Tabletki- cała prawda o nich!
moim zdaniem, powinnaś naciskać. To, że się jeszcze źle nie czujesz, o niczym
nie świadczy. Wiadomo, jak jest w przychodzniach, ale jednak o zdrowie trzeba
dbać i robić kompleksowe badania raz na pół roku. Nie miałaś badania w fotelu?
orzecież to podstawowe badanie, już przy pierwszej wizycie u gina w ogóle. Na
jakiej podstawie wypisano Ci tabletki? Ja bym poszła i nakrzyczała w takiej
przychodni, że co to w ogóle ma być a potem pacjentki z rozwiniętym rakiem
przychodza i ups...
No więc, spirale mogą Ci założyć, chociaż to jednorazowy duży wydatek. Ale są
też takie dla kobiet, które nie rodziły. Wiem, bo moja koleżanka ma taką i jest
b. zadowolona.
Plastry można przyklejać np. na podbrzuszu albo na nodze, niekoniecznie tak się
obnosić z tym jak panie na plakatach a tata chyba Ci nóg nie kontroluje? Hm?
Co do metod naturalnych i prezerwatyw czy globulek, to co kto lubi. Ja mam
wrazliwa watrobe i żołądek, wiec wybrałam metody naturalne(plus gumki), i jestem
bardzo zadowolona. Fatalnie, że jest to tak rozreklamowane przez kosciol, gdzyby
nie było, zdecydowałabym się wczesniej A tak, no to obserwuje swoj organizm,
mierze temperaturę codziennie rano i obserwuje sluz, to jest zupełnie
nieuciążliwe. Powiem, ze nawet milo wiedziec, co sie tam akurat w srodku dzieje
No i nie mam efektów ubocznych, to też jest miłe.
A btw. bralas 9 miesiecy tabletki, zakladam ze tyle samo masz chlopaka, i przez
caly ten czas Twoj tata nie wie o nim? Dziwne, albo jest maksymalnie
konserwatywny Bo o tym, ze sie wspolzyje, to rozumiem, chyba wiekszosc
rodzicow woli nawet tego sobie nie wyobrazac :]

     

  Cialko zolte, PROBLEM!!!!!

VVEGa, prosze, napisz mi kiedy sie bada prolaktne (w ktorych dniach cyklu) i
czy na wykresie temperatury mozna cos charakterystycznego dla niedoboru cialka
zoltego zauwazyc? Jak wyglada 2 faza cyklu przy zaburzeniach cialka zoltego?

Wiola

vvega napisała:

> a czy badalas jaki masz poziom prolaktyny, podstawowy i po obciązeniu, bo
wiem
> że ona może uposledzać cialko żółte i w ogóle druga faze cyklu.

  Do Grenki!!!!!!
Pia.edko co to za lekarka co bez rentgenu stwierdza, że nic nie jest pęknięte
czy też złamane. A żeberka wieprzowe dadzą się złamać?
Ja mam złamane ostatnie, to najniższe, co potwierdza zdjęcie moich żeberek i
niech ona (ta lekarka) nie pitoli, że nie mogą się złamać. Z tym, że ja miałam
po tym "przelocie" wysoką temperaturę 39 - 40 stopni, a po zażywaniu leków
przeciwbólowych odczuwałam bardzo silne pieczenie przy oddawaniu moczu. Po
zakończeniu brania leków przeciwbólowych wszystko minęło, ale żeberka bolą
szczególnie przy usiłowaniu zakasłania lub kichnięcia - wściec się można.
A co do tej sąsiadki, to się zgadzam, dobrze się czuła, a choroba się rozwijała.
Miała bardzo wysoki cholesterol i nie zbijała go, co doprowadziło do powstania
zakrzepu i zatrzymania akcji serca.
Po 50 powinno się przynajmniej raz do roku zrobić podstawowe badania lekarskie:
OB, morfologię, cukier, cholesterol, EKG no i oczywiście zaliczyć ginekologa.
Pozwoli to uniknąć niespodzianek.

  Coz to za chorobsko teraz kraży?
O tym skad sie bierze wiekszosc infekcji (tak jak wspomnialam wyzej,
nie pisze o chorobach immunologicznych, czy ciezkich postaciach
alergii - bo to sa przypadki rzadkie) moimi źrodłami wiedzy sa:

- mój pediatra
- inni pediatrzy
- artykuly medyczne
- podreczniki medyczne , ze szczegolnym uwzglednieniem działow
higiena, promocja zdrowia, zdrowie publiczne
- google
Ta wiedza w formie bardzo przystepnej jest tez w:
- podrecznikach gimnazjalnych i do szkol podstawowych - działy
higiena.

Nasz tryb zycia, nasze nawyki i zachowania zdrowotne determinuja
nasz stan zdrowia. Nawyk mycia rąk, prawidlowego, regularne
odzywiania, higiena snu, temperatura w domu, wilgotnosc
pomieszczeń, wietrzenie, rekreacja, regularne uprawianie sportu -
wiekszosc rdzicow nie zwraca na to w ogole uwagi (mam dane z dosc
wiarygodnych badan).
Albo zwracanie uwagi na otoczenie - ja uwazam, ze mamy wpływ na to
co sie dzieje np. w przedszkolu. Zdrowie mojego dziecka jest
wazniejsze od czyjegos dobrego samopoczucia - i zdazało mi sie
zawstydzac publicznie rodzicow.
W naszym przedszkolu dziecko chore nie moze przychodzic i rodzice to
rozumieją, albo zrozumieli po rozmwie z dyrekcją.

     

  NPR - po porodzie - pomóżcie!
Ja zawsze radzę tak. Jesli ktos nie miał zadnych doswiadczeń ze sluzem (ew.
szyjką) przed ciąża, to nastawiam na to, ze bedą sie pojawiały dni spod znaku
zapytania czyli duzo abstynencji.
Potem mówie o 6 tygodniach abstynencji po porodzie i o karmieniu ekologicznym,
które do 6 miesięczy daje bardzo wysoka pewnść, ze jajeczkowanie sie nie
pojawi.
Nastepnie mówię, ze odchody połogowe powinny do 4 tygodni ustapić, a pozostałe
dwa nalezy poswięcić na "pokochanie" swego podstawowego modelu niepłodnośći. W
przewazającej wiekszości przypadków bedzie to model "stała niezmieniająca sie
wydzielina". Kazda najmniejsza zmiana ilosciowa i jakościowa w tym modelu =
wstrzemięźliwość do konca trwania tej zmiany i jeszcze trzy pełne doby.Zapis
nalezy prowadzic wg. wskazówek w broszurce, nie pisac po swojemu , bo potem
trudno coś pomóc.
szyjka: u jednych sie sprawdza u innych mniej. Mozna codziennie badać, a mozna
tylko w dni wzmozonej czujności. W ten sposób dośc szybko wiemy, na co nasza
szyjkę stać.
Temperaturę: nowicjuszka w metodzie - codziennie rano podczas karmienia. Osoby
doswiadczone - moga ostatecznie ograniczyc się tylko w dni gdy cos sie dzieje
ze sluzem. Warto mierzyć, bo nie tylko wiemy, czy było jajeczkowanie, ale czy
wróciły cykle z prawidłowa II fazą.
Po sześciu kolejnych cyklach z prawidłową fazą drugą przejść mozna do zasad
ogólnych.
Poczytac na www.npr.pl lub kupic broszurkę. Przyjść z pytaniami, gdy beda
watpliwości.
Model mieszany niepłodności znam tylko z opisów.

  Proszę o pomoc w interpretacji cyklu
capribb napisała:

>
> Bardzo prosze Was o pomoc w interpretacji aktualnego cyklu. Od niedawna
> mierze tempki i probuję się obserwować ale chyba nie jestem typowa...
> staramy sie o dzidzię
> dzień cyklu:
> 8. 36,2 sluz lekko lepki
> 9. 36,2 sluz jw ale slabiej
> 10. 36,1
> 11. 36,1
> 12. 36,5 (wstawalam w nocy do WC)
> 13. 36,1 test owu -
> 14. 36,2 sluz lepki, smuzka rozciagliwego na ok 5 mm
> 15.36,2 tes owu -, lepki
> 16.36,2 nie lepki, nie rozciagliwy
> 17. 36,2 test owu godz 10 prawie +, godz 20 + (kreska testowa jak kontrolna)
> 18. nie mierzylam test owu + (testowa ciemniejsza, sluz lepki
> 19. 36,3 lepki bardzo
> 20. 36,4 lepki bardzo
> 21. 36,45 lepki
> 22. 36,65 lepki
> 23. dziś 36,65
>
> Myslalam, ze owulacji towarzyszyc powinien sluz rozciagliwy. Jest go na tyle
> malo, ze nie jestem w stanie okreslic barwy.

A badasz śluz wewnątrz? Niektóre kobiety mają tylko wewnątrz śluz rozciągliwy.

> Czy owulacja byla 18- go dnia cyklu czy dopiero dzisiaj?

Skoro test owulacyjny wyszedł Ci + 17dc to w przeciągu 12-36 godz. powinna
nastąpić owulacja.

> czy za pierwszy dzien temperatur wyzszych mozna uznac 19 dc czy 22dc?

Owulację potwierdza skok tem. w 19dc. Przy wyznaczaniu temp. niższych pomijamy
tę z 12dc - jest wyraźnie zakłócona - linia podstawowa na wys. 36,2.
Wszystko wygląda bardzo dobrze. Teraz pozostaje Ci czekać. Życzę II kresek :-)

  spadek w II fazie poniżej linii podstawowej
spadek w II fazie poniżej linii podstawowej
Dziewczyny, zerknijcie prosze na skończony poprzedni mój cykl, co może
oznaczać spadek temperatury poniżej linii podstawowej w 5 dniu po owulacji.
Teraz trwa 9 cykl po odstawieniu tabletek, tamten był ósmy, coś takiego
zdarzyło się również w cyklu 6. Ogólnie jest coraz lepiej /po odstawieniu
tabletek/ jeżeli chodzi o fazę lutealną - wydłuża się, w pierwszych cyklach
faza lutealna trwała ok. 8 dni, tylko te spadki temperatury mnie niepokoją.
Co to może być poza spadkiem implantacyjnym? Czy jest to normalne zjawisko,
czy wskazuje moze na problemy z progesteronem lub prolaktyną i powinnam
zrobić badania na poziom powyższych? Pozdrawiam serdecznie. Ania
www.fertilityfriend.com/home/147d72

  co myslicie?
Nie wyglądaja najlepiej, bo sa zbyt długie i za bardzo nieregularne. Wbrew
niemal powszechnej opiniii takie cykle najczęściej mają swoją przyczynę.
Dlatego pytałam o badania, bo jeśli planujesz ciążę, warto je zrobić- nawet,
jesli zdarzaja się owulacje w takich cyklach (tj. z jakimis problemami
hormonalnymi), to istnieje duże prawdopodobieństwo różnych komplikacji już od
poczatku ciąży (np. zbyt wysokie TSH czy PRL).
Miałas robione LH i FSH. A czy sprawdzałas TSH i PRL? Masz niskie podstawowe
temperatury ciała w cyklach, co może poniekąd sugerowac kłopoty z tarczyca (jej
niedoczynność). Jesli TSH jest za wysokie (niedoczynność), to wzrasta też PRL,
a hiperprolaktynemia lubi mieszać w cyklu- i niestety, wpływa na przebieg ciąży.
Do tego warto byłoby zrobić testosteron- jest najczęściej podwyższony przy
PCOS, co ułatwia rozpoznanie przy mało czytelnym obrazie jajników w USG.
Waga raczej nie powinna mieć związku z takimi cyklami, chyba, że w ostatnim
czasie schudłas sporo.
Aha- a masz wydolną przysadke i nadnercza? To tak w związku z Twoim wzrostem-
to akurat może wpływac na cykle.

  Czy te plamienia są normalne?
Z niejednym ginem konsultowalam 2 dniowe plamienia przed ok okresem - nie
uwazali tego za patologie, nie kazali mi robic zadnych badan. Ja nadal czekam
na wyjasnienia fachowca - moze Burczykowa sie wypowie, albo Skrzynka. Wg
logicznego rozumowania to jesli nie dochodzi do zaplodnienia, to zaczyna
zanikac cialko zolte, zanika cialko zolte, opada poziom progesteronu, pojawiaja
sie zmiany w sluzowce macicy i plamienia w 13 dniu wyzszej temperatury to juz
raczej wynik tych zmian, a nie niedobor progesteronu, ktorego poziom te facto
juz na pewno jest niski, ale nie z powodu niedomogi lutealnej, tylko z pwodow
typowo fizjologicznych. Co innego jesli plamienia sa na dlugo przed okresem i
temp. w fazie lutealnej spada i jest na granicy lub ponizej linii podstawowej.
Przynajmniej tak mysle. Ja z kolei spotkalam sie z kilkukrotnymi wypowiedziami,
ze za pierwszy dzien @ nalezy uznac dzien KRWAWIENIA nie plamienia. A dlaczego?
Wezmy chociaz przyklad niedomogi lutealnej i takiego przedokresowego plamienia
na 8 dni przed krwawieniem dodajac do tego ok. 5 dni przecietnego okresu
wychodziloby, ze miesiaczka trwa 13 dni... Byc moze sie myle, nie omieszkam
tych kwestii poruszyc na nastepnej wizycie u mojego ginekologa, ktory zajmuje
sie tez npr. I dalej czekam na wypowiedz fachowca ;)

  zaczęłam wierzyć w urojoną ciążę
chrumpsowa napisała:

> > Testy owulacyjne są metodą prostszą niż mierzenie temperatury i tyle.
>
> Dokladnie. Natomiast nie znaczy, ze sa lepsze od npr i ze dzieki nim ciaza
> murowana. W poprzednim poscie przytoczylam przyklady, w ktorych ani testy, ani
> temp. nie pomoga w zajsciu, bo przyczyna braku ciazy lezy gdzie indziej. Jest
> tylko podstawowa kwestia, ze testy owulacyjne troche pieniedzy kosztuja,
> podczas gdy npr to koszt termometru no i energii poswieconej na przeczytanie
> info o npr.

To odniosę się do dwóch wypowiedzi. Testy o wiele częściej zawodzą niż NPR,
które przy badaniu kilku objawów daje bardzo duzą pewność kiedy nastąpiła
owulacja (+/- 1 dzień co w tym przypadku wskazuje na wysokoą dokładność). Testy
owu też wskazują na owu, która odbędzie się za 24 - 36 godzin ale bywają testy,
które wskazują owulację gdy jej nie ma i na odwrót!
Ja jak zwykle odiosę się do tego, że testy powinny być stosowane jako dodatkowy
objaw przy odczytach wykresu (tempka, śluz, szjka) - a nie zamiast ;)

  antybiotyk i zakłócenia
Raczej spodziewaj sie, ze wydłuzy I faze.
Jesli dwie były wyzej o dwie kreski, a trzecia o jedna - roznie jest to w
podrecznikach interpretowane. Jeni uwazaja, ze trzecia musi byc koniecznie o
dwie kreski wyzej, a dwie pierwsze niekoniecznie, inni uwazaja, ze wystarczy ze
wszystkie trzy byly powyzej linii podstawowej. Postepuj scisle tak, jak
kaze Ci Twoj podrecznik.
Uwaza sie ze cztery wyzsze swiadcza o tym, ze jajeczkowanie miało miejsce,
niezaleznie od tego, ile potem trwała II faza. A wiec krwawienie które
przyszło nawet tylko po czterech wyzszych temperaturach, mozna uznac za
miesiaczke i od nowa liczyc nastepny cykl.
Naprawde jednak zdarzyc sie moze ( co mozna potwierdzic tylko badaniem USG)),
ze rozpisałas cały cykl, stwierdziłas faze wyzszych temperatur, a do
jajeczkowania mimo wszystko nie doszło.

  100% pewnosci owulacji?
Problem polega na tym, że o pewnej 100% owulacji świadczy tylko ciąża...
Testy owulacyjne wskazują wyrzut hormonu, bezpośrednio odpowiedzialnego za
owulację- kilka- kilkanacie godzin później powinno dojść do owulacji, Są jednak
sytuacje, że do niej nie dochodzi. Pośrednio o owulacji bedzie wskazywał pomiar
podstawowej temperatury ciała.
Jesli chodzi o brak śluzu- sytuacja może być problematyczna (utrudnione zajście
w ciążę, a przy jego całkowitym braku- niemozliwe). Natomiast warto wtedy
starać się badać szyjke macicy- na niej zazwyczaj sluz jest, nawet jeśli na
zewnątrz go nie mozna zaobserwować lub jest go niewiele.
Poczytaj gdzieś na niedawnych watkach- są tam sposoby na poprawę sluzu
(włącznie z dobrą mieszanką ziołową).
Powodzenia!

  trochę statystyki
Ja już kiedyś tłumaczyłam się w tej sprawie
jakiemuś dociekliwemu matematykowi;-)

Cykle mam teraz +/- 26 dniowe, z fazy III wychodzi 10 -11 dni. Do tego dodaję 3
dni następnego cyklu.

Mam zatem pół na pół - w dwóch blokach.

DO Artusa:
"Co do 12 cykli jako podstawy obliczeń. Dla ciekawości znalazłem w zeszycie
żony
12 kolejnych cykli, wśród których najkrótszy miał 28 dni, czyli 9 dni z
niepłodnością przedowulacyjną według reguły Doeringa. Prawda jest taka, że
dotychczasowy najkrótszy cykl nam znany miał 24 dni, czyli 6 dni Doeringa.
Ot i cały NPR - im mniej informacji, tym lepiej. :)"

COś tu nie gra. Reguła Doringa nie dotyczy długości cyklu, tylko
najwcześniejszego wzrostu temperatury.

Książka - objawienie, wyd. III, str.96:
"Najwcześniejszy dzień wzrostu temperatury z 6-24 ostatnich cykli minus 7 daje
ostatni dzień fazy I. (...)
Ta reguła może być dobrym zamiennikiem dla reguły 21 dni dla kobiet z krótka
fazą lutalną.
W badaniach prowadzonych w 1960 r. małżeństwa stosowały tę regułe bez zwracania
uwagi na śluz, ponieważ w tym czasie zasady dotyczące śluzu nie były jeszcze
znane. W LMM radzimy modyfikować regułę dr. Doringa, uwzględnaijąc objaw śluzu:
pojawienie się odczucia mokrościlub śluzu oznacza początek okresu płodności."

Zostawmy Doringa. Pytam z ciekawości - jak wyliczyliście 9 z 28 i 6 z 24? Bo
nie znam takich reguł?

  cz ktoras z Was leczy sie w US???
Aniu, bylam pacjentka Dr Sheffs dluuuugie lata, o wiele za dlugo! Moze on i
jest srednio dobrym ginekologiem (powtarzam, srednio), ale nie zna sie
kompletnie na leczeniu nieplodnosci. Przeciaga to rzekome leczenie ile sie da,
bo po prostu chodzi o kase, czy Twoja, czy ubezpieczalni. Jezeli jestes dopiero
na poczatku leczenia i moze nawet nie bedzie Ci ono potrzebne (czego Ci
zycze!), to mozesz sobie zrobic podstawowe badania itd, ale dalej sobie daj
spokoj! Skutecznie wmowil mi, ze moja jedyna przeszkoda do zajscia w ciaze jest
tylozgiecie macicy, a glownymi radami oprocz sledzenia owulacji i temperatury
byly przyklady pozycji do wspolzycia. Po ostatniej wizycie kiedy znow troche
mnie ten starszy pan zdenerwowal odwazylam sie spytac o namiary na reproductive
endocrynologist mojej internistki i tak juz sie to potoczylo. WIem, ze jest
latwiej z polskojezycznym lekarzem, ale niestety ja nie znalazlam polskiego
specjalisty od leczenia nieplodnosci na wschodnim wybrzezu. Moze Ty na razie
potrzebujesz tylko dobrego ginekologa? Pytaj co jeszcze chcialabys wiedziec, co
wiem to Ci powiem. Powodzenia!
Fionka

  co robić?
co robić?
Jestem tu nowa i szukam wsparcia. Od roku leczę się u ginekologa –
endokrynologa, zaczęłam leczenie od podstawowych badań, wyniki wskazały ze
DHEAS jest niewielki 2,7. Lekarka wspominała też że mam niski poziom
proklaktyny, dlatego miałam dość charakterystyczne objawy miesiączki, bolesne
piersi, uczyucie brudu, przetłuszczające włosy, trądzik. Wyregulowała mi to .
Zapisała mi klasyczne zestaw leków Duphaston, clostibegyt, , biogonadyl. No i
oczywiście mierzenie temperatury. Okazywało się, że prawdopodobni9e i tak nie
mam owulacji. Dopiero teraz wysłała mnie na U*SG w 10, 14 i 18dc. Okazało się
że owulacja była, a ponadto zauważono tam polip endometrialny 8mm, lekarka
mówi, ze prawdopodobnie trzeba go będzie usunąc, ale nie wiadomo czy to on
jest powodem problemów. Jak myślicie, czy to wszystko nie trwa za długo? Nie
bardzo wiem czy zmieniać lekarza, (to podobno rzeczywiście specjalista w
trójmieście, choć z invictą nie ma nic wspólnego), nie wiem co robić,
poradźcie, proszę.

  Od czego zacząć?
przyjmuje sie ze powody nieplodnosci warunkowane sa w
1/3 problemami lezacymi po stronie kobiety
1/3 mezczyzny
1/3 obojga lub z przyczyn nie wyjasnionych

inne opracowania podaja ze w ok 20% przypadkow nieplodnosci przyczyn nalezy
doszukiwac sie tylko u mezczyzn - czesciej wiec przyczyna lezy po naszej
stronie

mozesz zaczac domowym sposobem - mierzyc temperature, sprawdzac sluz. to da ci
w pewnym sensie obraz twoich cykli.

rownolegle warto wykonac czesc badan - zupelnie podstawowych (hormony). z tym,
ze dobrze byloby aby lekarz wskazal tobie, ktore hormony w twoim przypadku
nalezy sprawdzic. generalnie bada sie: lh, fsh, estradiol, progesteron,
prolaktyne, testosteron i czasem hormony tarczycy tsh, t3 (ft3) i t4 (ft4)

i - tak jak pisaly dziewczyny - sprawdzic "zolnierzykow" meza

...a pozniej jeszcze dochodzi cale kilo badan. zycze ci abys zaciazyla szybko,
bez koniecznosci ich robienia.

jesli masz / trafisz na dobrego lekarza - to pokieruje cie dalej (oczywiscie z
calym wsparciem ze strony "foremek" )

  Chyba jako pierwsza z listy mam dwie krechy!!!!!!
Sęk w tym, że obczytana w literaturze, odczekałam spokojnie (no może to dużo
powiedziane) przepisowy rok i dopiero w tym cyklu poszłam do ginekologa z
pytaniem co dalej.
W międzyczasie, a w zasadzie od pierwszego cyklu prowadziłam pomiary
podstawowej temperatury ciała, obserwację śluzu, wychodziło że wykres jest
dwufazowy, przytulanko zawsze było w odpowiednim czasie a efektów żadnych. Od
pani doktor dostałam skierownie do kliniki leczenia niepłodności, nastawiłam
się że w przyszłym cyklu rozpoczynam badanie hormonków, mężuś pogodził się z
faktem że musi przejść badanie plemniczków. A tu taka niespodzianka.
I co najciekawsze jedyną zmianą w porównaniu do poprzednich cykli było to że w
okresie okołoowulacyjnym zaczełam zażywać Guajazyl na rozrzedzenie śluzu.
Ciekawa jestem czy to faktycznie pomogło, czy tak poprostu miało być.

  i znów progesteron, czy ok?
i znów progesteron, czy ok?
Robiłam badanie progeseronu w 20 dc, 7 d po owulacji (wykryta testem i potyem
widac było skok temperatury). wynik badania: 17,2 ng/ml. czy nie za niski,
czy Waszym zdaniem jest szansa na fasolkę?? temperatura utrzymuje się cały
czas powyżej linii podstawowej (wczoraj i przedwczoraj była o 0,2 niższa -
czty to może być implantacja)??
pozdrawiam
Agnieszka

  Invimed
Invimed
leczę się invimedzie, tzn stamtąd jest moja ginekolog, od 2 miesiecy staram
się na poważnie o dziecko, wiem ze pewnie wy macie juz za sobą dłuższe
doświadczenie, mam do was pytanie , poniewaz niesety mam nieregularny okres
po odstawieniu jakis czas temu pigułek, cykle nieraz 40dniowe lub dłuzsze,
jak mam poznać ze mam płodny dzień? sluz odpada bo walczę z problemami
bakteriologicznymii zmienia przez to konsystencje, mialam podstawowe badania
ktore robie sie przez zajsciem w ciąze, wszystko w porządku, kocham się co..2
dni średnio, czy mam mierzyc sobie temperature? rano? wieczorem? nic nie
wiem, wiem ze jest jeszcze wczesnie ze dopiero co zaczelismy ale ja zawsze
sie balam ze nie bedą mogla miec dziecka..moze to stres, nie wiem , poradzcie
mi jak przy tak długim cyklu i nieregularnym okresie mam wiedziec ze to dzien
płodny?
rocznik 76

  czy wasze dziecko podczas snu poci sie ??????
z przyczynami pocenia bywa róznie-zaczynając od najprostszych:za wysoka
temperatura w pokoju, za ciepłe ubranie dziecka,brak witaminy D3.a w jakim
wieku jest twoje dziecko.Jeśli niepokoisz się to zrób podstawowe badania-
morfologię,OB.Jesli wyniki wyszłyby prawidłowe,nie ma innych objawów
niepokojących to raczej nie ma sie czym przejmować

  PAŹDZIERNIKOWE STARANIA:):):) część II
abie-o cyklu
Znalazłam to na mamo-tato:
Witamina B6 (Pirydoxyna)
Przeciwdziała kobiecej niepłodności. Wraz z innymi witaminami z grupy B
przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu rozrodczego. Pomaga w
PMSie, depresji, dysplazji sutków. Umożliwia utrzymanie w równowadze hormony i
cały układ immunologiczny. Wydłuża drugą fazę cyklu - leczy tzw. niedomogę
ciałka żółtego, jedną z przyczyn niemożności zajścia w ciążę. Faza lutealna
powinna trwać ok. 14-16 dni. U niektórych kobiet długość ta wynosi 11-12 dni i
nie uważa się, że jakakolwiek forma leczenia jest potrzebna (zależy to od
wyników dotychczasowych prób zapłodnienia). Defekt lutealny objawia się w
momencie, gdy druga faza cyklu trwa jedynie 10 lub mniej dni. Można go wykryć
dzięki mierzeniu podstawowej temperatury ciała (może potrwać kilka miesięcy
zanim odkryje się nieprawidłowość), USG dopochwowym wykonanym w celu ustalenia
owulacji. Jedną z metod leczenia jest suplementacja gestagenna, inną witamina
B6.

Badania wykazały, że 1/3 dorosłych ma niedobory tej witaminy. Szczególnie
narażeni są ludzie starzy, kobiety w ciąży czy karmiące, kobiety stosujące
hormonalna antykoncepcję, palacze.

  Starające się z Trójmiasta III
Kinia, ja miałam pct i mi ginek zasugerował jednak wieczorne igraszki i z rana
badanie...zresztą z tego co ja wiem, to pct można robić od 6 do 24 h po...a
optymalnie jest 8 h...zresztą wkleje Ci art.:

Test po stosunku płciowym

Test po współżyciu płciowym, znany też jako test Simmsa-Huhnera, stosowany jest
do oceny wpływu śluzu z szyjki macicy na obecne w nim plemniki. Aby wykonać to
badanie, kobieta jest proszona o zgłoszenie się do gabinetu lekarskiego w
czasie od dwóch do 24 godzin po wykonanym stosunku w dniach odczuwanego śluzu
przed jajeczkowaniem ( przed wzrostem temperatury podstawowej) Pobrany
strzykawką śluz z szyjki macicy jest badany pod mikroskopem. Test jest
nieprawidłowy, jeśli w śluzie nie ma plemników lub nie poruszają się. Zalecane
jest wtedy wykonanie posiewów z szyjki macicy dla wykrycia zakażenia śluzu.

Wynik prawidłowy polega na stwierdzeniu, co najmniej 6 aktywnych plemników w
polu widzenia mikroskopu x 400. Taki wynik świadczy o nabyciu w śluzie przez
plemniki częściowej zdolności do zapłodnienia (kapacytacja) i możliwości
przemieszczania się z szyjki macicy do jajowodów, niemniej nie potwierdza to
ich zdolności do pewnego zapłodnienia komórki jajowej.

  gorączka 40 C!!! bez innych objawów!
Zasuwaj do lekarza.
U mojego dziecka gdy miało taką goroczkę okazało sie, że to zakażenie układu
moczowego bakterią Ecoli. Też najpierw siedzielismy w domu z tą temperatura bo
dwóch lekarzy orzekło, że to trzydniowa gorączka. W końcu pojechałam do
szpitala, zrobili badania i okazało się, że to układ moczowy.
Lepiej jak najszybciej idź do lekarza i nie daj się zbyć, że to trzydniówka
(chociaż bardzo prawdopodobne, że tak jest), niech najpierw zrobią podstawowe
badania.
Natalia

  Nic nie rozumiem...
Nie, aczkolwiek tworzenie sie toerbirli jest zazwyczaj objawem zaburzeń
hormonalnych. Ze swej strony polecałąbym najprostsza i najtańsza metodfe oceny
owulacji- pomiar podstawowej temperatury ciała, dopiero potem można wykonac
badania hormonalne , ewentualnie badanie nasienia meża.

  Dni płodne - kiedy?
W takiej sytuacji zwłaszcza jeśli zależy nam na ciaży- polecałabym badanie
podstawowej temp, ciała (truż przed spodziewaną owulacvją może nastapić
jednodniowe obniżenie się temperatury, poprzedzajac skok temperatury, ale tez
obserwacj śluzu szyjkowego bądź testy owulacyjne-Clear plan.

  jakie badania przed antykoncepcją?
Jesli mama ma wyciete jajniki to bez sensu robić badania hormonalne, bo
wiadomo, jakie bedą- niskie estrogeny, progestetron, wysokie gonadotropiny, a
decydujace o wdrożeniu hormonoterapii jest samopoczucie pacjentki. Ddajmy
jeszcze,że do krwi hormony są wydzielane pulsacyjnie i jeśli trafimy nma
godzinę przed wyrzutem hormonów... dalej nie wiemy nic-tak wiec rónież przed
zastosowaniem pigułek antykoncepcyjnych ( oczywiscie mowa o sytuacji gdy
miesiaczki sa regularne i nie ma nadmiernego nieprawidłowego owłosienia)
badania hormonalne sa niepotrzebne. Badania wątroby- jeśli wcześniej się na nią
nie chorowało tez nie są nieodzowne, ja z kolei ze swej strony potrzebuję
jedynie badań układu krzepnięcia.Aby zdiagnozowac owulację mozna zalecic pomiar
podstawowej temperatury ciała

  Wizyta u ginekologa przed planowaną ciażą
Może powiem jak ja traktuję taką wizytę, tylko ze proszę nie traktować tego
jako schemat obowiązujący. przeprowadzam wywiad dotyczący miesiączek, cykli,
bóli miesiaczkowych, bolesności piersi, chorób pacjentki i w rodzinie. Potem
mierze ciśnienie, badam piersi, oglądam szyjkę we wziwerniku- pobieram
cytologię jesli trzeba i badam ginekologicznie. jeśli pacjentak nie była
szczepiona lub nie chorowała na różyczke zlecam ocenę przeciwciał i ewenntualne
szczepienie. Ponieważ sama przeszłam w ciazy ospęwietrzną wiec pacjentkom,
które nie chorowały zalecam też to szczepienie( wirus jest strasznie"wredny" w
ciąży dla płodu). Poza tym zalecam ocenę przeciwciał przeciw toxoplazmozie, i
kwas foliowy min, 3 m-ce przed koncepcją. Warto też monitorować podstawowa
temperaturę ciała, bo jest to najtańsza i njprostsza, najszerzej dostępna
metoda monitorowania cyklu i owulacji.

  Ocena owulacji
Metody pośrednie, niedo końca pewne to min. pomiar podstawowej temperatury
ciała, ocena poziomów hormonów w surowicy krwi, badanie za pomocą testów
wykrywających wzrost poziomu LH, które ma swój szczyt przed owulacją, w moczu (
testy można dostać w aptece) , testy krystalizacji śluzu szyjkowego i
śliny.Pewny dowód na to,że doszło do pęknięcia pęcherzyka i uwolnienia
jajeczka to badanie usg i można ocenić owulację zobaczywszy jajeczko lub
bliznę po owulacji podczas laparoskopii.
Natomiast hsg- histerosalpingografia to badanie rtg, które polega na ty6m,że do
jamy macicy podaje sie kontrast i obserwuje, czy przez jajowody wypływa on do
jamy otrzewnowej? W trakcie badania można r5ównież ocenić kształt jamy macicy.

  luteinizacja niepękniętego pęcherzyka.
Mozliwe jest występowanie torbieli, a także zjawisko to ma to do siebie,że
wszelkie pośrednie badania- podstawowa temperatura ciała , badania hormonalne,
śluz szyjkowy wykazują,że owulacja miała miejsce. Jedynie w badaniu usg i
laparoskopii udaje sie wykazać nieobecność blizny po owulacji.

  cykl a wyglad sluzu
W skrócie: po miesiączce skąpy śliski- niepłodny, potem aż dfo owulacji coraz
obfitszy, spływający kaskadą , najczęsciej przezrosczysty- ciągliwy( ytakie
pasmo można wyciągnąć przed srom) potem po 12-24 godzinach następuje owulacja i
śluz staje się gęsty, skąpy niepłodny, moze nawet być matowy- praktycznie ma
podobny wygląd jak śluz w czasie stosowania antykoncepcji hormonalnej. Wydaje
mi się,że badania śluzu trzeba się nauczyc- trochę prostsze jest chyba
mierzenie podstawowej temperatury ciała.

  Jak sobie pomóc zajsć w ciążę?
Moje doświadczenie podpowiada mi, że podstawowymi badaniami możesz się zainteresować już teraz, najwyżej okażą się niepotrzebne, a nie będziesz sobie później wyrzucała, że marnowałaś czas. Chociaż rzeczywiście - pół roku prób to wydaje się niewiele, myślę, że nie ma co panikować, ale jeżeli Cię to niepokoi - warto sprawdzić:
1. nasienie męża (przyczyna może leżeć po jego stronie, nie jest to specjalnie uciążliwe badanie, a wiele może wyjaśnić);
2. poziom podstawowych hormonów - 1-3 d.c. FSH, LH, testosteron, 11-12 d.c. estradiol, 20-22 d.c. progesteron i prolaktyna (przy standardowych cyklach);
3. mierzyć poranną temperaturę i obserwować śluz dla ustalenia, czy jest owulacja (można też monitorować owulację na USG)
Dalsze postępowanie będzie zależało od wyników. I poszukaj lekarza, do którego będziesz miała zaufanie, dziś już mało kto mówi o 2 latach prób.
Gdybyś miała jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało na priva. Możesz też poczytać forum Niepłodność (na GW) i www.nasz-bocian.pl - tylko podejdź do tego rozsądnie i nie załamuj się od razu - w końcu tak naprawdę Ciebie ten problem wcale nie musi dotyczyć.
Czego Ci z całego serca życzę. J.

  w którym dniu cyklu badania hormonalne?
w którym dniu cyklu badania hormonalne?
w którym dniu cyklu najlepiej wykonać badania hormonalne? czy ma to
znaczenie, w którym , czy można w zasadzie w każdym po m-ce?mam na myśli
oznaczenie podstawowych hormonów; staram się o dziecko, ale dziś spadła mi
temperatura....znowu nic; chciałabym się zdecydować na badania;
pozdrawiam
j.

  Problemy z zajściem w drugą ciążę
Czasem rzeczywiście dopiero po 9-12 miesiacach pary zachodzą w ciaże, i raczej
zwłaszcza że maja Państwo już jedno dziecko nie przejmowałabym sie na zaapsa.
myślę,ze do końca roku bedzie Pani w ciaży- a do tego czasu nie
przedsiebrałabym dodatkowych działan- badań i terapii poza monitorowaniem cyklu-
przez pomiar podstawowej temperatury ciała.

  Bezpłodność-ile kosztuje leczenie?
Leczenie niepłodności kosztuje - ile - zależy od konkretnego przypadku, od kilku złotych za leki do kilkunastu tysięcy za in vitro - to temat rzeka. Zajrzyj na forum GW niepłodność, na www.nasz-bocian.pl - znajdziesz tam mnóstwo informacji, tylko się nie przeraź, może u Ciebie pójdzie znacznie szybciej.
Podstawowe badania jakie warto zrobić to profil hormonalny kobiety (nie chcę podawać z głowy, jak chcesz, sprawdzę który hormon w którym d.c. i Ci podam - tylko daj znać, może być na priva) i badanie nasienia mężczyzny. Potem w zależności od wyników będą następne badania (albo i nie ). Warto mierzyć temperaturę i obserwować cykl, monitorować owulację na USG. No i nie stresować się, co jest najtrudniejsze.
Jak masz jeszcze jakieś pytania - pisz śmiało. na podanych wyżej stronach zawsze ktoś Ci pomoże

  owulacja podczas menstruacji???
"Robiłam USG na dzien przed okresem" - co przez to rozumiesz ? Skad wiedziałaś,
ze nazajutrz dostaniesz okres ?
Ile trwało to krwawienie ? Jak było obfite ? Podajesz, ze mierzysz
temperature ? Jak sie zachowała ? Spadała przed tym krwawieniem ? W trakcie ?
czy została na tym samym poziomie ? Może to było plamienie a nie miesiączka
zwiazane z badaniem, spadkiem estrogenów ?
Tak to dobry znak, ale co ze sluzem ? Jak się zachowuje ?

Nie mozna mieć owulacji w trakcie menstruacji. To jest niemozliwe
fizjologicznie. Ale można mieć owulację bardzo prędko po menstruacji, albo
krwawienie (plamienie) z okazji owulacji, albo krwawienie z okazji
zagnieżdzenia zarodka w macicy, albo menstruacje kilka dni po owulacji.
Bez szczegółowej diagnostyki cyklu chocby domowym testem podstawowej
temepratury ciała i obserwacji sluzu nic nie wiesz, wszystko to tylko
domniemania i sztywna statystyka.

  Cykl prawidlowy??????
nie zaglądam tu często, jeszcze rzadziej piszę, ale to, co przed chwilą
przeczytałam zmusiło mnie do tego

Prosisz o radę. Piszesz, że nie możesz zajść w ciążę. Ktoś Ci tej rady udziela,
do tego w szczegółowy sposób - a Ty zamiast podziękować, obrażasz osobę, która
Ci odpowiedziała. Skoro wiesz lepiej, że i tak jesteś zdrowa, po co w ogóle
pytasz?
Na Twoim miejscu skorzystałabym jednak z porad Praktycznego_przewodnika. To, że
masz miesiączki, nie znaczy, że masz owulację, a nawet jeśli ją masz, istenieje
jeszcze co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście przyczyn, z powodu których nie
dochodzi do zapłodnienia lub do implantacji zarodka. Jeśli problem Cię
niepokoi, zacznij obserwować cykl, mierzyć temperaturę, naucz się rozróżniać
rodzaje śluzu, a potem zrób podstawowe badania hormonalne.

A swoim zachowaniem wystawiasz sobie marne świadectwo.

  Do Pani Doktor - Pytanie o niski progesteron
badanie najprawdopodobniej było zrobione zbyt wcześnie by być miarodajne jesli
chodzi o progesteron, ale poziom estrogenów jest zbyt niski- może być zaniski
by doszło do owulacji. Ponieważ cykl był bardzo długi-proponowalabym wykonanie
badania w kolejnym cyklu , ewentualnie warto byłoby mierzyć w ciągu całego
cyklu poziom podstawowej temperatury ciała

  Kobiecy dylemat ...
To wszystko zalezy. Ja tez nie mialam miesiaczek jak w zegarku, zdarzaly sie po
21 dniach, a nawet czasem po 40 dniach. Ale to podobno nic takiego. Wieksze
wahania pewnie wymagalyby sprawdzenia. Temperatura - tez z tym lazilam po
lekarzach, ale nic nie wykryli i stwierdzili,ze to taka uroda. Zbadaj sobie
krew i mocz - takie podstawowe ogolne badania. Zaobserwuj, co najczesciej ci
dolega, bo mi na przyklad po kilku latach taka temperatura przeszla i wiaze to
z usunieciem migdalkow.

  nawracające gorączki u dzieci !!!!!
Moje prawie 3 letnie też ostatnio "ma coś z temperaturą". Tylko, że u niego ona
skacze w ciągu dnia oscylując zwykle wokół 38 C. Natomiast w nocy, maluch ma w
granicach 36-36,5 C. Trwa to już trochę, jutro zrobimy podstawowe badania
morfologia, OB, CRP. Poczekamy na wyniki. Acha u nas badanie moczu w porządku.
Jeśli przypadkiem nie robiłaś małej badań, może warto spróbować.
Pozdrawiam

  stan podgorączkowy
Gość portalu: ada napisał(a):

> Mam od ok 7 tygodni 37-37,7 'C , boli mnie glowa ,brak jakkichkolwiek innych
> objawow.Co moze byc przyczyna , jakie badania zrobic , a moze to zwykle
> zaziebienie ?

Wlasciwie to nie podpadasz jeszcze pod kategorie wymagajaca diagnozy bo twoja temperatura jest relatywnie niska. Ale zacznij rozmawiac z lekarzem i zacznij robic tzw badania podstawowe.
A tak w ogole to diagnostyka takich objawow jak twoj to zmora medyczna bo objaw jest bardzo niespecyficzny. Czesto trzeba wykonac mase badan a diagnozy czasem i tak nie ma. Powodzenia i ... moze samo przejdzie.

  do mildford
Do Iwotlen
Ja nan badania hormonale i przeciwciala w normioe. w USG tarczyca powiększona w
całości, ale każą tylko obserwować... czyli nie ma szans, ze to tarczyca? Do
tego mam bardzo niska podstawową temperature ciała.Zauwazyłam, ze jesli czuje
się bardzo osłabiona, to ta temperatura jest nieco niższa, niż w innych
okresach. Może jezszce przebadam ten kortyzol...

  kiedzy laparoskopia???
Czesc wczoraj bylam u innego ginekologa i skierowal mnie na 3 dni do szpitala
na podstawowe badania i monitoring cyklu i powiedzial ze jesli stwierdzi ze
problem jest w niepekajacych pecherzykach to w styczniu bede miala zrobiona
laparoskopie. On od razu zaczal od badan hormonow i usg o wykres temperatury
nie pytal. Jestem pelna nadzieji ze wszystko sie uda. Pozdrawiam.

  wczesna ciąża
tutaj niewiele dziewczyn jest w ciąży, więc z autopsji mało kto ci
odpowie. Na pewno temperatura w drugiej połowie cyklu musi być
oceniana pod kątem tego jaka była w pierwszej połowie. Niektóre
kobiety mają bardzo niską w pierwszej połowie (np. 36,1), a w
drugiej 36,5 i to są dla nich wyższe temperatury. I przy takiej
temperaturze tez może być ciąża.
Co do badań na pierwszej wizycie, na pewno potrzebne są podstawowe
badania, takie jak morfologia, TSH, ft4, ft3, żelazo. I pewnie
jeszcze inne, to zalezy od lekarza. Pamiętam, że pisałaś kiedyś, że
TSH masz na poziomie ponad 2, ale nic nie pisałaś o ft4 i ft3. Czy
robilas w ogole te badania? Może one pozwolą odpowiedzieć na pytanie
dlaczego jest ci zimno.

  niedoczynność? może cos innego?poratujcie,prosz:(
Witam
Jeszcze warto zrobic fT3 i przeciwciala tarczycowe.
Twoje tsh jest w normie. Ja takie mialam 2 lata temu. Niestety przez 2 lata
rozwinela mi sie normalna niedoczynnosc. Dlatego sadze, ze jesli masz objawy
niedoczynnosci to powinnas co jakis czas badac tsh. Co jeszcze mozesz zrobic to
- mozesz mierzyc temperature. Jesli masz niedoczynnosc siada przemiana materii i
temp. podstawowa ciala obniza sie.
U mnie oscylowala wokol 35 stopni - jak juz mialam niedoczynnosc ktorz lekarz
zechcial leczyc. Objawy mialam duzo wczesniej ale niestety objawy niedoczynnosci
mozna albo wiazac z innymi chorobami albo sa subiektywne.

pozdr.
ulka

  wyrostek robaczkowy
proponuje ci zrobic wyniki krwi, pokaza czy jest stan zapalny w organizmie.
Moje zapalenie wyrostka przebiegalo nietypowo, bo bezbolesnie, mialam tylko
podwyzszona temperature i zle sie czulam, ale lekarze nigdy nie zlecili zadnego
badania, stwierdzali tylko lekkie zatrucie pokarmowe. Dopiero na wakacjach (nie
w Polsce) przy podobnych objawach zrobio mi wyniki krwi (standardowe podstawowe
badanie)okazalo sie ze jest gdzies w organizmie ostry stan zapalny i jeszcze
tego samego dnia mnie zoperowano, to byl ostatni dzwonek, wyrostek rozlal sie
tuz po wyjeciu, badania wykazaly ze mialam wczesniej kilka atakow i juz dawno
mozna bylo go wyciac. Nie wiem co by sie stalo ze mna gdybym byla w kraju :(.
takze osobiscie radze ci zrobic krew
pzdr

  Robi się wilgotno!
Zastanawia mnie jak duzo dyskutantow zabiera
glos na forum NAUKA bez nawet rudymentalnej dawki wiedzy. Moi drodzy, to nie
jest forum polityczne, gdzie kloca sie typy a la Gerwazy i Protazy. Macie juz
przeciez dostep do pism naukowych (czytam nieraz polskojezyczne wersje aby nie
zapomniec jezyka), macie Internet z wyszukiwarkami, jezdzicie pod swiecie (moze
tak nieraz warto wejsc do biblioteki np. w UK), itd. Ostatnie kilkanascie lat
badan prowadzonych nad zlodowaceniem terenow Skandynawii udowodnily nie tylko
szybki postep poprzednich zlodowacen ale tez podstawowa przyczyne jaka byl
wzrost nawilgocenia atmosfery. Podobne zjawiska zachodza obecnie w czesci
Antarktydy. Mozna oczekiwac, ze zwiekszone parowanie wody w strefie
miedzyzwrotnikowej zwiekszy ilosc cyklonow a jednoczesnie wspomoze proces
nasycania atmosfery wilgocia w strefach polarnych. Coraz wiecej naukowcow wiaze
tez cyklicznosc El Ninho z albedo w wyzszych warstwach toposfery: wyzsza
temperatura wod Pacyfiku to wyzsze parowanie, a to wieksze albedo, a to z kolei
spadek naslonecznienia i spadek temperatury wody, wiec mniejsze parowanie, a
wiec nizsze albedo i wieksze naslonecznienie a to znowu wyzsza temperatura wody
itd. Dodac tu nalezy jeszcze cykle slonecznych aktywnosci i pare innych rzeczy
aby zrozumiec jak skomplikowane sa te i jak proste (a raczej prostackie) jest
zrzucanie winy na spoleczenstwa (szczegolnie zachodnie).
PS> Czy mozecie wyszukac jaka ilosc energii przesuwa cyklon (huragan, tajfun)
na polnoc?

  Przedłużające się krwawienie po porodzie?
Jakbym siebie słyszała pare tygodni temu. Mi w szpitalu na odchodnym wkrecili,
że mam cuchnace odchody, i potem przez 3 tyg. chodziłam spanikowana, ryczałam
po nocach i inne takie rzeczy, a wszytsko dlatego ze wlasnie w ksiazkach
napisali, ze kolor ma byc taki a taki ... A ze mnie do tego jeszcze pobolewalo
w podbrzuszu, wiec od razu czarne mysli (lezalam przed porodem na oddziale
ginekologicznym wiec sie naogladalam jak tam dziewczyny łyżeczkowali, i stąd ta
wizja) i strach przed rozłąka z dzidzią. Jesli by cos się działo to podstawowym
symptomem jest podwyższona temperatura. Jelsi jej nie masz, to wszytsko jest w
porzadku. A na badanie kontrolne i tak powinnas sie wybrac jakieś 4-5 tyg. po
porodzie.

  LUTY 2004 - część II
Malwina podarowała mi na łykend dwie przespane nocki ale dziś odbiła sobie
wszystko z nawiązką, wyła od trzeciej w nocy, zasypiała mi na dekolcie na mniej
więcej 15 minut, po czym wyła dalej i tak do samego rana Skończyło się
rankiem brzydką kupą ze śluzem i znów temperaturą, buuuuu. Więc tradycyjnie za
chwilkę czeka mnie telefon do pediatry, poproszę jeszcze skierowanie na
wszystkie podstawowe badania - zdaje się że wymiękam... Martwi mnie to wszystko
coraz bardziej, zastanawiam się już czy nie poprosić skierowania do szpitala,
może przebadali by ją wzdłóż i wszerz i wreszcie miałabym jasność co się
dzieje, bo na razie to cały czas działanie po omacku, ale wiem że jest tak
osłabiona że boję się żeby czegoś gorszego jeszcze nie złapała
Z jedzenia najlepiej wchodzą Malwinie kaszki - ryżowa i kukurydziana, zupka -
parę łyżeczek, może też być deser, okazyjnie jeden Danonek, chrupki są beee,
soczki też, picie generalnie tylko z cycusia.
Padając na pysk pozdrawiamy serdecznie i całujemy mocno kolejnych 8-
miesięczniaków.

  Przypadki ODRY i czy pediatra w Medicusie jest OK?
dzieki za odp. - nie zaszczepilam
Z braku innych opcji wyslalam meza z malym do dr Kopczynskiego. Moj
pelen dystansu do wszystkiego maz, uosobienie spokoju, 'raczej
wiecej by sie do tego pana nie wybral'. Aniab5, mialas racje.

We wtorek malemu zaczal sie pogarszac katar. Dr Kopczynski uznal go
za okaz zdrowia i dodatkowych badan nie zlecil. Dzis pojechalam z
malym na szczepienie do naszej GP, ale mial Julka szczepic inny
lekarz z tej samej kliniki (ojciec naszej GP). Wyobrazcie sobie, ze
w gabinecie nie mial nawet przygotowanych podstawowych sprzetow,
zeby dziecko zbadac przed tym szczepieniem!! Rozumiem, ze badan
mozna nie robic przy szczepieniach nieaktywnymi szczepionkami, ale
MMR?!! Poprosilam, zeby chociaz malego osluchal, bo rano mial
podwyzszona temperature. Zanim wrocil ze stetoskopem, podjelam
decyzje, ze nie zaszczepie Julka dzisiaj. Niby niczego nie bylo
slychac, ale mnie nastroj dziecka mowil wystarczajaco duzo. Umowilam
sie na szczepienie za tydzien. A po powrocie zmierzylam malemu
temp... i mial 38.5 (rano mial 36.6, sprawdzalam przed wyjsciem z
domu)! Dopiero po calpolu i nurofenie udalo mi sie zbic ja do 37.
Gdybym nie zaprotestowala, zaszczepiliby go. Czy w tym kraju
naprawde trzeba sie samemu nauczyc medycyny?!

Najgorsze jest to, ze probowalam juz chyba wszystkich GP w promieniu
20min jazdy samochodem i albo nie przyjmuja nowych pacjentow, albo
sa nie lepsi od 'naszych'. Ta polska pani doktor z EMC tez mi nie
przypadla do gustu. Zna ktos dobrego lekarza w D13??

  Przegrzanie - jak sie objawia?
Przegrzanie - jak sie objawia?
Witam!

Moja psica ma od 2 tygodni podwyzszona temperature (ok 39.2-39.4) i nie wiem
za bardzo co sie dzieje. U weta oczywiscie bylam od razu, miala badania na
babeszie, morfologie i podstawowa biochemie - wszystko jest ok. Czy to
mozliwe, zeby mialo to zwiazek z dluga podroza bardzo nagrzanym samochodem?
Pies bardzo ciezko ją zniosl mimo chlodzenia - miala solidne dusznosci przez
kilka dni i wlasciwie od tego momentu temperatura jest wyzsza. Wet
zasugerowal wlasnie przegrzanie, ale czy to mozliwe, zeby ciagnelo sie tak
dlugo?

Lena
Ps. nie wiem czy to moze miec znaczenie, ale moj pies ma przerost miesnia
sercowego i niedoczynnosc tarczycy - lato to zawsze ciezki czas dla niej,
nigdy jednak nie bylo takich reakcji :(

  coś boli...a ja nie wiem co!!!
Witam
Poproś o skierowanie na mocz na posiew,bo w badaniu ogólnym nie wszystko
wyjdzie.Synek mojej koleżanki miał podobne objawy,długo nie wiedzieli co mu
jest.Robili wszystkie podstawowe badania i nic,a to się okazało ,że ma
jakąś "upiorną" bakterię w cewce moczowej,która powodowała dolegliwości
bólowe,temperaturę,ogólne rozbicie i osłabienie organizmu.Długo leczyli
małego,ale jak już wiedzieli na co to teraz jest OK!
Pozdrawiam i życzę zdrówka!!!

  Metody naturalne - wskaźnik Pearla 2 - 20
Z moich wiadomości na temat naturalnych metod wynika że wasz artykuł nie jest
szczegółowy i zawiera wiele nie dopowiedzeń. Wiele wiadomości dotyczy metody
kalendarzykowej, która została zrewolucjonizowana do metody objawowo-
termicznej. Chciała bym zauważyć, że oprócz codziennego mierzenia temperatury i
kontrolowania śluzy bada się codziennie twardość szyjki macicy (która w okresie
owulacyjnym jest miękka i uniesiona). Pyzatym naturalne metody są dla
wszystkich kobiet nie zależnie od tego czy prowadza regularny tryb życia czy
np. pracują na zmiany, nadaje się również dla nastolatek , kobiet o nie
regularnych cyklach i w okresie preklimakterium. Do pomiaru temperatury
wystarczą jedynie trzy godziny snu po których można dokonać pomiaru. Lekaż
ginekolog powinien umieć i wytłumaczyć kobiecie sposób pomiaru i interpretacji
Atu chce przedstawic jak realnie wyglonda skutecznośc ruznych metod:
Środki wczesnoporonne
,,spirala'' 3,5 ,,spirala'' z dodatkiem miedzi 1,6,,minipigułka'' 0,9 -
3,1
Środki antykoncepcyjne
stosunek przerywany 10 - 25 prezerwatywa3krążek dopochwowy + krem 4 tabletki
dopochwowe7 krem dopochwowy8 pianka w sprayu7,6
pianka ,,owulum"5, ,pigułka''0,2 - 0,8
Sterylizacja przez operację
3 - 10 ciąż na 1000 sterylizowanych kobiet
Metody naturalne
metoda Rötzera - wariant podstawowy 0,2

  Czy to jest SM??? Jestem przerażona!
mam podobny problem...zrobiłem rezonans głowy i nie mam absolutnie zadnych
zmian.. w związku z tym nadal nie wiem co mi jest ). mam praaktycznie te same
objawy i z tego ci mi mówili lekarze jescze przed rezonansem nie są one
zupełnie typowe dla SM. Objawy takie jak temperatura, bóle kolan nadgarstków
nie mają raczej zadnego związku z SM... Bardzo powaznie powinnas podejsc do
boreliozy bo te objawy wrecz idealnie do niej pasują a choroba ta w dfazie
chronicznej chyba wcale nie jest lepsza od SM .... robił ci neurolog podstawowe
badania na odruchy...? wykluczyłas choroby tkanki łącznej????

  NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY
Wszystko zalezy jak dlugo tak sie czujesz. To ze jestes spiaca moze byc
spowodowane niskim cisnieniem. Problemy ze wstawaniem moga byc spowodowane
bezdechem (np. gdy sie chrapie - tego typu problemy sa dosc czeste). A tycie
moze byc spowodowane zmiana trybu zycia badz po prostu wolniejsza przemiana
materii ale to niekoniecznie musi byc od razu choroba.

Pomierz temperature podstawowa - czyli zaaraz jak sie obudzisz. Jesli bedzie ona
przez dluzszy okres czasy nizsza niz 36 stopni to idz do lekarza. Mnie tez
lekarze splawiali jak mowilam ze zle sie czuje. Stala odpowiedzia na moje objawy
bylo ze jestem przemeczona i powinnam wziac urlop.
Ale jak poszlam do lekarza i powiedzialam ze moja temperatura podstawowa ciala
jest od ponad miesiaca (bo tyle mniej wiecej mierzylam) nizsza niz 36 stopni a
czasami nizsza niz 35 (zwykle piersza czesc cyklu) - to sie zainteresowal.

A tak w ogole to warto powtorzyc poziom tsh. Mnie w przeciagu roku skoczyl 2
razy ....

Takie zmiany chudniecie - tycie jesli zalozyc ze sa zwiazne z tarczyca - moglyby
sugerowac przechodzenie z nadczynnosci w niedoczynnosc - a to jest
charakterystyczne dla choroby Hashimoto. Przy Hashimoto nalezy unikac jodu (moze
zle wplywac). Niestety jod lekarze podaja czesto w leczeniu zwyklej
niedoczynnosci. Dlatego jesli lekarz przepisze Ci np. Jodid to lepiej najpierw
wykluczyc Hashimoto (czyli zrobic badanie na przeciwiciala tarczycowe).

  Czy można pomóc dziecku przestać chorować
Również polecam homeopatię. Przeszłam 6 zapaleń płuc... Ostatnie wyglądało
tragicznie, byłam po 4 antybiotykach... Rano temperatura powyżej 40 stopni, a ja
przeważnie nie gorrączkuję ! Po znalezienu lekarza, homeopaty następnego dnia
juz funkcjonowałam... A teraz praktycznie nie ma ludzi nie będących alergikami.
Badane jest jakieś 100 podstawowych (metodą bezbolesną), a w efekcie mogą być
ich miliardy...

  Nie wiem, jak sobie z tym poradzić, pomóżcie...
Owsiki wyglądaja jak niteczki - moga mieć 0,5 lub nawet powyżej 1cm
długosci.jaja sa białe, w kształcie kuli..............galaretkowate.......
Podwyższona temperatura świadczy o infekcji.....musisz zrobić podstawowe
badania................jednak taki stan podgorączkowy wsytepuje także przy
robakach..........koniecznie podaj jakis lek.........musi go wziaść cała
rodzina..............jednak upewnij sie, czy bedąc w ciaży możesz go
zażywać.......nie wiem, czy maluch w brzuszku może zakazić się
robakami.........chyba tak, jezeli poród bedzie naturalny............

  Jeszcze deoga hamowania vs masa
robert888 napisał:

> a w praktyce są samochody hamujące ze 100km/godz na 33 i na 43
> metrach. Zapewniam, że każdy z nich posiada możliwość zablokowania
> kół.
> Widać kuląbofski model tarcia ze szkoły podstawowej nie modeluje
> odpowiednio realnego procesu.
> I tak se możemy gderać przez kolejne stulecie...

Kolego, oprócz oczywistych czynników takich jak jakośc rozdziału sił
hamowania tak, aby każde koło było hamowane optymalnie, istnieją
jeszcze róznice w przyczepności opon do róznych nawierzchni - i co
umyka najczęsciej uwadze a jest bodaj najwazniejsze - niejednolita
metodyka badań. Porównywać mozna tylko wyniki osiagane zgodnie z
metrologicznie poprawnymi procedurami. Dla przykładu - róznica
między gorącą a zimną oponą, gorącą a ciepłą albo zimną
nawierzchnią - to może być nawet kilkadziesiat procent! Do tego
dochodzi krotnośc i częstośc powtarzanych prób, temperatura i
wilgotnośc powietrza, dokładnośc i wiarygodność pomiaru dystansu i
czasu itp itd. To wszystko ujete jest w normach. Bez podania normy i
dodatkowych informacji wynik jest lipą.

Pzdr.
A.

  Pamiętajcie żeby KAŻDY z Was zbadał tarczycę !
Pamiętajcie żeby KAŻDY z Was zbadał tarczycę !
Objawy mogą się pokrywać, np. niedoczynność tarczycy może powodować:
- zbyt niską temperaturę ciała,
- osłabienie,
- bóle mięśni,
- spowolnienie fizyczne i psychiczne,
- senność,
- zwolnione bicie serca,
- obrzęki, zwłaszcza na twarzy,
- suchą i szorstką skórę,
- zaparcia,
inne...

artykuł: Leczenie chorób tarczycy
resmedica.pl/archiwum/zdart8981.html
Pamiętajcie również, że coraz więcej lekarzy uważa, że TSH nie powinno być
wyżej niż ok. 2,0 (kontrolując przy tym wartości freeT3 oraz freeT4).

Podstawowe badania, robione z krwi: TSH, freeT3 oraz freeT4 (pisane w skrócie
fT3 i fT4).

  AZOT w oponkach - OBALAM mity, bo MAM !!
Przestańcie się w końcu kompromitować!
Gość portalu: tdci100km napisał(a):

> W serwisach ogumienia Europy Zachodniej pojawila sie od pewnego czasu i
> wywoluje coraz wieksze zainteresowanie nowa usluga:
> napelnianie opon gazem zamiast powietrzem.

Wbijcie to sobie w końcu do głowy! Powietrze to też gaz, do tego w około 80%
składa się azotu. O tym uczą na pierwszej lekcji fizyki w piątej klasie szkoły
podstawowej, panowie pseudoinżynierowie.

> pompowania gazem wynikaja z wlasciwosci, jakimi charakteryzuje sie to
> medium,

Bo powierze to ciecz.

> a wiec wieksza od powietrza gestoscia molekularna oraz mniejsza
> zawartoscia czastek tlenu.

To w końcu mniejsza zawartość tlenu czy jego całkowity brak? Podpowiem, że
całkowity brak tlenu nie jest mozliwy do uzyskania przy pompowaniu opony tym
cudem.

Daje to okreslone efekty:
> . mniejszy opor toczenia opon

Jakieś dowody? Wyniki badań?

> . mniejsze zuzycie paliwa

Jakieś dowody? Wyniki badań?

> . utrzymywanie przez dluzszy czas prawidlowego cisnienia w oponach

To akurat już inż. Kicur "udowodnił".

> . przedluzenie trwalosci opon - guma pozostaje dluzej elastyczna

Bo oczywiście promienie UV i ozon działajace z zewnątrz nie mają wpływu na
starzenie się gumy.

> . wieksze bezpieczenstwo jazdy wskutek lepszych wlasciwosci trakcyjnych i
> stosowania obojetnego, niepalnego gazu

Robi się coraz ciekawiej. Czyli taki substytut 4x4?

> . podniesienie komfortu jazdy

A to jeszcze ciekawsze. Ciekawe, czym pompuje się opony Maybacha?

> . mniejsze wahania cisnienia w oponach w zaleznosci od temperatury

Mniejsze, ale nie żadne.

> Zwiekszenie trwalosci opon wynika z faktu, ze w trakcie pompowania nie
> wprowadza sie do opon szkodliwych dla gumy wilgoci, tlenu i mgly olejowej,
> jak ma to miejsce w trakcie tradycyjnego napelniania sprezonym powietrzem.

Oczywiście zużycie mechaniczne opon, promienie UV i ozon działający z zewnątrz
są czynnikami całkowicie pomijalnymi.

> Zalety ze stosowania azotu w oponach w miejsce powietrza sa na tyle
> przekonywujace, ze jedynie wysoka cena za pompowanie gazem powstrzymuje
> jeszcze upowszechnienie sie tej uslugi wsrod uzytkownikow samochodow
> osobowych.

A może po prostu większość nie zgłupiała do reszty.

Pozdrawiam

  czego boja sie lekarze?
czego boja sie lekarze?
Dojrzalam do tego, zeby zostac mama, wiec zaczelam szukac lekarza, ktory
zajalby sie mna od poczatku do konca. Naczytalam sie na tym forum (i nie
tylko) jakie badania PRZED powinnam zrobic. Z roznych powodow poszlam do
LUXMED-u (w W-wie) do chwalonego na forum dr Grzesia. Starszy pan bardzo sie
zdziwil, ze chce sie przebadac i beznamietnym glosem kazal mi tylko brac
folik i zaczac mierzyc sobie temperature. Na moje usilne prosby dal mi
skierowanie na tokso i prolaktyne oraz na USG narzadow rodnych i piersi.
Dodam, ze przez 10 lat bralam Diane-35 wiec badania wydaly mi sie naturalne.
Poniewaz nie bylam zadowolona z tej wizyty, zalatwilam sobie nastepna u dr
Kasinskiego - tez LuxMed. Ten lekarz stwierdzil, ze badania wypisane przez dr
Grzesia sa wystarczajace, a na moje pytanie o cytomegalie, chlamydie itp.
odparl, ze najpier trzeba zajsc w ciaze a potem "bedziemy sie martwic".
Szczeka mi opadla! Czego oni sie boja? Przeciez i tak place za te badania z
wlasnej kieszeni (nie sa wliczone w badania podstawowe, ktore oplaca mi
firma). Malo tego: uslyszalam, ze na pewnoo naczytalam sie glupot w
internecie i w tandetnych czasopismach i popadam w paranoje. "Kiedys dzieci
rodzilo sie na polu i byly zdrowe a pani przesadza" - uslyszalam. Czy to, ze
swiadomie chce zajsc w ciaze, to ze chce sie do niej przygotowac i sprawdzic
czy wszystko jest w porzadku aby zapewnic zdrowy rozwoj dziecku jest
PARANOJA? Chce miec czyste sumienie, ze zbadalam sie przed ciaza i zrobilam
wszystkie niezbedne badania. Czy to naprawde jest PRZEGIECIE? Po tych dwoch
wizytach czuje sie oglupiala i zagubiona. Nie wiem co mam myslec o tym
wszystkim .... i gdzie znalezc jakiegos NORMALNEGO lekarza?

  O kłamstwach USA i TVN
kraj nie ma znaczenia
bolko_von_karierowitz napisał:

> ziuta napisała:
>
> > Mieszkam na stale za granica
>
> Prosze odpowiedz szczerze, czy mieszkasz we Francji?

Ja mieszkam w USA i widzę że komuistyczna propaganda to nic w porównaniu z
amerykańska. Jedyny ratunek to nie oglądać telewizji i czerpać wiadomościz
internetu przeskakując miedzy dwoma obozami.

O skutczności usa-gandy świadczyogromny nakład badańwłożony w dziedzinę
socjiotechniki reklamy. Chyba nikt niezaprotestuje że to opłacalne badania.

US-mani są bezsilni. Oni nawet sobie nie za bardzo zdają sprawę z propagandy
któralasuje ich mózgi pare godzin dziennie.

W kraju US o globalnych ambicjach nie ma WCALE wiadomości ze świata. Problemy
międzynarodowe to starannie opracowane migawki. POsługują się zgoła klatkami do
podświadomości. Jakiś ważny News jest podzielony na pare fragmentów przy czym
najwięcej czasu zajmuje multimedialna czołowka nastrajająca podświadomie
odbiorcę.

Komunistyczna propaganda której byliśmy poddani to pestka. Wkomuniźmie
przynajmiej takim jak ja pamiętam, każdywiedział TELEWIZJA KŁAMIE.

Chocaiż retrospektywnie muszęprzyznać że komunistyczna TV była bardziej
prawdziwa niż US-otumania.

Owszem są krytycy tego stanu. Tylkoniktichnieznajdziew mainstream mediach.
Internet teraz jedyną nadziją na wyrwanie USA z opętanego tańca. Tylko "postęp"
w autoupdate komuterów czyni już internet zależnym od "wymagań" odbiorcy a
system operacyjny moze byc per customer tailored (szyty na miarę), nie
wyłaczajc kontrolowanych zepsuć dla poza normą.

A jaka jest norma? Kiedyś zachorowałem, kiedy kupiłem termometr w F to nikt nie
potrafił mi powiedzieć w jakiej temperaturze wrze woda żebym mogł przeliczyć
supermarkecie F na stopnie C, włacząjc dyplomowanego farmaceute Walgreens'a.
A pytałem wszyskich cobardziej inteligentnie wyglądających w tym sklepie. Nie
wierzycie? założę sie że nawet 1 na 50 osóbw UsA nie wie tak wydawałoby się
podstawowej przyrodniczej wiadomości.

O poziomie edukacji swiadczy jedna zreklam organizacji pomocy: "dzieki waszym
pieniądzom dzieci zporażeniem mózgu skończyły standard high school"

Gdy sięskończą fale imigrantów biedny będzie los US.

  "Solidarność" spotkała się z Piechotą
Jest coś w tym co piszesz, ale musiałoby się zmienić całe,
dosłownie całe otoczenie takich wielkich przedsięwzięć. Aby nie
nudzić, tylko kilka z warunków:
1. zatrudnienie polskich firm i wykorzystujących pracę wyłącznie
Polaków (m. in. aby zysków nie transferowano) - teraz budują
Hiszpanie, Portugalczycy, Niemcy, Austriacy (tylko z pomocą
Polaków).
2. tanie kwatery dla pracowników przemieszczajacych się za pracą
(wyremontowane hotele robotnicze po upadłych firmach, kwatery
prywatne, domki, jednopokojowe mieszkania na wynajem - ale nie
po 1000 zł/miesiąc)- tego nie ma.
3. godziwa płaca - tzn. taka, aby na weeekend pojechać do
rodziny (np. 200 km), porządnie zjeść, pójść do kina, teatru
opłacić kwaterę no i coś zaoszczędzić dla siebie i rodziny. Nikt
tyle nie zapłaci, bo należałoby dać do ręki pewnie ze 2 tysiące.
Podejrzewam, że tych 3 podstawowych warunków nie jest i długo
nie będzie spełnionych. Ma być porządna praca, w ludzich
warunkach, za porządne wynagrodzenie. Niestety, nikt nie zgodzi
się mieszkać w baraku z zimną wodą, sklepikiem z mydłem i
powidłem obok, z dala od rodziny i to przez kilka lat. Aha, no i
jeszcze za 800 zł wynagrodzenia. Ani górnik, ani kolejarz, ani
nikt inny.
I jeszcze jedno. Problemem jest, że nie ma młodych górników. Od
10 lat praktycznie nie ma przyjęć do kopalni. My, którzy
pracujemy, mamy przeważnie po 40 lat, w tym 20 lat harówy na
dole w gazach postrzałowych, w temperaturach po 30 stopni i przy
wilgotności prawie 100%. W wyrobiskach niskich i wąskich, że
często trudno przepełznąć na czworakach. Tu nie ma zdrowych. Są
mniej lub bardziej chorzy. Okresowe badania lekarskie to kpina.
Lekarze powinni niemal wszystkim zabronić dalszej pracy.
Nadciśnienie, problemy z sercem, kręgosłupem, stawami,
dolegliwości powypadkowe - cała plejada ciężkich chorób - może i
włąściwych dla przyznania renty. I tu dochodzimy do sedna
sprawy. Nie zdążymy na emeryturę do końca 2006r w starym
systemie, bo braknie nam roku do kilku lat, a na pracę 25 lat
dłużej nie mamy juz sił. Ani na budowie, ani przy autostradzie,
ani w kopalni. Tak, ani w kopalni. Tu każdy liczy dni do
emerytury, jak w wojsku do cywila - aby zdążyć, aby dożyc. W tym
roku wielu już umarło. W jakim wieku ? 34 lata, 38 lat, 40 lat,
45 lat, 47 lat. Na tablicy ogłoszeń, gdy pojawi się klepsydra o
zmarłym powyżej 60 lat wszyscy mówią - ale sobie gość pożył.
Autostrady to alternatywa dla jednostek - mężczyzn bez rodziny,
do 30 lat, zdrowych. Takich w górnictwie praktycznie nie ma.

  gardło i reszta - co mi jest? (dość długie)
gardło i reszta - co mi jest? (dość długie)
Witam. Postaram sie w miarę składnie opisać co mi dolega i mam wielką
nadzieję że ktoś z Was coś mi poradzi bo to wszystko razem robi się nie do
zniesienia.
Nie wiem na ile te objawy są ze sobą związane ale do rzeczy:
Od kilku tygodni a może to juz nawet miesiące mam okropną gęstą wydzieliną
spływającą po gardle, przezroczystą albo białawą, ale taka raczej neutralną,
słonawą. Pierwszy raz takie spływające świństwo, tylko w dodatku paskudne w
smaku miałam kilka lat temu po usunięciu zęba który był połączony z zatoką
od tego czasu zdarza mi się czuć to spływanie, jednak nigdy aż tak jak teraz,
ani tego przełknąć ani wypluć. Lekarze mówią że zatoki sa zdrowe, tylko
gardło trochę wysuszone.
Mniej więcej w czasie tej historii z zębem pojawiło się też poczucie kluski w
gardle, trudności z połykaniem, uczucie zwężenia przełyku, wydawało mi się że
to może od przełykania tej wydzieliny (wyniki badań gastrologicznych idealne,
podejrzenie nerwicy i hipohondrii) mam to do teraz, akurat ostatnio jakby
mniej, ale zawsze jak o tym pomyślę to czuję.
Teraz najgorsze: Często mam uczucie słabości, zmęczenia, otępienia,
zniechęcenia, bólu gowy ale bardziej jakby ciśnienia w czaszce, podwyższona
temperatura, czasami ledwo się zmuszam do normalnego funkcjonowania (badania
podstawowe, cukier itd. w normie) Nie wiem od jak dawna, nigdy nie byłam
przesadnie energiczna ale od roku dwóch jest strasznie. W dodatku wyjatkowo
łatwo się przeziębiam: chrypka, ból gardła, potem oskrzela (zrzucałam winę na
te zatoki ale teraz już sama nie wiem) do tego bardzo długo zdrowieję - przez
całe tygodnie potworne osłabienie, utrzymująca się temperatura 37.
Teraz staram się dobrze odżywiać i ogólnie dbać o siebie, przez kilka lat nie
jadłam mięsa (teraz trochę) i ogólnie jadłam byle jak więc może to wszystko
przez dawniejsze zaniedbanie, ale aż m się wierzyć nie chce że do tego
stopnia.
Poradźcie coś mądrzy ludzie bo już nie wiem co robić, czasami czuję się jak
100-letnia staruszka a mam dopiero 20-kilka lat.
H.

  Sos Guacamole
Co do wapna, jego dodawanie dotyczy wyłącznie tortilli z kukurydzy (tortilla de
maiz), nie ma natomiast nic wspólnego z tortillą z mąki pszennej (tortilla de
trigo); ta ostatnia zresztą częściej spotykana w Polsce- nigdzie u nas nie
spotkałam tortilli kukurydzianej. A nawet rodowici Meksykanie w Meksyku kupują
gotową masę (nixtamal) do wyrobu tortilli kukurydzianej-już z dodatkiem wapna
właśnie. Do wyrobu tortilli kukurydzianych w warunkach domowych używa się
specjalnej maszynki. A teraz cytat:
"Ludziezostali stworzeni zmasy kukurydzianej, przygotowanej wg przepisu bogini
pożywienia- Chicomecóatl. Przepis jest stosowany do dziś przy wyrobie tortilli,
cienkich placków pieczonych na glinianej płycie zwanej comal. Są one
podstawowym pożywieniem, chlebem Meksykanów. Masa nazywa się nixtamal i żeby ją
przygotować, moczy się suche ziarna w ciepłej wodzie z wapnem. Pomysł wydaje
się rzeczywiście pochodzić z boskiej inspiracji. Współczesne badania wykazały,
że w trakcie tego procesu zachodzą trzy ważne zjawiska. Po pierwsze, kukurydza
zostaje wzbogacona w wapń, co znacznie poprawiło dietę dawnych Meksykanów,
którzy przed przybyciem Hiszpanów nie spożywali produktów mlecznych. Po drugie,
witaminy z grupy B, w które bogata jest kukurydza, nie zostają zniszczone przez
wysoką temperaturę, ponieważ- po trzecie, znacznie skraca się czas gotowania
ziaren.
Z nixtamal przyrządza się tortille, atole- gęsty napój słodzony miodem lub
przyprawiany solą i chili, tamales- kulki z masy kukurydzianej gotowane na
parze w liściach kukurydzy lub bananowych. (...) Robi się też tlacoyos- masę
nadziewa się fasolą, mięsem lub warzywami, formuje się owalne "bułeczki" i
piecze na glinianej płycie."- Susana Osorio-Mrożek "Meksyk od kuchni. Książka
niekucharska"
I to by było na tyle w kwestii gipsu. Pozdrawiam.

  NPR - teoria a praktyka
Toya!
Może tak na poczatek: prof. Rotzer ma najwieksze populacyjnie badania nad
metodą wieloobjawową: ponad 200 000 cykli dwufazowych, prowadzonych przez
współżyjące kobiety. Nie stwierdzono, by w fazie niepłodności poowulacyjnej
(prawidłowo wyznaczonej) doszło da jakiegokolwiek poczęcia. Dlatego ta faza
(także z punktu widzenia fizjologii) uważana jest nawet przez lekarzy jako 100%
niepłodność. Zadne inne badania medyczne nigdy nie objeły tak dużej populacji
(grupy badanej). Ale powtarzam: przy prawidłowo wyznaczonym końcu fazy
płodności. Gdyby taka ciąza się zdarzyła- wiedziałby o niej cały świat, bo
przypadek opisanoby w najpoczytniejszych pismach dla lekarzy.
Druga sprawa: na nasze funkcjonowanie hormonalne ma wpływ całe nasze życie:
egzaminy, choroba, stresy, wysiłek fizyczny, zmiana trybu zycia, sposób
odżywiania i wiele, wiele temu podobnych spraw. Nasz organizm reaguje na nie
specyficznie, np. u jednej połoznej cykle są książkowe, mimo pracy zmianowej, a
u innej jeden dyzur nocny uniemozliwi jej interpretacje temperatury. Tej wiedzy
nie znajdziesz w żadnej książce- ale usłyszysz od osób w podobnej sytuacji, czy
od nauczyciela, który ma duże doświadczenie i wiedzę.
Z wiekiem, jak zmienia sie nasze funkcjonowanie hormonalne, to zmieniaja sie
też reguły obserwacji. Kobieta 42 letania z nieregularnymi cyklami i
podniesionym FSH na pewno nie bedzie czekać na owulację, tylko zastosuje reguły
na czas premenopauzy.
Staram sie zrozumiec Twoje rozgoryczenie. Ja znam NPR przede wszystkim od
strony fozjologii i wiem, np. dlaczego objaw śluzu, szyjki i temperatura mają
swoje podstawy naukowe. Dla Ciebie pojawienie sie śluzu sygnalizuje poczatek
okresu płodności, a dla mnie przede wszystkim pewien etap w pracy jajnika. Dla
Ciebie szczyt objawu sluzowego oznacza, że 3 dnia wieczorem zakończysz okres
płodności. Dla mnie oznacza, że właśnie estrogeny spadają na łeb, na szyje,
czyli, że za gdzieś mniej więcej 17-37 godz. bedzie wyrzut LH, a jakieś
kilkanaście godzin później- uwolni sie komórka jajowa z pęcherzyka Graffa.
Ja rozumiem, co sie dzieje z moim organizmem w danym momencie. Jak kiedyś
pisałam- fascynuja mnie badania nad płodnością: rozumiem każdy objaw, wiem, z
czego wynika. Dla mnie jest to pewna symfonia, całośc, gdzie nic nie wystepuje
ot tak sobie, i wszystko ma znaczenie. Może dlatego jest mi łatwiej, bo
stosowanie NPRu wynika u mnie nie tyle z wiary o ich skuteczności, co z
gruntownej wiedzy o ich podstawach.
Jesli byłoby takie zapotrzebowanie wśród forumowiczek, to postarałabym się
przygotować jakieś przetworzone na język zrozumiały podstawowe informacje,
które pomogą nie tylko coś przyjąć, ale zrozumieć.

  Czy te plamienia są normalne?
Przeczytalam watki Burczykowej w pierwszym odpowiada dziewczynie, ktora ma
problem spadki temp. w fazie lutealnej, a faza lutealna 8 dni. Nic dziwnego, ze
Burczykowa mowi o niedomodze lutealnej.

W drugim przypadku mowi o LUF i cytuje:

PTC ma powolny skok, czasami jest to tylko kilkudniowy skok, 2-3
dni, marny w wysokości różnicy. Długość fazy lutealnej może być normalna.
Czasami plamienie przed miesiączką. Ta dwufazowość jest wtedy watpliwa- na
pewno LUF nie skutkuje normalnym przebiegiem PTC jak po skoku.
Jeśli jest owulacja, a nie ma skoku, to świadczy o niewykształceniu ciałka
żółtego po owulacji. W normalnych, niezakłóconych cyklach takie sytaucje sie
nie zdarzają (poza premenopauzą i karmieniem piersią).

Nigdzie nie mowilam, ze plamienia sa fizjologiczne. Mowilam o konkretnym o
przykladzie cyklu o prawidlowym przebiegu, ze temperaturami od 5 do 8 -10 dnia
po skoku z najwyzszymi wartosciami, z prawidlowa faza lutealna 13-14 dni, ale w
12 dc wystepuje kremowy sluz (pewnie niezauwazalny dla kobiet, ktore sie nie
staraja o dziecko), a 13 dnia plamienie. Wg. mnie w takim przypadku mozna mowic
o fizjologii a nie o patologii - nie doszlo do ciazy, cialko zaniklo i zaczely
sie zmiany w endometrium, stad to plamienie. O takim przypadku mowie. Jesli
kogos plamienia niepokoja powinien powiedziec o tym lekarzowi (ja tak
zrobilam), jesli lekarz na podstawie wykresu nie widzi problemu w tych
plamieniach to dlaczego histeryzowac i zakladac niedomoge lutealna (tak wg.
wypowiedzi wiekszosci powinnam zrobic). Czyli robic badania na wlasna reke...
Wg mnie to troche chore i ja wole zostawic lekarzowi decyzje odnosnie badan.
Powtarzam, co innego, gdy temp. spada ponizej linii podstawowej, co innego, gdy
plamienia trwaja dlugo przed @, a faza lutealna krotka.

  dodawanie i odejmowanie temperatury
Z tym dodawaniem i odejmowaniem sprawa jest o tyle ciekawa, ze w NPRze
korzystamy w tej sprawie z odkryć i badań fizjologii. Według doniesień jest
tak,ze od godziny 4.00 do 11.00 (zakładając, że spimy cały czas, do 11-tej), co
godzinę nasza podstawowa temperatura ciała zwieksza sie o o,1 C. Ja bardzo
podejrzliwie patrzam na takie badania, gdzie nie ma rograniczenia na mężczyzn i
kobiety, ponieważ w medycynie wiekszość badań wykonuje sie na osobnikach płci
męskiej i uogólnia na cala populację. Niestety :(
Wyjatek stanowia badania nad sfera rozrodczości czy chorobami występującymi
tylko u kobiet. Ponoc nawet badania na myszach tudzież innych zwierzaczkach
także dotycza męskich osobników. Dlaczego? Bo u nas mieszaja hormony i
naukowcom trudno jest cos stałego ustalić (ponoć).
Wiem, że np. badania nad wzorem zachowań A były robione własnie na mężczyznach,
a każdej kobiecie z takim wzorem (?) też snuje sie historie o zagrożeniu
zawałem. Skąd niby wiadomo, ze kobiety tez "tak mają"?
Również dopiero niektóre ośrodki na świecie raczkuja w badaniach np. nad
ustalaniem własciwej dawki leków stosowanych w psychiatrii w zalezności od
płci. Jeśli dzisiaj jakos róznicuje sie leczenie, to raczej ze względu na masę
ciała. A przeciez wiadomo, ze np. nasza przemiana materii jest zróżnicowana ze
wzgledu na fazy cyklu, a co za tym idzie- nawet te same leki w zalezności od
fazy cyklu, moga działać szybciej czy skuteczniej. Co zaś dotyczy leków w
psychiatrii- mamy inaczej zbudowany mózg, np. wiecej połączeń między neuronami,
inna sieć połaczeń, a to musi sie przeciez jakoś przekładac na skutecznośc i
sposób działania leków. Np. zauwazono, że leki rozszerające naczynia krwionosne
mózgu tylko u kobiet powoduja polepszenie pamięci.
Dlatego zawsze ze sceptyzmem podchodziłam do dodawania i odejmowania
temperatur, jednak zasada jest zasadą.
Od siebie mogę dodać (ja jako Burczykowa, a nie jako nauczyciel czy instruktor
NPR), ze korektę robiłam tylko wtedy, gdy róznice między godzinami pomiaru były
wyjatkowo duże, tj,. więcej niz 2 godz. I miałam "nosa", po potwierdził to
jur_gor. Jednakże nie przyjęłabym tego za zasade, bo myśle, że najlepiej byłoby
to najpierw sprawdzic na sobie. Problem: pomiary w czasie snu- nie mozna się
wybudzac co godzine i mierzyc, bo przecież PTC mierzymy po conajmniej 3 godz.
snie (ta zasada tez chyba padnie, ale trzeba poczekac na dalsze badania).
Póki co- najlepiej mierzyć o mniej więcej stałej porze (u mnie np. oznacza to 1
godz. w obie strony).

  Golfsztrom nas nie ogrzewa
Tysiace sposobow
Na tysiace sposobow to chyba jednak nie sprawdzili, bo to
zajeloby mnostwo czasu (im wiecej symulacji chcemy przeprowadzic
w ograniczonym czasie, z tym mniejsza dokladnoscia mozna to
zrobic). Poza tym nawet najszybszy komputer z najlepszym
programem moze przeprowadzic obliczenia tylko na pewnym modelu.
Sa dwa zrodla bledu - reguly, ktore stosuje sie w modelu
obliczeniowym, moga nie w pelni odpowidac rzeczywistosci, a
ponadto nawet gdyby ewolucja modelu byla zgodna z ewolucja
rzeczywistego ukladu, wciaz z racji ograniczonej pamieci
komputera tylko pewien przyblizony stan poczatkowy mozna
wprowadzic i przeksztalcac. W dodatku tego typu obliczenia sa na
ogol niestabilne, tzn. najmniejszy nawet blad w danych
wejsciowych dosc szybko (na ogol w tempie wykladniczym) propaguje
sie, znieksztalcajac wskazania modelu
(to dlatego dokladne prognozy pogody na okres dluzszy niz tydzien
raczej nigdy nie beda mozliwe, przynajmniej za pomoca
modelowania). Te ograniczenia sa typowe dla wszelkiego
modelowania i wcale nie dalbym glowy za rygoryzm wynikow
wspomnianych w artykule (prosze zauwazyc, ze w kolejnych latach
temperatury moga sie roznic o kilka stopni, wiec wspomniana
roznica miedzy Labradorem a Europa odnosi sie tylko do temperatur
usrednionych w dluzszym okresie). Nawet w tych modelach
fizycznych, w ktorych mechanika procesu wydaje sie dobrze
zrozumiana na poziomie lokalnym, z tego co mi wiadomo, zdarzaja
sie znaczne rozbieznosci miedzy ewolucja modelu a obserwacjami
rzeczywistych obiektow. Podejrzewam, ze zakres stosowalnosci
modeli klimatologicznych bada sie zdroworozsadkowo - tzn.
modeluje sie kilka roznych znanych sytuacji lokalnych (w ktorych
wplyw globalny jest zaniedbywalny lub latwy do opisania) i
porownuje wyniki z rzeczywistoscia. Jesli sie na ogol zgadza, to
sa podstawy, by wierzyc, ze metoda modelowania przynajmniej w
pewnym zakresie jest poprawna (choc scislego na to dowodu na ogol
nie ma).

  Co to jest LUF ???
Witaj
A oto co znalazlam kiedys w internecie na temat syndromu LUF - moze Ci sie
przyda:

" Syndrom LUF - zespół luteinizacji nie pękniętego pęcherzyka ("luteinized
unruptured follicle syndrome"). Zwykle w ciągu 38 godzin od wyrzutu LH
pęcherzyk pęka, jednak przy tym zaburzeniu oocyt nie zostaje uwolniony. Może
to być spowodowane problemami hormonalnymi - złą pracą przysadki i zbyt niskim
stężeniem LH. Przyczyną może też być zespól policystycznych jajników.
Zaburzenie wykrywa się dzięki badaniom USG i testom na LH. Czasem nie pęknięty
pęcherzyk przekształca się w ciałko żółte bez uwolnienia jajeczka, dlatego też
testy na progesteron w drugiej fazie cyklu mogą nie wykazywać nieprawidłowości,
a w przypadku mierzenia temperatury podstawowej ciała obserwuje się
hipertermię. Leczenie polega na podawaniu HCG, jeśli problem spowodowany jest
zaburzeniami hormonalnymi. Przy PCOS pomaga laparoskopia i "nakłuwanie"
jajników"

U mnie lekarz zastosowal nastepujaca terapie: W pierwszym cyklu bylam
stymulowana CLO a nastepnie w okresie okoloowulacyjnym podany mi zostal
choragon (gdy pik LH byl na krzwej wzrostu). Niestety nie przynioslo to
zadawalajacych reuzultatow tzn. dominujacy pecherzyk nie pekl tylko rozrosl sie
do znacznych rozmiarow. W kolejnym cyklu, ktory odbyl sie bez stymulacji CLO
lekarz zamiast choragonu podal mi w odpowiednim momencie pregnyl i decapeptyl.
Ta terapia poskutkowala ) W 15 dc obraz na monitorze wskazywal na odbyta
owulacje. Teraz bedziemy obserwowac jak dalej beda zachowywaly sie moje
pecherzyki.
W przypadkach nie pekania pecherzykow kolejnym etapem leczenia jest
laparoskopia.
Pozdrawiam serdecznie
jutrzenka

  Zagadkowe PCO!
gugugugu napisała:

> Przyblize wam w skrocie historie, tak wiec ok pol roku temu po rutynowym usg
> (planowalam zaczac sie starac) lekarz powiedzial ze obraz usg jest typowy dla
> pco (duzo malych pecherzykow brak dominujacego - brak owulacji)

Jesli to było jakieś 10-16 dni przed nastepna miesiączką, to taki obraz USG
powinien niepokoić. Jesli natomiast na poczatku , czy nawet w środku, ale
długiego cyklu, to badanie nie jest wiarygodne (pęcherzyk dominujący powinien
byc widoczny jakieś 7 dni przed owulacja, czyli 17-21 dni przed nastepna
miesiączką).

Cykle zawsze
> nieregularne od 34 - 60 dni,

Dlatego warto rozpocząć obserwacje podstawowej temperatury ciała i sluzu
(ewentualnie szyjki), aby zobaczyc, czy faktycznie cykle sa bezowulacyjne, czy
tylko owulacja występuje później).

oprocz tego zadnych objawow, nie mam nadwagi,
> zbytniego owlosienia i badania hormonalne tez NIE wykazaly PCO!!!

Tym bardziej rozpoczełabym swoja przygodę z termometrem.

Jedynie
> progrest = 14.1 (czyli podobno za niski jak na 10 dni po owulacji

A skąd wiadomo, ze własnie 10 dni temu była owulacja? lekarz dał rutynowo
skierowanie?

czyli
> potwierdzil ze nie bylo owulacji - tak powiedzial lekarz)
Albo badanie nie było po owulacji, tylko przed nią.

> co wy myslicie co mam robic??? zmienic lekarza i zaczac badania od
> poczatku??? powiedzcie prosze macie jakis pomysl co to moze byc????

Ja napiszę ci tak: po pierwsze- wpisz tu na forum dni cyklu, w którym miałaś
robione USG i badanie hormonów oraz informacje o długościach tych cykli.
A po drugie- odwiedź pewne forum, poczytaj, zastanów się, czy może jednak warto
rozpocząć obserwacje objawów swojej płodności. To nikomu nie zaszkodziło, a
pomogło wielu. Przynajmniej wakacji nie zmarnujesz i przekonasz sie, czy te
cykle sa tylko nieregularne, czy w dodatku bez owulacji (a to duuuuża różnica!).
Tutaj link do forum:

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906
Tam naprawdę wielu ciekawych rzeczy mozna się dowiedziec, a dziewczyny
odpowiadają bardzo sensownie. Jakbys miała jakieś pytania, to pisz tam śmiało-
zawsze coś poradzą.
Pozdrawiam

  PCO - czy wyniki na to wskazują ?????????
FIFKO!
Nie sadze, bys miała PCO.
Napisałaś, że ostatni cykl był 45 dniowy. Czy to własnie w nim robiłas podane
wyniki?
Wymordowac lekarzy, którzy każą robic progesteron w 21 dniu cyklu- zakładaja z
góry, ze 7 dni wcześniej była owulacja, czyli cykl bedzie trwał 28 dni. A skoro
najczęściej kobiety zgłaszaja sie do lekarza z nieregularnymi cyklami, to
dlaczego w badaniach sa traktowane jako te miesiączkujące regularnie???
Badanie progesterony byłoby miarodajne, gdybyś je wykonała 7 dni PO OWULACJI!!!
Niezaleznie od dnia cykly- tu chodzi o to, aby sprawdzić, czy ciałko żółte jest
wydolne, a ono swoją maksymalną chęć do życia przejawia własnie 7 dni po
owulacji!!!! Skoro test owulacyjny wyszedł Ci pozytywny w 2o dniu, to jasne, że
owulacja nastapiła dopiero za 12-36 godzin- i to oczywiste, ze tuz po owulacji
progesteron nie jest jeszcze wydzielany w wiekszych ilościach, bo ciałko żółte
dopiero sie TWORZY. Daltego ten wynik masz po prostu- nieuzyteczny. Poziom
progesteronu bada sie w momencie utworzenia sie i maksymalnej działalności
ciałka żółtego- czyli 7 dno PO OWULACJI, a to nie zawsze jest 21 dc, ba, w
przypadku cykli nieregularnych, ale owulacyjnych, dzień owulacji nie bedzie w
14 dc. Owulacja wystepuje nie w 14 dc, ale ok. 10-14 dni przed NASTĘPNĄ
miesiączką. ZAWSZE! O tym, jak długi bedzie cykl, decyduje faza DO owulacji, bo
ta po owulacji jest STAŁA i wynosi własnie te 10-14 dni (stała dla każdej z
nas: dla jednej 10, a dla innej np. 12).
Jesli masz nieregularne cykle, to przede wszystkim zrób poziom prolaktyny-
także po obciążeniu metoclopramidem- najlepiej na poczatku cyklu, bo po
owulacji troche sie zwieksza jej poziom.
Jesli chcesz zrobić badania w kierunku PCO, to faktycznie: LH i FSH, ale 3-5
dc, nie póxniej. Jesli robisz testy owulacyjne, to progesteron rób 8 dni po
pozytywnym tescie- kiedy będzie juz po owulacji.Jesli USG- to tylko w
pierwszych dniach cyklu (do 6dc)- potem w jajniku wzrastaja pęcherzyki
pierwotne i każdy na usg wykryje PCO (które go oczywiście nie będzie).
Swoja droga- polecam obserwacje chocby tylko podstawowej temperatury ciała i
dodatkowo śluzu- wtedy żaden lekarz Cie nie nabierze na badanie progesteronu w
21 dc i sama dojdziesz do wniosku, ze to kompletna bzdura. Aha- i bedziesz tez
wiedziała, czy w ogóle duphaston Ci potrzebny, a jesli tak- to od kiedy go
wziąć (bo jesli masz jego niedobory, ale i owulacje, to progesteron bierze się
PO owulacji, bo inaczej namiesza i owulacja może w ogóle nie wystapić).
Jesli chcesz wiedziec więcej- to zapraszam na prywatne forum na ZDROWIU-
Naturalne Planowanie Rodziny.

  MITY w NAUCE
metr
Z tym nie powinno być większych problemów ;)

1 m = c x 1 /299 792 458 s
(definicja zatwierdzona przez Generalną Konferencję Miar i Wag w 1983)

(wcześniej było to 1 659 763,73 długości fali emitowanej przy przejściu między
pewnymi określonymi poziomami kryptonu 86)

Sprowadza to problem tej jednostki do definicji jednostki czasu:

Od 1967 r. sekunda oznacza
1 s = 9 192 631 770 okresów promieniowania
dla przejścia między określonymi poziomami
struktury nadsubtelnej pewnego określonego
stanu podstawowego atomu cezu 133Cs
(w spoczynku, w temperaturze 0 stopni K)
(obowiązuje od 1967 r.)

A wszystko to na naszej planecie w naszym skromnie "pogiętym" zakątku
wszechświata ;)

Widać, że definicje te są nader robocze (czas dzielący nas
od ostatnich zmian w 1967 i 1983 r., to nie są epoki w skali
antycypowanej przyszłości cywilizacji).

Umówmy się że bądą one jednak valid ad infinitum.

Załóżmy teraz, że dookreślimy je zerową krzywizną czasoprzestrzeni,
tzn. metr i sekunda są tak jak wyżej zdefiniowane na wybranym fragmencie
globalnie "pogiętej" czasoprzestrzeni, o lokalnej metryce indukowanej
identycznej z globalną metryką (z dokładnością do i) przestrzeni 5-wymiarowej w
której pogrążyliśmy ową rozmaitość mniej więcej "równolegle" do "podstawy"
(pierwszych 4ch wymiarów euklidesowych wyznaczonych osiami kartezjańskimi
wymiarów przestrzennych i czasowym).
W taki sposób, że nasz wybrany fragment jest dokładnie równoległy do tej
podstawy (oś do osi). Może być? Czy z kolei ja jestem zupełnie niejasny
albo też niezupełnie jasny ;) mówiąc językiem Alicji z Krainy Czarów?

  Słynny "Zestaw odchudzający" :D
Słynny "Zestaw odchudzający" :D
Zestaw ten składa się z trzech produktów.

1.XXL 100% ziół do wanny (koncentrat)
info: Całkowita, rewelacyjna nowość na rynku. W badaniach klinicznych
osiągnięto średnio zmniejszenie obwodów w talii o 4 cm, a w udach o 3 cm.
Około 50 ml. koncentratu należy wlać do wanny z ciepłą wodą i masując miejsca
szczególnie bogate w tkankę tłuszczową - utrzymywać temperaturę przez ok. 1,5
godz. Podstawowa kuracja - to min. 5 kąpieli co drugi dzień. Koncentrat
zawiera: wyciągi z glonów morskich, L-karnitynę, wyciągi z dwóch rodz.
bluszczu, kasztanowca, iglicy, witaminę E, wyciąg z syzygium indicus,
nostrzyka lekarskiego, mitochondriów komórek roślinnych, antycellulit complex.
250 ml

2. Żel do mycia i pielęgnacji ciała XXL
info: Hypoalergiczny żel do mycia i pielęgnacji ciała dla osób dbających o
gładką i zgrabna sylwetkę. Skutecznie zmywa różnego typu zanieczyszczenia,
ułatwia złuszczanie nadmiernie rogowaciejącego naskórka dzięki zastosowaniu
substancji zmywających pochodzenia roślinnego. Dzięki zastosowaniu, jak w
preparatach wyszczuplających A.T.W. XXL unikatowego kompleksu ziołowego żel
przygotowuje skórę do przyjęcia balsamu XXl i wspomaga jego działanie. 250ml.

3.XXL Balsam wyszczuplający dla osób otyłych i bardzo otyłych
info:
Rewelacyjny preparat do wyszczuplania sylwetki, zawiera l-karnitynę, algi
morskie, kasztanowiec. Udrażnia naczynia krwionośne, przyspiesza spalanie
tłuszczu, obkurcza skórę, odżywia i pilegnuje. Efekty widać już po kilku
dniach - produkt nominowany do godła Teraz Polska za skuteczność. 170ml

Producent dołącza do zestawu ulotkę z zapisem całego przebiegu kuracji, z
poradami takimi jak np. codzienna 20 minutowa gimnastyka i stosowanie diety
1500 kcal.
Obiecywane rezultaty mają być widoczne już po dwóch tygodniach. Z tego co
wyczytałam, najważniejsze w całej kuracji są kąpiele w ziołach- codziennie,
godzinę, z szorowaniem ciała szorstką rękawicą.

  Kiedy "doszłyście do siebie"?
Ja po pierwszym poronieniu, ktore bylo dla mnie zaskoczeniem, bo przeciez takie rzeczy sie zdarzaja gdzies tam, ale nie mnie, zamnknelam sie w sobie, myslalam tylko o swoim bolu, nie wyobrazalam sobie powrotu do pracy, do ludzi i chcialam jak najszybciej znow byc w ciazy. Tym bardziej bylo mi ciezko, ze stalo sie to dwa tygodnie przed Swietami Bozego Narodzenia,moja mama umierala, a ja musialam udawac ze nic sie nie stalo.Po 3 miesiacach znow bylam w ciazy, ale i tym razem sie nie udalo.Postanowilam zrobic badania i odczekac kilka miesiecy, bo nie czulam sie gotowa na kolejna ciaze.Tym razem przeciwnie, nie moglam siedziec w domu, zeby nie myslec,straszny byl ten natlok mysli, bardzo szybko wrocilam do pracy.Bardzo dlugo nie moglam patrzec obojetnie na kobiety w ciazy,matki z wozeczkami. Mysle, ze przelamalam to, gdy przyjaciolka poprosila mnie, zebym chodzila z nia do szkoly rodzenia.Balam sie, jak zareaguje, ale bylo ok. Wtedy chyba zaczelam myslec o kolejnej ciazy. Tym razem zaszlam dopiero po 7 miesiacach, gdy zrezygnowana, przestalam obserwowac swoje cykle, mierzyc temperature, liczyc dni, planowac, robic testy owulacyjne. Mam nadzieje, ze Ty nie bedziesz musiala tak dlugo czekac i wkrotce znow ujrzysz dwie kreseczki. Moze potrzebujesz jeszcze troche czasu, zeby znow moc cieszyc sie kazdym dniem. Pozytywne myslenie naprawde pomaga. Moj gin powiedzial, ze doprowadzi moja ciaze do porodu i ja w to uwierzylam. I jeszcze jedno, takie bardzo wczesne poronienia moga byc spowodowane nieprawidlowosciami w zarodku, ktory nie mialby szans na przezycie i natura sama eliminuje takie zarodki a kolejna ciaza moze byc zupelnie normalna. Jesli chcesz byc spokojniejsza, to mozesz zrobic kilka podstawowych badan. Chetnie sluze rada, jesli mialabys jakies pytania lub watpliwosci. Moja rada, nie martw sie, ciesz sie kazdym dniem i uwierz, ze i Ty bedziesz w koncu mama i przytulisz malego lobuza, ktory czasem niezle da Ci w kosc Pozdrowienia

  POMOCY nie wiem co mam zrobic
Witaj Miszelinko!

Co za kretyn z tego lekarza, sorry za brutalnosc. Nigdy wiecej nie idz do
niego. Znajdz koniecznie innego. To chore, zeby tak traktowac ludzi. Przeczy
sam sobie, mowi ze to moze okres ale moze trzeba lyzeczkowac, czyli podejrzewal
jednak ciaze!!! Czy ten pierwszy, ktory zdiagnozowal ciaze to ten sam?
Jesli zrobilas test i wyszedl pozytywnie, i dodatkowo gin stwierdzil ciaze - to
raczej byla to ciaza (( Najlepiej potwierdzilby to wynik badania stezenia
hormonu beta HCG z krwi.
Lyzeczkowanie macicy (czyli oczyszczanie jej z resztek po ciazy) nie zawsze
jest konieczne, zwlaszcza po poronieniu tak wczesnej ciazy. Czesc dziewczyn
tutaj miala lyzeczkowanie, czesc nie miala. To zalezy od tego czy Twoja macica
sama sie ladnie oczysci czy tez nie. Nie martw sie, jesli nawet bedzie taka
potrzeba u Ciebie to nic strasznego. Robia to w znieczuleniu ogolnym (w
szpitalu) i tego samego dnia wychodzisz do domu. Przez kilka dni mozesz sie
gorzej czuc, krwawic, ale to szybko mija.

Koniecznie powinien zbadac Cie lekarz za pomoca USG. Wydaje mi sie, ze skoro
mocno krwawisz to macica raczej dobrze sie oczyszcza, nie jest to chyba
krwotok, prawda? Jednak nie wolno tej sytuacji teraz lekcewazyc i musisz sie
obserwowac - czy Cie cos bardziej nie boli, czy nie masz temperatury, niemilego
zapachu z drog rodnych. To sa sygnaly niepokojace i wtedy trzeba isc do
lekarza. Dziewczyny tutaj z pewnoscia cos jescze podpowiedza.

Miszelinko, badzo mi przykro z powodu utraty maluszka (( Poronienia jednak
zdarzaja sie o wiele czesciej niz nam sie zdaje. Nie jest to wyrok,
prawdopodobnie druga ciaza przebiegnie bez komplikacji. Wazne jednak bys przed
drugim podejsciem zrobila kilka podstawowych badan. Liste ich znajdziesz w
naglowku naszego forum.

Pozdrawiam Cie, przesylam wirtualne usciski i pisz, pytaj o wszystko.
Mnie dziewczyny z forum wspieraly w najgorszych chwilach.

  WYPOWIEDZIENIE UMOWY POMOCY!!!!
> Od ok. 1,5 roku jestem zatrudnimy w prywatnej firmie na czas nieokreślony
> Z powodu złych warunków pracy (warsztat samochodowy)
> Brak odpowiedniej temperatury pracy (zimniej niż na dworze)
> Brak odzieży roboczej
> Brak środków czystości
> Przymusowe nadgodziny
> Brak szkolenia bhp i ppoż
> Brak aktualnych badań lekarskich (bo nie ma kto za nie zapłacić)
> Zaległości w wypłacie wynagrodzenia
> Brak urlopu (lub ekwiwalentu za urlop)

Cóż, na podstawie dopuszczenia się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków
pracodawcy wobec pracownika, rażącego naruszenia przepisów Kodeksu Pracy, jak
najbardziej może Pan natychmiastowo rozwiązać stosunek pracy bez
wypowiedzenia.Proszę pamiętać, że rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia
przez pracownika nie może nastąpić później niż 1 miesiąc od uzyskania przez
niego wiadomości uzasadniających rozwiązanie umowy.

Przykładowy wzór rozwiązania umowy bez wypowiedzenia można pobrać z tego adresu
( póżniej wydrukować ) :

www.pracuj.pl/_files/GP-wzor-rozwiazanie_umowy_o_prace_przez_pracodawce_bez_wypowiedzenia.doc

Oczywiście na podstawie dopuszczenia się ciężkiego naruszenia podstawowych
obowiązków pracodawcy wobec pracownika przysługuje Panu odszkodowanie w
wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia.

Proszę pamiętać, iż pracodawca, może domagać się od Pana (pracownika )
zadośćuczynienia (odszkodowania), jeżeli będzie uważał, że nie miał Pan prawa
rozwiązać z nim umowy w trybie natychmiastowym.Proszę się jednak nie martwić, z
Pana wypowiedzi bardzo jasno wynika, że pracodawca w sposób rażący dopuścił się
naruszenia podstawowych obowiązków względem Pana (pracownika).Nie będzie Pan
obowiązany do pokrywania jakichkolwiek opłat z tego tytułu.Wszelkie koszta
tymczasowo poniesie skarb państwa, póżniej pracodawca.

Zanim cokolwiek Pan uczyni w tej sprawie, proszę natychmiastowo zawiadomić
Państwową Inspekcje Pracy ( można zarządać anonimowości ), domagając się
kontroli.Być może kary pieniążne dla pracodawcy będą dobrym rozwiązaniem.Ma Pan
pełne prawo skorzystać z bezpłatnej konsultacji prawnej z prawnikiem PIPu.

Proszę również złożyć pozew do Sądu Pracy o wypłate należnego Panu
odszkodowania.Wnioski po kontroli PIP w zakładzie pracy będą bardzo cennym
dowodem dla sądu - świadczącym o rażącym naruszeniu obowiązków wobec pracownika.

i na koniec - proszę pomyśleć o swoich kolegach którzy tam pracują.

  Dwójkowicze z Parkowej wczoraj, dziś i jutro!
Ja wciąż, przy sprzyjającej pogodzie, wykonuję na działce zaległe prace
jesienne. I dumam nad przychylną mi aurą...
'
W kwestii zmian klimatu interesujące, oficjalne stanowisko, znakomicie odmienne
od poglądu wielu klimatologów, zajął Komitet Nauk Geologicznych Polskiej
Akademii Nauk;
'
"Badania geologiczne dowodzą niezbicie, że stała zmienność jest podstawową cechą
klimatu Ziemi w całej jej historii, a zmiany zachodzą w nakładających się
cyklach o różnej długości- od kilkuset tysięcy do kilkunastu lat. Dłuższe cykle
klimatyczne są wywoływane przez czynniki pozaziemskie o astronomicznym
charakterze i zmiany parametrów orbity ziemi, a krótsze- przez czynniki
regionalne i lokalne. Nie wszystkie czynniki zmian klimatu i zjawiska
klimatotwórcze zostały jeszcze w pełni rozpoznane..... Choć w historii Ziemi
dominował klimat znacznie cieplejszy od współczesnego, wielokrotnie dochodziło
do potężnych globalnych ochłodzeń, których efektem był zawsze rozwój rozległych
zlodowaceń... DLATEGO WIARYGODNE PROGNOZOWANIE ZMIAN KLIMATU ZIEMI, NIE MÓWIĄC O
CHĘCI IM ZAPOBIEGANIA, KSZTAŁTOWANIA CZY PRZECIWDZIAŁANIA MUSI BRAĆ POD UWAGĘ
WYNIKI BADAŃ JEJ PRZESZŁOŚCI GEOLOGICZNEJ- a więc czasu gdy ludzkości (i
przemysłu) nie było na naszej planecie ............ Od 12 tysięcy lat Ziemia
znajduje się w kolejnej fazie cyklicznego ocieplenia i jest w pobliżu jego
maksymalnego natężenia ....................... W ciągu ostatnich 400 tysięcy
lat-jeszcze bez udziału człowieka- zawartość CO2 w powietrzu ...już 4-krotnie
była podobna, a nawet wyższa od obecnej. Przy końcu ostatniego zlodowacenia(!),
w ciągu kilkuset lat, srednia roczna temperatura globu zmieniała się
parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10' C (!!) na półkuli północnej- a więc
były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dziś obserwowane..............
W ubiegłym tysiącleciu, po okresie ciepłym, z końcem XIII wieku, rozpoczął się
okres chłodny trwający do połowy XIX wieku, po czym znów nastało ocieplenie w
którym właśnie żyjemy....."
'
Mocno przydługi ten cytat, za co przepraszam. Mnie on zaintrygował. A zawiera
jeszcze wiele ciekawych stwierdzeń rzucających światło na żywo i powszechnie
dyskutowany problem globalnego ocieplenia. Jednym z nasuwających się wniosków
jest ten, iż nie nalezy przesadzać z przypisywaniem wpływu czynników pochodzenia
antropologicznego na klimat Ziemi.
'
Handel nadwyżkami emisji CO2 to dobry interes?

  TŁUSZCZE - kilka faktów
bardzo dobry post,monaluiza.
promocja olejow roslinnych, ktora lawinowo zaczela sie po drugiej wojnie
swiatowej i trwa do dzis walnie przyczynila sie do epidemiii wielu chorob
chronicznych na calym swiecie.
zauwazmy, ze wczesniej jedynymi tluszczami uzywanymi na calym swiecie byly
tluszcze zwierzece, olej kokosowy, i oliwa z oliwek.
obecnie wiekszosc zasiewanego arealu upraw na kontynencie amerykanskim to
kukurydza, soja i rzepak, w dodatku wszystkie trzy genetycznie modyfikowane!
polki w supermarketach uginaja sie pod ciezarem butelek z tymi olejami, a
smalcu w ogole nie mozna znalezc, gdzies tam w kaciku pare kostek.
nie szukajac nawet danych statystycznych golym okiem widac co ludzie uzywaja w
kuchni.
chce tu sprostowac informacje monaluizy na temat oleju rzepakowego w kanadzie -
jest go tu bardzo duzo, tak jak pozniej piszesz, pod nazwa canola oil,
wiekszosc (oprocz organicznego) produkowana z rzepaku GM. ten olej szybko
jelczeje i zeby zlikwidowac zapach jelczenia deodoryzuje sie go . w czasie tego
procesu powstaja bardzo szkodliwe tluszcze trans. ten tluszcz przyczynia sie
rowniez do niedoborow witaminy E, jak wykazaly badania, bo pretwarza sie go w
wysokich temperaturach i cisnieniu.
badania rowniez wykazaly, ze blaszki miazdzycowe maja w swoim skladzie w
wiekszosci tluszcze nienasycone, a nie nasycone.

na szczescie coraz wiecej mowi sie i pisze o korzystnych wlasciwosciach oliwy z
oliwek i ostatnio widac jej zdecydowanie wiecej na polkach sklepowych.
karygodne bylo wyeliminowanie masla z piramidy zywieniowej, nie wiedzialam o
tym. przeciez to powinien byc podstawowy tluszcz w zywieniu dzieci.
przypomina mi sie w tym miejscu dosadny komentarz mojej babci sprzed wielu,
wielu lat, kiedy margaryna pojawila sie na rynku "u nas w domu tego g....na
jesc sie nie bedzie".
byla rzeczywiscie podlej jakosci, pozniej smak sie poprawial i wmowiono ludzim
ze jest lepsza od masla. krazylo nawet powiedzenie "tylko margaryna mleczna
przeciw ciazy jest skuteczna":))))
malo mowi sie o tym ze w masle wystepuje tzw.actiwator X (najwiecej go w masle
produkowanym w maju, kiedy krowy wychodza na zielone pastwiska), ktory walnie
przyczynia sie do wchlaniania mineralow z pozywienia.

wracajac do olejow - duzo sie ostatnio mowi pozytywnie o oleju z pestek
grejfruta. czy ktos moze cos wiecej powiedziec na jego temat???
bede wdzieczna.
pozdrawiam

  usuniecie guzka z piersi
Witam Coroline, postaram sie cos niecos napisac. Mialam usuniety guzek dwa
lata temu (mialam wtedy 23 lata). Byl juz dosyc "wypasiony", spory, Twoj to
jest malutki. Nie mialam wczesniej biopsji, lekarze na podstawie USG i wywiadu
stwierdzili, ze to zmiana lagodna. Zabieg robilam prywatnie, odbyl sie przy
znieczuleniu miejscowym, wiec caly czas bylam przytomna.
1. Wczesniej szczepilam sie na zoltaczke, ale wlasciwie przypadkiem i dobrze
sie stalo. Nie kazali mi robic zadnych badan, wiec sama zrobilam sobie takie
podstawowe.
2. Zabieg mialam na dzien przed miesiaczka i byla to najwieksza glupota. Co
prawda dzwonilam wczesniej i to sygnalizowalam, ale coz... Dostalam okres i
okopne bole, musialam nawet wzywac pogotowie, bo nic nie pomagalo. Tak wiec
najlepiej robic w pierwszej polowie cyklu, jak sadze.
3. Znieczulenie miejscowe (zastrzyk), jak mnie cos zabolalo, to jeszcze mnie
znieczulili w trakcie zabiegu. Nie bolalo. Zabieg trwal z 40 minut do godziny,
ale ja mialam naprawde sporego guzka. Pol godziny po zabiegu bylam w domu.
4. Komplikacje w postaci okropnego bolu miesiaczkowego nastepnego dnia. Jak
sie czulam, przez tydzien bylam slaba, poza tym na piersi mialam dosyc gruby
opatrunek, wiec o wychodzeniu na miasto nie bylo mowy. Przez jakies pierwsze
dwa, trzy dni lezalam w lozku. Podwyzszona temperatura - to wszystko. No i
bolalo mnie miejsce po zabiegu, bo sie tam wszystko zabliznia. Czasami boli
mnie tam tez przed miesiaczka.
5. To byly wakacje... Ale tydzien zwolnienia wystarczy.
6. Mialam operacje prawie plastyczna - ciecie dookola brodawki, chociaz guzek
byl z boku. Blizny prawie nie widac, tylko jasniejsza obwodka wokol brodawki.
7. Badanie histopatologiczne potwierdzilo podejrzenia o zmiane lagodna. Z
tego, co wiem, moze sie tak zdarzyc, ze wynik bedzie inny, ale jesli mialas
biopsje, a zmiana jest taka mala, to na 100 proc. wynik bedzie taki sam.
Nie martw sie, rana sie zablizni, zapomnisz o tym. Dobrze, ze to teraz, a nie
pozniej. Trzymaj sie cieplo!

  Pytanie do Pani Doktor
Nie umiem powiedziec czy była owulacja- powino sie wykonac badania hormonalne-
na początku w II połowie cyklu progesteron i prolaktynę, a potem dalsze badanie
w zakleznosci od wyników i objawów klinicznych- ewarto polecić tez pomiar
podstawowej temperatury ciała

  Niska temperatura w ciąży
Dziękuję Wam za rady. Jak to dobrze wiedzieć, że gdy jest problem, można
wstukać go komputera i zaraz jakieś dobre dusze pośpieszą z pomocą.

Niestety wciąż się martwię i czekam na miesiączkę. Jeśli jutro się nie pojawi,
powtórzę test. Chciałabym móc liczyć na pomoc i wsparcie mojego ginekologa,
ale... Mieszkam zagranicą, ginekologa wybrałam polecanego niemal przez
wszystkiem znane mi tu panie, który okazał się być, jak z mężem go nazywamy, Mr
Fine. W praktyce w jego opinii wszystko jest w porządku, a dociekliwe pytania
kwituje uśmiechem. Kiedy poszłam do niego z mężem pierwszy raz, ponieważ w
najbliższej przyszłości planowaliśmy ciążę, ten tylko mnie obejrzał, od ręki
zrobił badanie śluzu pod mikroskopem i... to wszystko. Nawet nie spytał o
szczepionki, nie zalecił choćby badania krwi i moczu (a trzeba przyznać, że
dość szczupło i anemicznie wyglądam). Ja wiem, że tu należy liczyć się z
ubezpieczalnią, która może nie zechcieć zrefundować nie potrzebych jej zdaniem
badań, czy zbiegów, ale... chyba jest jakieś minimum. Z tego co tu czytam, to w
Polsce podstawowe badania jakie przechodzą kobiety planujące poczęcie to tutaj
luksus.
Ach, wyżalam się do Was kobitki, bo czuję, że z tymi wszystkimi wątpliwościami
jestem tu sama. Niby dobrze, jak lekarz traktuje zajście w ciążę, samą ciążę i
poród jako coś naturalnego, gdzie zbytnia medyczna interwencja nie jest
konieczna, jednak w konsekwencji pewnie nie mam szans na badanie krwi
(ubezpieczalnia może nie chcić zapłacić za takie "fanaberie", toż nikt nie
umiera, a płacenie z własnej kieszeni może okazać się nierealne), czy życzliwą
poradę (pewnie każą czekać spanikowanej w ich mniemaniu pacjentce).

Coż, chyba jeszcze troszkę poczekam, może przyjdzie miesiączka, a jak nie to
idę do lekarza i moje zmartwienie, dlaczego temperatura jest tak niska, wciąż
będzie aktualne.

  Rozpad PO?
Niektóre z izotopów polonu mają czas rozpadu połowicznego powyżej 1 mld lat.

Polon 84Po - pierwiastek chem. z bloku p, grupy 16; radioaktywny metal
występujący w niektórych rudach uranu otrzymywany także przez bombardowanie
bizmutu neutronami w reaktorze jądrowym. Odkryty w lipcu 1898 roku przez Marię
i Piotra Curie (po przeanalizowaniu składu chemicznego tony odpadków
dostarczonej im z Czechosłowackiej kopalni uranu ). W przyrodzie polon
występuje w rudach uranowych. Najczęściej stosowany izotop 210Po otrzymuje się
przez bombardowanie 209 Bi neutronami lub przeróbkę rud uranowych ,
zawierających ok. 0,1 ppb tego pierwiastka. Do ważniejszych związków polonu
należą: H2Po (nietrwały, lotny), PoCl2, PoO2, PoO, PbPo, PoS, Po(OH)4. Znane są
także liczne związki metaloorganiczne, zawierające polon, np. pochodne
fenylowe, tolilowe, mezytylowe. 210Po obecny jest w dymie papierosowym. Polon
jest silnie toksyczny. Znajduje zastosowanie w analizie aktywacyjnej jako
źródło cząstek a lub neutronów (w mieszaninie z berylem) oraz w badaniach
mechanizmów procesów elektrodowych.

rok odkrycia 1898
liczba atomowa 84
masa atomowa (208,982)
elektroujemność (2,0)
wartościowość +2, +4, +6
zawartość w skorupie ziemskiej
(litosfera + atmosfera + hydrosfera) 2.10-14 %
temperatura topnienia (oC) 250
temperatura wrzenia (oC, p = 1 atm) 962
liczba znanych izotopów (w tym trwałe tzn.
o okresie półrozpadu ponad 1 mld lat) 27(0)
konfiguracja elektronowa stanu podstawowego:
[Xe] 4f14 5d10 6s2 6p4
1s2 2s2 2p6 3s2 3p6 3d10 4s2 4p6 4d10 5s2 5p6 4f14 5d10 6s2 6p4

chemia118.webpark.pl/Pierw/polon.htm

  Czy to i mnie dotknęło ?
Czy to i mnie dotknęło ?
Opiszę po krótce swój przypadek. Z niezidentyfikowanym schorzeniem walczę już
parę lat. Odwiedziłem wielu lekarzy, leczyłem się na różne jednostki
chorobowe a objawy trwają nadal. Trafiłem na to forum i zaczynam sobie
niektóre rzeczy układać i coraz bardziej się niepokoję czy to i ja nie
złapałem kiedyś jakiegoś kontaktu z kleszczem ?
Mam 55 lat. Od kilku lat z wykazu objawów o większym lub mniejszym nasileniem
występują u mnie niżej podane :
- sztywne stawy, szyja i kark, trzeszczenie szyi i jej ból punktowy w lewej
stronie
- obolałe żebra, bóle biodra prawego, bóle i kurcze mięśni
- nadwrażliwa skóra, bóle tkanki podskórnej, może tłuszczowej lub łącznej
zwłaszcza prawej połowy brzucha,
- zawroty głowy i zaburzenia równowagi, coraz gorsza pamięć,
- bezdech nocny, nieraz drętwienia palców które po chwili po obudzeniu
ustępują
- częste zmiany nastroju, zdenerwowanie tymi dolegliwościami, drażliwość
- mimowolne napięcia mięśni nóg
- obniżona temperatura ciała 34,5, do 36,0 , niski puls 52 do 63 u/min
- wykonane badania podstawowe tj. morfologia,ob,cholesterole i szereg innych,
mocz, kał (krew, pasożyty, grzyby), prześwietlenia kręgosłupa, usg a nawet
tomografia jamy brzusznej są w książkowej normie ;

Moje pytanie do Pana dr Artura :
Co z tym fantem zrobić ? Czy próbować diagnozy w kierunku boreliozy (testy) ?
A jak czytam co pan pisze to po wielu latach mogą być negatywne.
Jeśli mam być szczery to jakoś nie przypominam sobie w ostatnich latach
typowego kontaktu z kleszczem. Jak każdy chodzę po lesie, wyjeżdżam na urlop
na biwak, bywam na różnych ogniskach przyleśnych , zbieram grzyby czy
jagody. Ale ukłucia tego robala, jego wydobywania czy też jakieś zarumieniena
skóry bym pamiętał...
Poczytałem dużą część wypowiedzi na forum i jestem mocno przestraszony
zwłaszcza długotrwałą kuracją antybiotykową. Do tej pory moja wiedza
ograniczała sie do brania przez 5-7 dni antybiotyku np. przy anginie ale zeby
przez kilka miesięcy non stop i to w końskich dawkach - to do mnie nie
dociera.
Pozdrawiam wszystkich
Leon