostępne, musiałam zakupić tegoroczne, które imo niczym poza tytułem się nie różni.

Tyle że mi się to, za przeproszeniem, kupy nie trzyma, ale ja się już gubię w tych wszystkich podstawach :/, kto komu i jak co każe robić. U córki lat 5 jest realizowana nowa podstawa dla pięciolatków - czyli zero nauki, w przyszłym roku będzie w pierwszej klasie z nową podstawą, czyli będzie robić to, co syn teraz robi w zerówce.

Albo zostanie w przedszkolnej pseudozerówce, która się nie będzie zwała zerówką tylko ma to jakąś hybrydową nazwę i kolejny rok będzie się obijać.

I mi się to nie uśmiecha, bo będę mieć dwójkę dzieci w różnym wieku w dwóch pierwszych klasach w tej samej szkole (!!) realizujących różne programy. Paranoja?

Zerówka do której uczęszcza syn korzysta również z "1,2,3 teraz my", przeznaczonego dla klas pierwszych realizujących starą podstawę - bo zerówka ta składa się z dzieci wybitnych ;-)

Powoli zaczyna mi się kręcić w głowie od tych podstaw i czuję, że zwariuję :)

  Lektury szkolne - klasa I
Znalazałam w necie:

Zgodnie z nową podstawą programowa realizowaną od roku szkolnego 2009/2010 nie ma wykazu lektur obowiązkowych dla klasy I szkoły podstawowej (szerzej klas I-III), tak jak to miało miejsce w poprzedniej podstawie programowej.

www.poradnikdyrektora.pl/aktualnosci/wykaz-lektur-dla-klasy-i-szkoly-podstawowej-od-roku-szkolnego-20092010/

  Nowa podstawa programowa dla 6 latków
poprawka:

podstawa programowa wychowania przedszkolnego
bip.men.gov.pl/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_1.pdf
podstawa programowa m.in. dla I klasy szkoły podstawowej
bip.men.gov.pl/akty_prawne/rozporzadzenie_20081223_zal_2.pdf

  SP 33 Mokotów klasa 1 wyłącznie dla sześciolatków
SP 33 Mokotów klasa 1 wyłącznie dla sześciolatków
Witam,
W szkole podstawowej nr 33 na Mokotowie przy ulicy Cieszynskiej
(obok metra Wilanowska)tworzona jest kameralna - 16 osobowa klasa
pierwsza wyłącznie dla sześciolatkow.
Jest to odpowiedz na zmiany podstawy programowej - wedlug ktorej
program pierwszej klasy jest z zalozenia dostosowany dla dzieci
szescioletnich, zas w zerowkach dzieci nie ucza sie pisac i czytac.
Klasa tworzona wylacznie dla szesciolatkow bedzie dla nich idealnym
miejscem uwzgledniajacym ich wiek i rozwoj emocjonalny. Kameralna
klasa pozwoli na zindywidualizowane podejscie do uczniow. Szkola na
Cieszynskiej od kilku juz lat posiada doskonale przygotowane sale i
personal do pracy z dziecni szescioletnimi wraz z nowoczesnym placem
zabaw.

Wiecej informacji pod numerem telefonu na stronie szkoly

www.szkola33.pl/aktualnosci.php
szkola oferuje szereg ciekawych zajec pozalekcyjnych.
Goraco polecam !

  Nauczanie poczatkowe-powtarzanie klasy
Nie do końca się zgadzam
Zapewne chodzi Ci o tzw obniżenie wymagań. Mamy w klasach takich dzieci czasem
50%. Często więc o tym dyskutujemy na radach i szkoleniach. Prawda jest taka, że
wymagania można i trzeba obniżać, ale do pewnego poziomu... Podstawa programowa
obowiązuje nawet tych najsłabszych. Problem w tym, że te dzieci nie są w stanie
nauczyć się nawet tego, co powinny umieć zgodnie z podstawą. Najczęściej są na
granicy upośledzenia. Kończą cudem boskim szkołę podstawową i idą potem do
szkoły specjalnej. Tak to wygląda. I nawet najbardziej wytężona praca nie jest w
stanie zrobić z nich orłów, bo mają pewne ograniczenia, których nie da się
pokonać. Co się da, to nauczyciele, pedagog, poradnia i czasem rodzice starają
się zrobić, by dziecko sobie radziło.

  Nauczanie poczatkowe-powtarzanie klasy
sa sprawy i umiejętnosci, które musi posiąść absolutnie każde
dziecko w szkole. nie można wymagac od nauczyciela, żeby uczył każde
w swoim tempie, to nierealne, to nie jest nauczanie indywidualne.
wyłapywanie zdolności, owszem, ale co, jeśli dziecko nie potrafi
czytać? to jak ma sobie poradzić w 4 klasie, gdzie juz trzeba
nieźle i SAMODZIELNIE zakuwać przedmioty typu historia, przyroda
itd? nie można do minimum ograniczac podstawowych umiejętności, a
poza tym, nauczyciel ma stos dokumentów , typu program, typu
podstawa programowa i spis umiejętności, które KAŻDE dziecko MUSI
umieć po zakończeniu takiej albo innej klasy. jeśli nie umie - no to
wtedy zaczynają się schody.

ja na miejscu rodziców zmieniłabym szkołę, żeby dziecko nie miało
etykiety repetanta.

  Stare, tańsze podręczniki wracają do szkół
Stare, tańsze podręczniki wracają do szkół
Artykuł wprowadza w błąd. Albo Pani Redaktor nie sprawdziła, albo
urzędnicy z MEN-u kpią sobie z rodziców. Do czasu zmiany
rozporządzenia obowiązuje stare. Polecam fragment ze strony MEN-u.
Z dzisiaj. "Podręcznik wybiera nauczyciel - zgodnie z art. 22a
ustawy o systemie oświaty - spośród podręczników dopuszczonych do
użytku szkolnego. Dyrektor szkoły podaje do publicznej wiadomości,
do 15 czerwca, zestaw podręczników, które będą obowiązywać w szkole
od początku następnego roku szkolnego.

W związku z wejściem w życie rozporządzenia Ministra Edukacji
Narodowej z dnia 23 grudnia 2008 r. w sprawie podstawy programowej
wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych
typach szkół (Dz. U. z 2009 r. Nr 4, poz. 17), w klasach I szkoły
podstawowej i klasach I gimnazjum począwszy od roku szkolnego
2009/2010 będą mogły być stosowane wyłącznie podręczniki zgodne z
nową podstawą programową i wpisane do wykazu podręczników zgodnych z
podstawą.

Wykaz podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego, zgodnych z
nową podstawą programową kształcenia ogólnego, oraz podręczników, w
przypadku których trwa procedura dopuszczenia do użytku szkolnego,
jest dostępny na tej stronie."

  Reforma Hall: angielski obowiązkowy dla wszystkich
popieram zapisanie języka obcego do podstawy programowej jako odrębny przedmiot.
Jednak zmiany powinny tez iść w kierunku wprowadzenia podziału klas na grupy w
szkole podstawowej w klasach 1-3. Trudno jest bowiem dotrzeć do każdego dziecka
w klasie 28 osobowej. Pani Minister, chciałbym uzyskać od Pani potwierdzenie że
język obcy będzie na 100% obowiązkowy od 1 klasy szkoły podstawowej od września
2008. Niestety pojawiły się ostatnio niepokojące sygnały od dyrektorów, o tym że
nie wiadomo czy będą pieniądze z Ministerstwa na język obcy od 1 do 3 klasy
szkoły podstawowej. Bardzo proszę o wyjaśnienie tej kwestii. Pozdrawiam

  Reforma Hall: zgłoś inny wątek
zmniejszenie liczby uczniów klasach
Zmniejszenie ilości uczniów w klasach stanowi podstawowy klucz do
radykalnej poprawy jakości nauczania w naszych szkołach.Zmiany
podstawy programowej i inne tego typu działania pozorne nic nie
zmienią, jesli nauczyciel bedzie pracował w 30 i wiecej osobowych
klasach.

  Reforma Hall: w liceum od II klasy specjalizacja
Licea specjalne zamiast ogólnokształcących
Nową propozycja "liberalnej" podstawy programowej w niedługo już
byłych "ogólnokształcących" liceach. Oznacza ona likwidację
odrębnego programu i godzin nauczania przedmiotów w zakresie
podstawowym, a tylko dokończenie w pierwszej klasie programu
(zaległości?) z gimnazjum. Zmniejszy się liczba godzin z
następujących ogólnokształcących - podstawowych przedmiotów: język
polski z 14 na 12; historia z 5 do 2, biologia, fizyka, chemia,
geografia z 3-4 do 1;wiedza o społeczeństwie i przedsiębiorczość z 2
do 1. Do liceów wkracza niż demograficzny, a tu drastycznie jeszcze
ubędzie godzin lekcyjnych.Współczuje wystawiać oceny przy jednej
godzinie w tygodniu. Ponownie przybędzie w liceum wf-u z 9 godzin na
12. Nie ma co liczyć, że wszystkie szkoły zaczną chodzić na basen.
Będzie jeszcze więcej zmarnowanego czasu przez niećwiczących
uczniów. Skoro w 1 klasie liceu dokończony zostanie program
gimnazjum, to wtedy powinien być egzamin gimnazjalny. Najpierw z
czteroletniego liceum zostało trzyletnim, a teraz ulegnie
specjalizacji.

  Fatalny dla uczniów błąd nauczycieli...
Większość nauczycieli realizuje wymogi formalne, a lektur nie omówiła, bo
pracuje do końca roku szkolnego, nie ma obowiązku realizowania lektur do czasu
egzaminu, jest obowiązek zrealizowania lektur znajdujących się w podstawie
programowej w cyklu kształcenia gimnazjum. Nie spotkałam nauczyciela, który
lekceważyłby podstawowy w swojej pracy dokument. Mogło się zdarzyć tak, że
nauczyciele zaplanowali sobie obydwie lektury ujęte w tym nieszczęsnym zadaniu
na maj i czerwiec. I mieli do tego prawo. I nie znaczy to, że lekceważą swoje
obowiązki. Natomiast komisja zapomniała chyba, że egzamin sprawdza umiejętności:
czytania i pisania na równych dla wszystkich zasadach. Tak było do tej pory -
każdy uczeń w trakcie egzaminu pracował na tych samych dla całej Polski
fragmentach. W tym roku spotkali się nad jednym zadaniem uczniowie, których nie
było w szkole podczas omawiania lektur, uczniowie, którzy nic nie
pamiętają,uczniowie, którzy mieli tylko jedną z książek, bo następna miała być
dopiero omówiona i uczniowie, którzy nie mieli żadnej z nich. I wszyscy oni
mogli umieć pisać charakterystykę. Można było tego uniknąć całej tej sytuacji,
wystarczyło pomyśleć - to uwaga do CKE.

  Syzyfowe prace gimnazjalistów. Bez punktów.
> teraz raptem 5 lektur obowiązkowych (w całości) przez 5 lat...

Nie pojmuję Twojego sposobu liczenia (i skąd te 5 lat), ale to szczegół. Jest
powszechną praktyką, że nie wszystkie lektury obowiązkowe się omawia.
Najczęściej biblioteki nie posiadają wystarczającej liczby książek dla
wszystkich uczniów (zwłaszcza jeśli kilka klas idzie tym samym programem) i
nauczyciele przesuwają omawianie lektur bądź odraczają je (czasem w
nieskończoność). Na liście lektur (podstawa programowa, czyli lektury
obowiązkowe) dla szkół podstawowych jest dla klas IV-VI np. 15 pozycji (poza
wierszami itp.), co daje 5 książek do omówienia obowiązkowo na każdy rok. W
żadnej klasie, jaką znam, nauczyciele nie omówili więcej niż trzech pozycji
(mówię o książkach w całości, nie we fragmentach), a czasem w tych dwóch-trzech
jest jakaś spoza podstawy programowej. Kto omawia "Starą Baśń" w szkole
podstawowej albo Verne'a? Inna sprawa, że dzieci nie czytają lektur, jeśli nie
muszą i to wielka szkoda. Nie jestem za usprawiedliwianiem uczniów w tej
sytuacji. Jak może uczeń, który nie robi w szkole nic ponad to, co musi, dostać
maksymalną ocenę z egzaminu końcowego? Nie napisał, nie czyta. Maksymalna ocena
nie jest dla przeciętnych uczniów, którzy jadą przez szkołę najmniejszym
wysiłkiem, ale dla tych, którzy robią coś więcej, niż im się każe.

  Min. Giertych mial wiecej litosci dla pierwszakow.
Min. Giertych mial wiecej litosci dla pierwszakow.
"Sześciolatek w pierwszej klasie podstawówki ma się nauczyć:
1 Kulturalnie zachowywać na koncercie
2 Pisać z pamięci
3 Segregować śmieci
4 Rozumieć pojęcie długu
5 Budować z dostępnych przedmiotów, np. szałas
Przykłady wybrane z projektu podstawy programowej MEN"

Kandydat do gimnazjum powinien zbudowac ziemianke lub przynajmniej
okopac sie. Mlody licealista musi wykonac samodzielnie kurna chate.
Ciekawe co jeszcze wymysla ministrowie Tuska ? Proponuje ognisko na
plazy w wyzszych klasach szkoly podstawowej.

  Do zdajacych mature 2006...
Zdawałam polski, niemiecki, angielski, historię i WOS więc mogę się
wypowiedzieć o tych przedmiotach
Polski-> na pewno dobór lektur był sporym zaskoczeniem, szczególnie na
podstawowym poziomie(Makbet w niektórych szkołach nawet nie przerabiany, Chłopi
po raz trzeci!) a na rozszerzonym zabrakło tekstów z podstawy programowej, ale
źle nie było
Niemiecki-> Dzięki wyraźnemu głosowi Steffena Moellera wszystko rozumiałam i to
na obu poziomach;) Wydaje mi się ,ze cześć czytania ze zrozumieniem sprawiła
niejakie trudnosci
Angielski->niestety, brak odpowiednika Steffena Moellera od razu spiętrzyło
trudnosci. Dla mnie nieco trudniejszy niż zeszłoroczny
Historia-> spore zaskoczenie na dwóch frontach: na podstawowym, ze tak dużo
historii powszechnej, na rozszerzonej, ze tematy gospodarcze i to w dodatku
dotyczące tej samej epoki(a nie dwóch różnych). Osoba dobrze przygotowana
powinna sobie poradzić jednak
WOS->kompletnie nieporozumienie;/ matura w bardzo małym stopniu sprawdzała
naszą wiedzę;/ umiejętności też niekoniecznie, jako, ze podejrzewam wszędzie
dużo było wodolejstwa.
Wybieram sie na prawo na UWr, tamże składam na filologię angielską, te same
kierunki na UAM-ie

  Do zdajacych mature 2006...
> Polski-> na pewno dobór lektur był sporym zaskoczeniem, szczególnie na
> podstawowym poziomie(Makbet w niektórych szkołach nawet nie przerabiany,
Chłopi po raz trzeci!)
To już wina szkoły,ponieważ Makbet jest ujęty w standardach egzaminacyjnych.

> a na rozszerzonym zabrakło tekstów z podstawy programowej,

Na rozszezeniu przeważnie sa teksty spoza programu, bo taka jest ide
rozszezenia.

  Nie chcę oceny z religii, pójdę do piekła?
punkt widzenia nauczyciela
Zgadzam się z powyższym tekstem. Ucze w szkole podstawowej i gimnazjum, jednak nie ucze religii. jednak wiem, jak rtakie lekcje wyglądają i wiem, co bywa oceniane (np. służenie do mszy chociaz parafia ucznia nie jest parafią, na terenie której jest szkoła). Jednakże jeśli chodzi o treści nauczania, muszę się wstawić z akatechetami, gdyz niestety, tak jak w przypadku każdego innego przedmiotu, podstawa programowa jest bezlitosna tak jak i stosowanie się do danego programu nauczania. Co więcej, wiem też jak uczniowie potrafili odnosić się do katechety tylko dlatego, że ocena z religii do niczego nie jest im potrzebna - to jest chyba jdyny plus wliczania oceny z religii do średniej. Niemniej jednak, zgadzam się z opinią autora tekstu - nikt nie powinien oceniać wiary w Boga.

  dzieci z roczników 2002, 2003, 2004 ważne
Sześciolatki do szkół

Minister przedstawiła też harmonogram prac związanych z obniżeniem o
rok wieku szkolnego. Nowelizacja ustawy o systemie oświaty do Sejmu
ma trafić już w czerwcu, a pierwsze sześciolatki pójdą do szkoły we
wrześniu 2009 r. Szkoła podstawowa nadal będzie sześcioletnia.

Minister podkreślała, że proces obniżania wieku szkolnego powinien
zacząć się 1 września 2008 r. Wtedy do szkoły pójdą siedmiolatki z
niżu demograficznego. Dzięki temu szkoły, bez wydawania dodatkowych
funduszy, mogłyby także przyjąć część sześciolatków.

- Poprzedni rząd nie rozpoczął jednak żadnych prac w tym kierunku i
dlatego teraz resort nie zdąży przygotować podstaw programowych i
podręczników - podkreśla Katarzyna Hall.

www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2133.89.0.39.17.2.0.1.htm

  Rodzicu dlaczego nie posyłasz dziecka do przedszko
> A to co podajesz niżej to chyba jakieś minimum programowe.
Większość
> przedszkoli realizuje ambitniejszy program i po prostu trzeba
wybrać
> to lepsze.

Tak masz rację to minimum
To jest właśnie projekt nowej podstawy programowej która będzie
obowiazywać od 2009/2010 !!!!!!!!!!!!!!
Poczytaj projekt rozporządzenia i załącznik 1
www.reformaprogramowa.men.gov.pl/projekt_rozporzadzenia/
załącznik 2 - szkoła podstawowa
Tak będzie wyglądać rzeczywistość w przedszkolach. Czyli z
ambitniejszego programu nici.

  rocznik 2003
Na górze wymyślili ustawę a na dole będą interpretować ją jak chcą
tak wynika (oczywiście wg mnie)np z fragmentu spotkania p. minister
z dyrektorami szkół.

"Minister Katarzyna Hall spotkała się z uczestnikami X Krajowej
Konferencji Dyrektorów Szkół
21.11.2008. Zmieniony(21.11.2008.)
- Jesteśmy otwarci na różne uwagi od państwa dotyczące sposobu
organizacji pracy szkół w zmienionej rzeczywistości – zapewniła
minister edukacji Katarzyna Hall uczestników X Krajowej Konferencji
Dyrektorów Szkół.
Konferencję, która odbywała się w dn. 20 i 21 listopada w Centrum
Konferencyjno – Kongresowym przy ul. Bobrowieckiej w Warszawie,
zorganizował miesięcznik Dyrektor Szkoły. Uczestników konferencji
interesowało przede wszystkim wprowadzenie zmienionej podstawy
programowej.
- Znowelizowana podstawa programowa obejmie początkowo dwa roczniki
uczniów: pierwszej klasy szkoły podstawowej i pierwszej klasy
gimnazjum. Możliwe jest jednak stosowanie nowych rozwiązań
organizacyjnych także na zajęciach wychowania fizycznego, języka
obcego oraz lekcjach etyki – informowała minister Hall.

Minister Hall zachęcała dyrektorów, by starli się samodzielnie
kreować ofertę swojej szkoły. – To przecież państwo wiedzą
najlepiej, jakie są lokalne potrzeby, możliwości i oczekiwania
waszych uczniów i ich rodziców – zaznaczyła Katarzyna Hall."

  Siedmiolatki i nowa podstawa programowa dla 6-latk
Bez paniki ...
Na strone internetowej MEN jest zakładka informująca o nowych
podręcznikach. Żaden z nich nie został jeszcze dopuszczony do
wprowadzenia:
www.reformaprogramowa.men.gov.pl/nowepodreczniki/
... tymczasem szkoła podstawowa w której byłam (pod koniec lutego)
na zebaniu dla 7-mio latków już właściwie kończy rekrutację i
przedstawiła podręczniki jakie będą obowiązywać maluchy. Reforma
reformą, ale w naszej szkole na temat nowej podstawy, sześciolatków,
gotowości szkolnej i innych dupereli - nawet się nie zająknięto.
Nabór, łącznie z zapisami do świetlicy, na obiady, kończy się na
początku marca. Potem tylko grafik, upychanie dzieci które chcą
chodzić razem do jednej klasy i mamy wrzesień 2009.
Reforma nie istnieje. A przynajmniej ta programowa.

  Rocznik 2003 r.
>U nas (Rybnik) w przedszkolach nie mają żadnych wytycznych i nic
> nie robią w tym kierunku by dzieci z początku 2003 przygotować do
>pierwszej klasy.

Robią. Realizują normalnie starą podstawę programową wychowania
przedszkolnego. Od września 2009 r. dzieci będą się uczyć wg nowych
podstaw programowych (wychowania przedszkolnego i I klasy szkoły
podstawowej - rozporządzenie MEN z 23 grudnia 2008 r.). Wymagania I
klasy zostały dostosowane do możliwości 6-latków. Dziecko idące od
września 2009 r. do I klasy nie będzie musiało dysponować wiedzą,
którą nabywało do tej pory w "starej zerówce".

Oczywiście jeśli nie będzie nowego rozporządzenia, zmieniającego
ostatnie rozporządzenie w sprawie podstaw programowych, bo zostało
ono wydane w związku z przewidywanym obniżeniem wieku obowiązku
szkolnego...

  NIE dla posłów, którzy skrzywdzili dzieci!
Dzieci, a także rodzice i nauczyciele, w tym kraju mają pecha w ostatnich latach.
Najpierw poroniona reforma szkolnictwa uszczęśliwiła wszystkich gimnazjami,
niszcząc znakomicie działający , niezwykle skuteczny system nauczania
ogólnokształcącego 8 plus 4.
Teraz absurdalna podstawa programowa, której jedynym plusem jest zwiększenie
godzin z wf i ....religii;)
A rodziców obecnych absolwentów szkół podstawowych proszę uprzejmie o zapoznanie
się z treściami nauczania zawartymi w nowej podstawie np z przedmiotów ścisłych.
Dowiecie się, czego Wasze dzieci nigdy się nie nauczą, bo ministerstwo
postanowiło wypuszczać ze szkół średnich niewolników, mrówki-robotnice, którym
wiedza nie jest potrzebna do pracy na włoskich plantacjach i w angielskich pubach.

  NIE dla posłów, którzy skrzywdzili dzieci!
Errare humanum est
"rodziców obecnych absolwentów szkół podstawowych proszę uprzejmie o
zapoznanie się z treściami nauczania zawartymi w nowej podstawie np z
przedmiotów ścisłych. Dowiecie się, czego Wasze dzieci nigdy się nie nauczą,..."

Ja tylko stwierdziłem, że według mnie w podstawach programowych jest wszystko.
Czy nauczyciele potrafią tego nauczyć to zupełnie odrębne zagadnienie.

  Podręczniki po liftingu
Podręczniki te same w całym kraju!!!!
Co to za wymysł żeby każda szkoła miała różne podręczniki? I to co roku nowe?
Skoro jest jest jedna podstawa programowa to powinien być jeden podręcznik na
całą Polskę! I powinien być odgórny zakaz wydawania jednorazowych ćwiczeń -
jeszcze na kredowym papierze, żeby zapłacić kilkadziesiąt złotych, a po jednym
roku wyrzucić bez możliwość odsprzedania! Aktualna sytuacja działa na szkodę
dzieci i rodziców oraz tworzy sztuczne bariery w zdobyciu choćby podstawowego
wykształcenia dzieciom z biednych rodzin.

  Czy można ucznia gimnzjum wyrzucić z lekcji
do romana.gawrona
roman.gawron napisał:

> Nie odpowiadam za zapisy w waszym statucie. Jak sobie pościelecie,
zapiszecie,
> tak się wyśpicie.

Świetnie, że się tak merytorycznie wypowiadasz. Niestety, statut i WSO są i
muszą być zgodne z tzw. Ustawą o Oświacie MENIS. Polecam lekturę Zanim jeszcze
raz coś napiszesz. Akurat weszła w życie nowa wersja. Miłego czytania.

> Zadam proste pytanie:
> Czy Twoim zdaniem - na zasadzie analogii - dyrektor zakładu poprawczego,
> podejmując decyzję o udzieleniu swojemu zdemoralizowanemu już przecież i
> dopuszczającemu się wcześniej podobnych występków wychowankowi przepustki,
> odpowiada za kradzież popełnioną przez tego wychowanka?

Placówki specjalne, szkoły poprawcze, szpitale psychiatryczne itp mają inną
odpowiedzialność prawną niż szkoły podstawowe, gimnazja i licea. Rozumiem, że
dla Ciebie szkoła i zakład poprawczy to jedno i to samo :-)

> Już widzę, jak rodzice ochoczo zwalniają się z pracy, aby wyręczyć
nauczyciela
> w utrzymaniu dyscypliny na zajęciach...

Gwarantuję Ci, że rodzice ochoczo zwalniają się z pracy tylko po to, żeby
poskarżyć dyrektorowi szkoły na nauczyciela, który ŚMIAŁ zwrócić głośno uwagę
dziecku (na normalnie zwróconą nie reagowało). "Bo mój Jasio taki w domu
grzeczny, a pani go stresuje...". Niestety, współpraca rodziców i szkoły ma
różne oblicza, ale zbaczamy z tematu.

Jeszcze raz polecam Ci, byś zamiast zadawać pytania w stylu "A co będzie, jeśli
akurat wybuchnie III wojna światowa" po prostu PRZECZYTAŁ Kartę Nauczyciela,
Ustawę o Oświacie, a jeśli Ci nie starczy, to przeanalizuj podstawy programowe
i dokładnie wczytaj się w przepisy dot. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy. Miłej
lektury :-)

  nowa podstawa programowa
nowa podstawa programowa
jakie zmiany w programach nauczania angielskiego przyniesie nowa podstawa,
jakie zmiany w podrecznikach, czy ktoś sie orientuje?

chodzi mi o szkołę podstawową; wiem, że wydawnictwa szykują jakies zmiany, ale
co konkretnie?

  PISA - co wiedza o temacie polscy nauczyciele
PISA - jak by wypadli polscy nauczyciele
Z gramatyką trochę bym polemizował (nie z tym "czy?", ale z tym
na ile praktyczna, z niezliczoną liczbą przemyślanych ćwiczeń, a na
ile akademicka, z niezliczoną liczbą pojęć i szybko usuwanych z pamięci
definicji).
Natomiast co do kaligrafowania i czytania, to raz jeszcze przeczytałem
pod tym kątem podstawę programową i doprawdy nie widzę niczego, co by
przeszkadzało czytać i kaligrafować w dowolnie dużej dawce! Dodałbym do
tego: liczyć, odczytywać polecenia pisane, ciąć, kleić, składać,
manipulować, uruchamiać wyobraźnię itp.
Może więc problem nie tkwi w pani Łybackiej (nie jest moją sympatią), ale w
dziesiątkach tysięcy innych Pań, które już nie wyobrażają sobie, by można było
prowadzić lekcję bez zeszytów ćwiczeń wydanych w stylu "idiot friendly"?
(Ostanio klasówka mojej córki - 2 klasa - polegała w dużej części na
wypełnieniu identycznych schematów jak te, które wcześniej wypełniano w
książkoćwiczeniach. I nie był to wymysł Pani, ale autorów programu.
Z Ekoludkiem - gdyby kto pytał!) Zarzutem do pani Łybackiej i jej kuratorów
jest oczywiście brak nadzoru i tolerowanie tej od kilkunastu lat pełzającej
idiotyzacji nauczania początkowego. Może po prostu należy kategorycznie
zakazać posługiwania się w nauczaniu podstawowym zeszytami ćwiczeń i innymi
podobnymi materiałami pomocniczymi, posługiwanie sie którymi może prowadzić do
schematyzmu i braku samodzielności intelektualnej?

A może problem tkwi jeszcze głebiej (nie w chęci, a w umiejętności)?
Może - z wielkim szacunkiem dla wszystkich piszących tu Pań i setek innych
wspaniałych nauczycieli - badania typu PISA należałoby przeprowadzić na
samych nauczycielach, by zbadać poziom wtórnego analfabetyzmu także w tej
grupie? Tak się złożyło, że w ostatnim czasie musiałem popracować nad kilkoma
tekstami wyprodukowanymi przez nauczycieli z różnych szkół i poziom tych
"dzieł" (zarówno gramatyczny jak i logiczny) chwilami budził zdumienie.

Pozdrawiam,

marek@pawlowscy.w.pl

  NOWA MATURA2005 czy ktos czytał informatory matur
1. Większość nauczycieli zna informatory od 2002 roku -pierwsza Nowa Matura.
(niewiele się zmieniły).

2. W każdej szkole są już przeszkoleni egzaminatorzy - choć nie do wszystkich
przedmiotów. Ale do j. polskiego i j. obcych (czyli 2 obowiązkowych egzaminów)
przeszkolono w 2001/2002 większość.

Jakim więc cudem nauczyciele mogą nie znać wymogów? Uczą od 2 lat z nowych
podręczników, wg nowej podstawy programowej - więc uczą (lepiej lub gorzej) do
nowej matury.

3. Nowa JEST UPROSZCZONA! Na starej wszyscy musieli zdać na pisemnym i ustnym
zakres materiału, który zawsze był rozszerzony - w porównaniu do wymagań Nowej.
Obecny poziom podstawowy (np. z j. polskiego) jest tak odtwórczy i
schematyczny, aż boli!
Nie siej paniki, tylko obejrzyj zadania przykładowe: na podstawie 1 tekstu
uczeń ma napisać, co w nim jest - i jeszcze dla przypomnienia dostaje
fragment... śmiech na sali ;) Jedno tylko jest trudniejsze dla leniwców: trzeba
przeczytać te lektury - nie da się już ściągnąć z gotowca ;)))

4. Co do ilości przedmiotów:
j. polski i j. obcy (obowiązkowe) - uczeń wybiera poziom
Do ustnych z tych przedmiotów przygotowuje się przez 6 miesięcy, znając
wcześniej tematy :)
przedmiot wybrany (ulubiony) - rozszerzony
Co ambitniejsi mogą sobie dołożyć jeszcze jakiś przedmiot:)
I gdzie tu tajemnica i komplikacje?

Problem może być gdzie indziej: materiał do Nowej Matury jest tak okrojony,
liceum krótkie (2 lata 7 miesięcy), że jeśli uczelnie pozostaną przy egzaminach
wstępnych (a są one trudne nawet dla "starego" liceum, 4-letniego), to
uczniowie zreformowanego LO -mimo świetnych wyników matury- nie mają bez
dodatkowej, ciężkiej pracy, żadnych szans :((

  Szkoły podstawowe w Olsztynie
WITAM WSZYSTKICH, A W SZCZEGÓLNOŚCI RODZICÓW PRZYSZŁYCH, POTENCJALNYCH UCZNIÓW
SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 30 W OLSZTYNIE.
MOJE DZIECKO UCZĘSZCZA (NIESTETY) DO TEJ SZKOŁY I NA PODSTAWIE JEGO "PRZYGÓD" W
TEJŻE PISZĘ TĘ OPINIE, KTÓRA MAM NADZIEJĘ BĘDZIE OSTRZEŻENIEM DLA WSZYSTKICH,
KTÓRZY MYŚLĄ, ABY POSŁAĆ TAM SWOJE DZIECKO.
SZKOŁA TA, JAK PEWNIE WIELE JEJ PODOBNYCH W POLSCE POPROSTU ZATRZYMAŁA SIĘ W
CZASACH KOMUNY. DOTYCZY TO POSTAW NAUCZYCIELI, ZWŁASZCZA UCZĄCYCH KLASY 1-3
ODWALAJACYCH NIEZBĘDNE MINIMUM PROGRAMOWE(BO PO CO SIĘ PRZEMĘCZAĆ), A TAKŻE
KWESTII BEZPIECZEŃSTWA UCZNIÓW W CZASIE LEKCJI ORAZ W CZASIE PRZERW.W TEJ
DRUGIEJ SPRAWIE MOGĘ Z CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ POWIEDZIEĆ, ŻE JEŚLI CHCECIE, BY
WASZE DZIECKO PRZEŻYWAŁO CODZIENNY SURVIVAL WAICZĄC Z CAŁYMI TABUNAMI
MŁODOCIANYCH CHULIGANÓW, WALCZĄC Z OBOJĘTNOŚCIĄ NAUCZYCIELI PATRZĄCYCH MĘTNYM,
POZBAWIONYM WYRAZU I NIEOBECNYM WZROKIEM JAK JEDEN UCZEŃ DUSI(DOSŁOWNIE)DRUGIEGO
( WIEM ,BO SAM TO WIDZIAŁEM BĘDĄC NA SZKOLNYM KORYTARZU W CZASIE JEDNEJ Z
PRZERW ,GDY JEDNA Z NAUCZYCIELEK RELIGII SPACERUJĄC Z ULUBIONYMI UCZENNICAMI
POD RĘKĘ SPOKOJNIE, Z UŚMIECHEM NA TWARZY PATRZYŁA NA SZKOLNĄ BÓJKĘ, KTÓRA
GDYBYM NIE INTERWENIOWAŁ ,MOGŁABY SKOŃCZYĆ SIĘ POWAŻNYM USZKODZENIEM JEDNEGO
Z "ZAWODNIKÓW").POZIOM BEZPIECZEŃSTWA W TEJ SZKOLE NIE JEST NAWET ŻENUJĄCY, BO
PO PROSTU GO NIE MA. LEKCJA, POTEM DZWONEK I WYPAD Z KLASY NA PRZERWĘ, GDZIE
WRESZCIE BĘDZIE MOŻNA DOPIER..LIĆ JEDNEMU, BO ŚMIAŁ ODSZCZEKNĄĆ SIĘ PRZYWÓDCY
KLASOWEJ SZAJKI (KLASA IV, O ZGROZO!!!!!!!) WOBEC KTÓREJ WYCHOWAWCZYNI (BARDZO
ELOKWENTNA PANI, DOBIERAJĄCA NA KAŻDYM KROKU SŁOWA JEST BEZRADNA,STAWIAJĄC
JEDNEMU CZY DRUGIEMU 14 UWAGĘ DO DZIENNICZKA ,CO NA PRZERWIE CI "GANGSTERZY"
KWITUJĄ BEZCZELNYM ŚMIECHEM I DRWINAMI Z "GŁUPIEJ BABY" I DALEJ TŁUKĄ KOGO
CHCĄ. JA SWOJE DZIECKO UCZĘ TAK, ŻE NIGDY PIERWSZE MA NIE ZACZYNAĆ ,A "JAK KTOŚ
CIĘ UDERZY TO IDŹ I POWIEDZ PANI" NO I IDZIE , PANI SIĘ OBURZA , ŻE GÓWNIARZ
SMIE WCHODZIĆ DO KANTORKA, GDZIE Z ZAPAŁEM OMAWIA SIĘ KOLEJNY OCINEK "M JAK
MIŁOŚĆ" LUB OBGADUJE KOLEJNĄ KOLEŻANKĘ Z PRACY.
PROSZĘ PAŃSTWA , TA SZKOŁA TO INKUBATOR POTENCJALNYCH BANDYTÓW, KTÓRYCH TWORZY
ONA ORAZ JEJ DYREKCJA I KADRA PEDAGOGICZNA SWOJĄ OBOJĘTNĄ POSTAWĄ WOBEC
DZIEJĄCEGO SIĘ TAM ZŁA. NIE POSYŁAJCIE SWYCH DZIECI DO TEJ SZKOŁY!!!!!!!!!!!!!
W OLSZTYNIE SĄ SZKOŁY O NIEBO LEPSZE, GDZIE PRZYNAJMNIEJ BEZPIECZEŃSTWO JEST NA
PRZYZWOITYM POZIOMIE ( NP. SP NR3)

  przyjmowanie dwulatków do przedszkola
Do zazulam
Przepisów, które wyraźnie zakazywałyby przyjmowania dwulatków do publicznych
przedszkoli nie ma.

Jednakże, w ramowym statucie przedszkola publicznego określonego
Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r.
w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół (Dz.
U. Nr 61 poz. 624 z późn. zm.), konkretnie w § 5 tegoż czytamy, że oddział
przedszkolny ma obejmować dzieci w zbliżonym wieku, z uwzględnieniem ich
potrzeb, zainteresowań, uzdolnień, rodzaju i stopnia niepełnosprawności. Bez
wątpliwości dziecko dwuletnie ma inne potrzeby, zainteresowania i uzdolnienia ,
niż dziecko trzyletnie.

W ramowym statucie w § 6 jest również mowa o tym, że zajęcia dla dzieci muszą
być prowadzone z uwzględnieniem podziału na wiek: trzy i czterolatki oraz
pięcio i sześciolatki. W tym wypadku też powstałby problem, co zrobić z
dwulatkiem.

Ponadto w publicznych przedszkolach obowiązuje podstawa programowa wychowania
przedszkolnego. Została ona określona w Rozporządzeniu Ministra Edukacji
Narodowej i Sportu z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie podstawy programowej
wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach
szkół (Dz.U. Nr 51 poz.458). Już z pierwszego zdania owej podstawy możemy
dowiedzieć się, że wychowanie przedszkolne obejmuje wspomaganie rozwoju i
wczesną edukację dzieci od trzeciego roku życia do rozpoczęcia nauki w klasie
pierwszej szkoły podstawowej.

Wobec powyższego chyba uzasadnione wydaje się nieprzyjmowanie dwulatków do
przedszkoli publicznych. Natomiast w przedszkolach prywatnych, do których
zacytowane przepisy nie mają zastosowania, przyjmowanie dzieci może odbywać się
według dowolnie określonych kryteriów.

Pozdrawiam.
Paulina

  odpowiem na pytania o przedszkolach - dyrektor
Ustawa o Systemie Oswiaty oraz rozporządzenie o podstawie programowej MENiS
nakład na nas obowiązek realizowania, zarówno podstawy, jak i obowiązku
rocznego przedszkolnego przygotowania dzieci 6cio letnich. Raczej nie bardzo
może Pani nakazać nauczycielkom, żeby dziecko nie uczyło się w przedszkolu.
Jeśli dziecko ma nieharmonijny rozwój, może wystąpić Pani do poradni
psychologiczno - pedagogicznej o orzeczenie do kształcenia specjalnego (
niefortunna nazwa - moim zdaniem ). Wtedy sa w niej określone ( powinny być )
zalecone metody, formy pracy z dzieckiem. Ja osobiscie polecam przedszkole
integracyjne, tam jest to lepiej realizowane. Jednak dziwię się, że dziecko
pobyt w przedszkolu odbiera jako naukę i, że już jest do niej zniechęcone.
Podstawową metodą pracy w przedszkolu jest ZABAWA! Przy pomocy zabawy, dzieci
nawet bezwiednie się uczą. Mowie tu oczywiscie o zabawie zaplanowej i dobrze
organizowanej przez nauczycielkę. Dyrektor nie może wyrazić zgody żeby dziecko
nie realizowalo programu w przedszkolu. To jest mniej więcej tak, jakby
poprosila Pani w szkole żeby dziecko nie realizowało programu, a pani będzie
przerabiać to w domu. Myślę, że błąd lezy w metodach. Poza tym wnioskuję, że
dziecko było w 5 latkach, a tam raczej o nauce wprost się nie mówi. Są zajęcia
ale tak jak wspomnialam, to podaje się tam wiedzę w sposob ciekawy, zabawowy i
aktywizujących maluchów. Gdyby dziecko było w grupie integracyjnej, tam na
podstawie orzeczenia możnaby je już zostawić w pieciolatkach. Mialoby jeszcze
rok na luz i zabawę i przypuszczam, że za rok byłoby gotowe do podjęcia nauki w
zerówce. Proszę jeszcze o tym pomyśleć. Jeśli jest Pani z W-wy to mogę poradzić
placowki, gdzie będzie dziecku dobrze, w grupach integracyjnych. Z tym jednak
zapraszam na priva.Pozdrawiam

  kilka pytań o organizację pracy szkoły podstawowej
Dzień Nauczyciela jest wolny od zajęć lekcyjnych - szkoła ma obowiązek zapewnić dzieciom opiekę, jeśli przyjdą (jest to zapisane w Karcie Nauczyciela).

Świetlica jest bezpłatna - pieniażki dodatkowe są na dodatkowe potrzeby - u nas np na prezenciki mikołajowe i na dzień dziecka, papier ksero, kredki. Bo bezpłatne jest tylko pensja dla pań - innych rzeczy nie będzie gdy rodzice sie nie złozą.

U nas póki jest dużo dzieci (zaraz po lekcjach) też każde dziecko robi na co ma ochotę, później jedna pani bierze grupkę chetnych dzieci i mają jakieś prace plastyczne. Niestety, jak są dwie panie a każde dziecko chce robić co innego, to trudno o zajecia zorganizowane.

U nas jest stołówka, opłaty pobiera intendentka, pensje ma płaconą przez gmine (jak inni pracownicy)

Pieniądze na administrację dostaje szkoła z gminy, podobnie jak na etaty nauczycielski, zależy to od ilości dzieci, sprawdzić moze mozna w Urzedzie Miasta, ale nie wiem czy każdy moze.

Dyrektorka prosiła, bo z gminy nie ma pieniędzy na takie wydatki, musi sama organizować np od rodzców, sponsorów, czy np wynajmując sale lekcyjne na jakieś zajecia

Programy są różne, ważne aby były oparte na podstawie programowej, można poszukać jej w internecie

Jakie są zajecia to zależy od dyrektora i tego ile ma pieniędzy a właściwie dzieci. muszą być chyba 2 religie, 3 wuefy i 14 godzin nauczania zintegrowanego. Ale to nie na 100%. Jak są duże klasy, to szkoła ma więcej pieniędzy i może być więcej bezpłatnych zajęć. ńiektórzy dyrektorzy proszą nauczycieli o jakieś bezpłatne zajęcia, ale to już od nich zależy.

trochę się orientuję bo uczę w szkole podstawowej, a moje córki do niej chodzą;
nie wiem czy Ci pomogłam;

  Testy w szkole ogłupiają dzieci
Brawo profesorze. Tylko dlaczego tak póżno.
Reforma oświaty to jedna WIELKA KLAPA.Wymyślili ją "profesorkowie",których wiedza o realiach pracy w szkole jest żadna. Testy zewnętrzne ( w obecnej formie) to tylko jedna z wielu głupot którą narzucono szkołom. "Cieszmy" się że:
1. Nauczyciele zamiast uczyć i wychowywać zajmują się "biurwokracją" np.:
a)tworzenie prawa wewnątrzszkolnego (statuty,regulaminy,...)w sytuacji gdy sami twórcy nie wiedzą o co im chodziło.
b)Mierzenie jakości pracy szkoły - czyli własnej. Absurd do potęgi.Do tego ustawodawca nie pomyślał o tym żeby zapewnić podstawowe narzędzia badawcze. Setki godzin poświeconych na produkowanie w większości bezwartościowych dokumentów i wniosków.A potem monitoring, ewaliuacja,programy naprawcze ...
c)system awansu zawodowego miał podnieść jakość pracy szkoły - kolejne stracone miesiące(lata).Mnóstwo papieru, setki papierowych programów, "żebranie" o zaświadczenia, podziekowania, pieczątki.Pierwsze badania ( po kilku kilku latach !!!) wslazują na zupełną klapę - jakość pracy się nie podnosi a czasami obniża.
d) reforma programowa - ministerstwo ZATWIERDZIŁO setki pragramóm naucznia. Nauczyciele mają wyręczać urzędników i sprawdzać czy te programy są zgodne z podstawą programową.
e) ...
2. Tkz. egzaminy zewnętrzne.
a) pseudorankingi szkół doprowadziły do uczenia pod kątem standardów i "testowania".Gdzie rozwój osobowści,zainteresowań,zdolności..
b) pseudoanalizy (OKE,KURATORIA) wyników testów zewnętrznych opierające się na wskażnikach ilościowych ( rzadko jakościowych)
c) rzetelność oceny przez egzaminatorów. Rozbieżności w puntacji tej samej pracy się kilkunastu procent.
d) podnoszenie wyników testów. Łatwo jest zmienić poziom trudności lub zmniejszyć liczbę zadań ze standardów,które wcześniej żle wypadły. Dlatego nie ma wcześniejszej standaryzacji( określenia poziomu trudności poszczegolnych zadań).

koniec cz.1

  angielski w Polsce i w Europie
male4 napisał:

> Jak to jest, że absolwenci średniej szkoły w Danii, Szwecji, Holandii etc.
> MÓWIĄ płynnie po angielsku, gdzie w Polsce młodzi ludzie po maturze mają
> problemy z podstawową konwersacją?

odpowiedź jest prosta - polska szkoła nie jest dla ucznia , a uczeń jest
dla szkoły . natomiast w krajach , które wymieniłeś inaczej traktuje się
obywateli i ich argumetny w dyskusji nad kształtowanym ładem społecznym .

w procesie budowania systemu oświaty w Polsce nie bierze się pod uwagę
interesów ucznia ( werbalizowanego przez jego rodzica ) .
regulaminy i przpisy powstają w dyskusji między pracownikami oświaty
a władzą - a interes pracownika(nauczyciela) zawsze jest sprzeczny z interesem
jego klieta(ucznia).

ilu rodziców chce , by ich dzieci wkuwały masę narzuconą "minimum programowym"?
ilu z nich chce następny przedmiot w szkole , bo za mało tego co jest ?
ilu z rodziców chce by jego dzieci uczyły się patriotyzmu z "dziadów"
Mickiewicza i "co Papież powiedział" ? ilu z nich chce takiego doboru
lektur , który oferuje im szkoła ?

blokowe nauczanie , o którym ci mówią , to jeden wielki chłam - nie
ma nic wspólnego z blokowym nauczaniem w krajach demokratycznych .
w blokowym nauczaniu jak coś zaliczyłeś , to basta - idziesz dalej ,
a nie jak szkole pasuje , że gdy miałeś 10 lat niemieckiego , to może
zdarzyć się że wrzucą cię znowu do klasy dla początkujących i znowu
zaczynasz od alfabetu . w blokowym nauczaniu nie ważne gdzie to zaliczyłeś
a co zaliczyłeś - zdałeś FCE nikt nie będzie ciebie zmuszał byś dla
zwiększenia liczebności w klasie siedział z innymi uczniami i uczył
się liczebników od nowa , albo zrobił jeszcze jeden egazmin , bo FCE
to nie matura .

ponadto samo podejście do nauczania - w nauczycielach koduje się przeświadczenie
o cudownym działaniu gramatyki generatywnej - tzn wg tej teorii kiedyś sam się
tego języka ( albo zastosowań innego przedmiotu nauczysz ) na podstawie
poznanej w szkole teorii języka ( lub innego przedmiotu). natomiast
wg wiedzy nauczycieli z innych krajów taka gramtyka generatywna po prostu nie
istnieje . nie zastaniesz wielkim pisarzem jak poznasz w pełni gramatykę ,
ani nie zastosujesz praktycznie teorii tak jak ją stosują specjaliści , którzy
w procesie ich edukacji poznają masy zastosowań praktycznych wdrażanej teorii .

  Dzisiejsza matura to egzamin dla głąbów.
Co to systemu to się zgadzam że jest to wszystko pokręcone typowo, jednak
wszyscy mówią że matura pisemna z polskiego jest łatwa, ja się z tym nie
zgadzam, ponieważ uważam ze wiedza na tej maturze nie gra duzej rolii i tu
jest największy problem, wolałabym pytania i napewno nposzło mi by lepiej,
ponieważ moja wiedza, uważam jest duża a na próbnej maturze nie poszło mi zbyt
dobrze. hmm... a szcerze nie chciałabym zaliczyć matury super a w głębi duszy
nie mieć pojęcia o Bożym świecie, dlatego zobaczymy... licze na dobrą ocenę
mojej prawdziwej wiedzy;) aaa i wspomne jescze jeden wątek.... chodzi mi o
maturę z matematyki... hmm jak ktoś ma umysł ścisły to dla niego wsyzstko jest
łatwe, jednak same statystyki świadczą o sobie, w zeszłym roku najwięcej osób
nie zdało matematyki,i uwazam ze jest naprawde trudna! ja pisze geografie... w
zesżłym roku nie była truda, jednak niewiadomo co w tym roku wymyślą więc sie
troche boje;)

I najwazniejsze, to nie prawda że jak ktoś nie zda matury to jest głąbem, nie
przejmujcie się takimi głupimi tekstami bo świadczy to tylko o innych. I powiem
tak kazda matura jest inna.... są inne pytania, inne tematy.., tak samo są
rózni ludzi i nie każdy tak bezstresowo przyyjmuje mature.Dlatego nie ma co
przejmowa sie opiniami innych. A ja wolałabym nie zdać a wiedzieć ze mam
wiedze, niż zdać i być "głąbem" ( tu mozna to okreslenie użyć) który nic nie
potrafi! Pozdrowienia dla maturzystów. Damy rade;)

Hmm...powiem tak... A co do profilu " zarządzania informacji" ja tam nie
narzekam:):):) bardzo ciekawe rzeczy można sie nauczyć;) co do liceum
profilowanego, to jest nieprawda że jest mniejszy materiał i mniej czasu,
podstawe ma zrobioną każda szkoła średnia, poprostu liceum profilowane jest
pośrednią szkołą pomiedzy technikum a liceum ogólnokształcącym, ma taką samą
podstawe programową + przedmioty kierunkowe + rozszerzone przedmioty podstawowe.

  SLD, SdPl i PD krytykują plany podatkowe rządu
> SDPL-UD zamierza przełożyć pkt. 5 na konkretną walkę z najbardziej dolegliwymi,
> obniżającymi codzienne bezpieczeństwo na naszych drogach i osiedlach
> przestępstwami, wykroczeniami i patologiami?

Bardzo proszę, oto propozycja (autorska):

Szybko zachodzące zmiany, transformacja gospodarcza i społeczna, wzrost
przestępczości - wszytko to zaburza poczucie bezpieczeństwa obywateli. Ludzie
nie boją się zabójstw, lecz pospolitej agresji i wandalizmu. Kluczem do sukcesu
jest reakcja policjantów i straży miejskiej na drobne wykroczenia, a trwałe
rozwiązanie tych problemów upatrujemy w pracy u podstaw, otwarciu na możliwość
rozwoju dla młodych ludzi, wyrównaniu szans ich życiowego startu oraz walce z
patologiami ujawniającymi się w tym okresie życia.
W dobie zagrożenia terroryzmem oraz pojawiających się klęsk żywiołowych nie
mniej ważne staje się zapewnienie bezpieczeństwa poprzez odpowiednią koordynację
służb ratowniczych. Naszą deklarację programową możemy ująć w słowach:

a. bezpieczna szkoła, wolna od narkomanii i alkoholu,
b. bardziej zdecydowane egzekwowanie zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim, a
także zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych
c. wprowadzenie wymogu kontroli dokumentu potwierdzającego wiek w lokalach
gastronomicznych, których podstawowa działalność związana jest ze sprzedażą alkoholu
d. współdziałanie z lokalnymi społecznościami w walce z drobną przestępczością

- drobne przestępstwa i wykroczenia, na które nikt nie reaguje, wywołują strach
i sprzyjają rozwojowi poważnej przestępczości, dlatego walkę należy rozpocząć
właśnie od nich!
- ludzie sami muszą kontrolować publiczną przestrzeń, osamotniona policja sobie
nie poradzi – dlatego też miasto powinno wspierać wszelkie lokalne inicjatywy
walki z tymi groźnymi zjawiskami
- ludzie naprawdę niebezpieczni popełniają także całą masę drobnych wykroczeń:
prowadzą agresywnie, parkują w niedozwolonych miejscach, zachowują się po
chamsku na ulicy, piją alkohol w publicznych miejscach, zaczepiają przypadkowe
osoby - przecież bandyta, gdy siada za kółkiem, nie zmienia się nagle w okaz
kultury! Jest więc pole to popisu dla odpowiednich służb miejskich.

e. stworzenie wojewódzkiego centrum koordynującego akcje ratunkowe

- czy mamy czekać, aż coś się wydarzy żeby zrozumieć, że istnieje potrzeba
inwestycji w takie centrum?

  Całkiem poważna inicjatywa w sprawie Pafnucego.
No to skrzydła podcięte

Ale nie daję za wygraną - było kiedys cos takiego jak lista lektur
podstawowych i uzupełniających. Te podstawowe miały właśnie
przełożenie na treść podręczników, w postaci pytań kontrolnych i
zadań dot. lektury - te uzupełniające chyba nie... Kiedyś lekturą
uzupełniającą nie pamiętam dla której klasy, była "Ania z Zielonego
Wzgórza" i bardzo się martwiłam, że moja nauczycielka akurat tego
nam do czytania nie zadała

Co do podstawy programowej dla klas najmłodszych to idę o zakład, że
za chwilę znów zmienią, bo na chybcika robili i wyrzeźbili niezły
gips. Wspomnę tylko, że absolwent klasy bodzajże 3. (bo to chyba
jakoś tak blokowo 1-3 to minimum progranowe opracowuje się) musi
znać hymn Unii Europejskiej. Polskiego hymnu znać nie musi. Na tym
skończę w kwestii programu, bo mi ciśnienie rośnie.
Moja idea generalnie jest taka, że "Pafnucego" moim zdaniem powinien
przeczytać rodzić KAŻDEMU DZIECKU w tym kraju. (Mogę uzasadnić
oczywiście, ale akurat Wam chyba nie muszę. Nadmienię tylko,
że "Pafnucego" nie doceniałam, dopóki nie dorobiłam się potomstwa,
któremu czytam inne "dzieła". Ostrzegam, że jak zaczniecie dociekać,
o co idzie, to Wam na najbliższym spotkaniu przeczytam.) Szukam
tylko drogi, jak to osiągnąć, a pomysł, żeby chodzić po domach z
bronią w ręku jakoś nie wydaje mi się trafiony.
Zdumiona jestem, Mariurzko, że istotnie negatywna siła oddziaływania
listy lektur na czytelnictwo wśród młodziezy jest aż tak masowa, bo
ja osobiście nie doświadczyłam tego - dobra literatura się broni się
wg mnie nawet na liście lektur, choćby takie "Dzieci z Bullerbyn"
czytałam wiele razy już po przerobieniu w charakterze lektury.
Może zrobimy jakąś akcję w przedszkolach lub szkołach typu "TWCh
czyta dzieciom"?
Ja jestem chętna na pierwszy ogień, mogę w okolicznych przedszkolach
czytać, ale obawiam się, że nie przyciągnę tłumów, bo w "Gali" ani
w "Vivie" o mnie nie piszą

  Daj Boże, zbankrutować
O matko...
> Coz, pretensje do nauczyciela z liceum kieruj ;-)

I znowu to samo. Znowu kompleksy i frustracje biora gore nad rzeczowa dyskusja.

> Moj ojciec byl nauczycielem przez 30 lat i zawsze mi powtarzał, że szkoła
powinna uczyć myśleć a nie zapamiętywać.

A gdzie ja napisalem cos o zapamietywaniu?!

Ratunku.

Caly program matematyki i fizyki (tyle jestem w stanie zweryfikowac z wlasnych
doswiadczen) w liceum jest do niczego...

Tu masz program:

www.math.edu.pl/pobierz/podstawa-programowa-p.pdf

Perelki:

1.6 procenty i punkty procentowe. Lokaty i kredyty,
1.8 pierwiastki (w tym pierwiastki nieparzystego stopnia z liczb ujemnych)
1.10 logarytmy. Podstawowe własności logarytmów
2.1 (moje ulubione) wzory skróconego mnoŜenia, w tym (a ± b)3; a3 ± b3,
2.4 dodawanie, odejmowanie, mnoŜenie i dzielenie wyraŜeń wymiernych
3.1 równania i nierówności kwadratowe z jedną niewiadomą
4.4-7 funkcje: liniowa, kwadratowa, f(x)=a/x, wykladnicza
5.2 ciąg arytmetyczny
6.1 funkcje sinus, cosinus i tangens kąta ostrego
7.1 kąty w okręgu
8.3 odległość punktów w układzie współrzędnych. Równanie okręgu
10.2 zliczanie przypadków w prostych sytuacjach kombinatorycznych. Zasada mnoŜenia

I teraz - na podstawie takich konkretnych przykladow zastosowania matematyki
nauczyciel ma za zadanie wyrobic w uczniach:

3. Umiejętność przeprowadzenia prostego rozumowania dedukcyjnego
4. Umiejętność zdobywania i krytycznego analizowania informacji, formułowania
hipotez oraz ich weryfikacji

Mozliwosci sa dwie: albo nie masz pojecia o matematyce - i tak naprawde nie
wiesz o czym ja mowie, albo wydaje Ci sie ze mozna nauczyc "rozumienia"
matematyki rozwiazujac rownania :)

Tak czy siak, to nie jest kwestia nauczyciela, tylko durnego programu, ktory
kaze skupiac sie na wybranych zagadnieniach, nie tlumaczac zwiazkow miedzy nimi
- a w ten sposob nie da sie "zrozumiec" matematyki.

  Sprawdzian szóstoklasisty - odpowiedzi
Sprawdzian szóstoklasisty - odpowiedzi
w zadaniu na obliczenie paliwa nie powinno być %, bo w nowej podstawie
programowej, która obowiązuje już od września nie ma procentów w szkole
podstawowej;] wystarczylo odrazu obliczyc 0.80*6,5=5,20, a następnie 5,20 *
4,8=24,96...

  Grozi nam tsunami
Grozi nam tsunami
Ta reforma wymaga reformy- grozi nam tsunami ?

Nadchodzi prawdziwe tsunami- to co nas wyróżnia od innych narodów, to z czego
jesteśmy dumni ,to co znamy i co kochamy poprzez nową podstawę programową
wprowadzaną decyzją platformenskiego rządu ma ulec de facto likwidacji!
Na pierwszej klasie liceum ma kończyć się systematyczny kurs historii dla
wszystkich polskich uczniów .Platformenska władza wprowadza co prawda
przedmiot uzupełniający: historia i społeczeństwo lecz jego charakter sprawia
iż będzie to jedynie atrapa historii- w rodzaju wiedzy o kulturze ( spytajcie
się swoich dzieci jak była i jest realizowana wiedza o kulturze )
Młody człowiek w wielu 17-19 lat jest więcej niż predestynowany do
zapoznawania się z najpoważniejszymi zagadnieniami naszej wspólnej przeszłości
tak przeplatającej się z teraźniejszością , dojrzewając stopniowo do ich
dyskutowania. Teraz o legionach Dąbrowskiego i Piłsudskiego, o dylematach
pracy organicznej i walki powstańczej 1831 czy 1863 roku większość z nich
usłyszy obowiązkowo po raz ostatni w wieku lat 14 czy 15 (w gimnazjum!). O
Powstaniu Warszawskim i "Solidarności" - w wieku lat 16. W ten sposób liczba
tych którzy jedynie znać będą język polski i liczyć w zakresie podstawowych
działań matematycznych będzie rosła. Czy ma wyrosnąć nowe pokolenie poddające
się bezwolne indoktrynizacji płynącej z mediów ale i nie mające podstawowej
wiedzy z historii XX stulecia a co więcej cechujące się całkowitym brakiem
zrozumienia przyczyn i konsekwencji przemian tego trudnego stulenia
Co nas czeka w perspektywie kilku-kilkunastu lat? Szkoła średnia porównywalna
do przedwojennej szkoły podstawowej ? Wyższe uczelnie odpowiadające poziomowi
przedwojennych szkół średnich ? Jakim mamy być narodem? Jakie miejsce mamy
zajmować w jednoczącej się Europie? Czy mamy być tylko w zamyśle władzy mięsem
roboczym, układem trawiennym przysparzającym zysków oligarchom ?
Czy te państwowe szkoły nie mają być tylko dla ludu? –który im głupszy tym
łatwiej manipulowany ?
Czy celem liberałów jest stworzenie szkoły bez wymagań bez
Co robić- samoorganizować się? By się bronić przed państwem ?

kecaw